Posts Tagged ‘bank’

Kredyt samochodowy w Polbanku

Przedstawiciele Polbanku oferują kredyt samochodowy, który przeznaczony jest na kupno używanego samochodu. Biorąc kredyt samochodowy w Polbanku nie potrzebujesz  żyrantów ani zabezpieczeń. Kredyt samochodowy otrzymasz do ręki, co za tym idzie możesz kupić samochód tam gdzie chcesz. Możesz kupić samochód u dealera, przez internet lub od znajomego. Dodatkowo Polbank nie wymaga zabezpieczenia, za tym stwierdzeniem kryje się to, że możesz w dowolnej chwili sprzedać samochód, o takiej decyzji nie musisz powiadamiać banku. Od początku samochód, który kupujesz jest Twoją własnością. W innych bankach, bank staje się współwłaścicielem samochodu, aż do spłaty ostatniej raty. Polbank oferuje bardzo korzystny proces zawarcia umowy. Aby poznać wysokość kredytu, który możemy uzyskać wystarczy zadzwonić do banku. Po zaakceptowaniu tej kwoty Polbank wysyła kuriera, który dostarczy wniosek i odbierze brakujące dokumenty. W ten sposób można otrzymać kredyt samochodowy zaledwie w kilka dni. Kwota, którą możemy otrzymać mieści się w przedziale od 500 do 150 000 złotych. Okres kredytowania to od 6 do 84 miesięcy. Prowizja Polbanku wynosi 4%. Na stronie www.polbankefg.pl znajduje się kalkulator, który znacznie ułatwi poszukiwanie odpowiedniego kredytu. Między innymi pomoże rozłożyć raty na odpowiednią ilość miesięcy. Polbank oferuje pomoc jeśli tylko zadzwonimy lub zostawimy swoje dane w arkuszu internetowym, ktoś się z nami skontaktuje. 

Kredyt na słupa oszustwo

Bankowcy biją na alarm. A wszystko przez znowelizowaną ustawę o udostępnianiu informacji gospodarczej. Nowelizacja ustawy posiada bowiem lukę, którą mogą wykorzystać grupy przestępcze poprzez wyłudzenie kredytów.

Na czym polega luka. Nowelizacja ustawy ma na celu unowocześnienie dotychczasowej ustawy i dopasowanie jej do aktualnych czasów gospodarczych. I tak się też stało. Znowelizowana ustawa zwiększy bezpieczeństwo obrotu gospodarczego poprzez dostarczenie większej ilości informacji o złych płatnikach, poprzez zminimalizowanie zatorów płatniczych. To ważne kwestie ochrony gospodarki przed złymi dłużnikami chcących kredyt. Ale ustawa, a raczej nowelizacja ustawy ma poważną lukę.
Luką o której martwią się bankowcy to wprowadzenie kategorii dobrego kredytobiorcy. Kredytobiorca uzyska w biurze informacji gospodarczej zaświadczenie rzetelności niezbędne do starania się o kredyt, pod warunkiem, że nie spóźni się z płatnościami raty zobowiązania do 59 dni. Oznacza to, że wystarczy wpłacić jedną ratę kredytu, by dysponować zaświadczeniem. Z tej luki skorzystać może zorganizowana przestępczość, gdzie każdy będzie rzetelnym i godnym polecenia kredytobiorcą chcącym kredyt. Przestępczość zorganizowana trzyma rękę na pulsie i doskonale zdaję sobie sprawę z otwartych drzwi poprzez nowelizację ustawy.
A co oznacza tzw. słup?
Słupem staję najczęściej bezdomny, który nigdy nie brał kredytów i nie starał się o kredyt. Procedura wykorzystania „słupa” to przedewszystkim inwestycja w niego. Wizyta u fryzjera, dobre markowe ubrania, solarium. To wszystko ma na celu zrobienie jak najlepszego wrażenia na urzednikach bankowych udzielających danemu kredytobiorcy kredyt. Dobre nazwisko, wysoka pensja, wszystko dobrze udokumentowane. Nie ma podstaw do nie udzielenia kredytu z dużym debetem. Pod koniec lat 90 gang pruszkowski tylko w ten sposób wyłudził 100 tyś zł z postawionymi 80 słupami.
Nowelizacja pozwala aby słup miał więcej czasu na dziełalność. Jeśli nawet nie spłaci żadnej raty to i tak ma 60 dni na wykorzystanie rzetelnego kredytobiorcy na kredyt.

kredyt-na-slupa

kredyt-na-slupa

[źródło:BIK]

Skala takiego przedsięwzięcia może być nieobliczalna w skutkach. Bowiem w minionym roku system ochronny wyłapał ok 8,5 tyś prób takiego wyłudzenia. Ale pamiętać należy, że to tylko statystyka udaremnionych podejść. A ile było udanych?! Najprawopodobniej straty to ok 100 mln zł.
Ustawa znowelizowana w całości nie jest zła, bowiem daje większy dostęp do informacji o nierzetelnych osobach. Jeszcze nic nie jest stracone, bo bankowcy zapowiadają poprzez ścieżkę legislacyjną zmianę tych przepisów.

Bank Islandii bankrutem

bank inlandzki

bank islandzki

4 mld euro – to astronomiczna kwota długu, jaką po sobie zostawiły islandzkie banki, zanim jesienią ubegłego roku ogłosiły niewypłacalność.
Przyczny powstania takiego długu najprawdopodobniej wiedzą politycy i bankierzy na których nie miał nikt wpływu. Nieudolni politycy już nie egzystują, bo zostali usunięci po masowych demonstracjach. Domaganie się spłaty całego długu przez Islandię to według licznej grupy obywateli cios dla tego kraju. Wszystkie zadłużone państwa negocjują rozsądne  warunki spłaty zadłużenia bez klęski katastrofy gospodarczej. Zdaniem wielu od Islandi oczekuje się spłaty całego zadłużenia, gdzie stosunkowo każdy obywatel jest winien ok 12 tyś euro. Zdaniem Islandii to nie realne.

Dość trudna sytuacja w stosunkach międzynarodowych i napięcie na lini Islandia, Unia Europejska i USA, nie ułatwia każdej ze stron wyjścia z sytuacji.
Koszmar Islandii to sen z którego nadal nie moga się obudzić. W ciągu kilku tygodni z kraju najbogatszego i najstabilniejszego pozostał pariasem. Jeszcze w roku 2008 islandzki bankier uchodził za awangardę nowoczesności. Jednak ta nowoczesność źle się odbiła na Islandii. Islandczycy korzystają z banków w dalszym ciągu, ale znacznie baczniej patrzą na ręce bankierów. Bankierzy islandcy doprowadzili kraj do ruiny, obracając sumami znacznie przewyższającymi PKB bogatej, ale jednak mikroskopijnej gospodarki.
Obroty giełdy w reakcji na potężny kryzys spadły o 90%, spadła znacznie korona, a obywatele nie odzyskają swoich oszczędności. I jak tu zaufać bankierom.
Gwoździem ostatnim wbitymi do trumny Islandii okazał się system internetowej bankowości (Icaseve) przy pomocy których banki islandzkie kusiły innych zagranicznych klientów. Usługa dostępna była w Holandii, Wielkiej Brytanii.
Tak wielkie spustoszenie przez działania bankierów islandzkich dawno już nie widział Świat. W reakcji na upadłość, wściekłość była głównym motorem postępowań innych – poszkodowanych państw na działania Islandii. Wielka Brytania zamroziła brytyjskie aktywa Landsbanki, korzystając przy tym z ustawy o terroryźmie i bezpieczeństwie narodowym – stosowanej w czasie zagrożenia wojną! To oczywiście wywołało burzę w Islandii.
Wielu ekonomistów uważa, że Islandii nie można darować długu. Islandia nie jest bowiem jedynym krajem – bankrutem. W XIX w Hiszpania zbankrutowała siedem razy, a Portugalia sześć.

Żyjesz dobrze z bankiem – masz sukces!

Podstawową i gwarantującą sukces regułą wziętą z życia jest  dobroć. Dobroć wobec innych. Dobroć popłaca. Przecież uczyliśmy się religii i wpajano w nas te podstawowe zasady egzystencji międzyludzkiej. Bądź dobrym, a zostanie Ci to wynagordzone. Nie wierzyliśmy, zastanawialiśmy się wielokrotnie nad sensem dobroci kiedy kopano nas w tylną część ciała. Zwątpienie, załamanie, spadek poczucia własnej godności. Przy jednakowej bezsilności. Pamiętaj bądź dobrym, a zostanie Ci to wynagrodzone to nie puste słowa. Jednak daleko nie musimy szukać przykładów na spełnienie gadania ludzkiego.  Słowami Epikur’a „Nie można żyć szczęśliwie, nie żyjąc godnie, moralnie i uczciwie” można potwierdzić prawdziwość zasad.

Nasza dobroć, otwartość i uczciwość dostrzegą właśnie Ci, którzy muszą to dostrzec. Jeśli żyjemy dobrze z bankami to odnosimy sukcesy. To pewne. Dobre relacje firm z bankami to cały sukces funkcjonowania każdej firmy.

Jak to odnieść do Polski. Jak to ugryść jeśli chodzi o właśnie wpomniane wyżej banki? Powiedzmy, że żyje nam się lepiej jeśli za przyjaciela mamy bank. To jasne. Ale czy dla wszystkich aż tak jasne. Nie wydaje mi się. Najnowsze dane pokazują, że mino kryzysu my,  mówie my, ale mam na myśli firmy polskie mają dobre relację z bankami. Swoją drogą tylko głupek podcina gałąź na której siedzi :) . Wracając do tematu to ponad 82% polskich szefów firm uważa , że ma odpowiednie wsparcie od strony instytucji finansowych. To jeden z najlepszych wyników wśród dwunastu państw Uni Europejskiej, ponieważ średni wynik ich to 62%. Posiadamy naprawdę dobry wynik, ponieważ wyżej znajdują się tylko Filipiny, Tajwan i Chile.

Dobry wynik może być skutkiem łagodnego przejścia poprzez kryzys. Banki polskie nie odcinały się w dużym stopniu od swoich klientów jak to czyniły banki innych krajów, by złagodzić kryzys. Banki nie żądały natychmiastowego zwrotu zadłużenia, i tworzyły mocny filar pomocy dla swoich klientów.

Makroekonomicze wytłumaczenie całego procesu na zadowolenie przedsiębiorców jest łatwe. Nie myślmy sobie, że nie odczuliśmy kryzysu. To złudne myśli, ponieważ banki zaciśniły pole do polityki kredytowej – tylko w mniejszym stopniu niz inne kraje. Negatywne wrażenia przedsiębiorców z innych krajów to właśnie odczucia z brakiem dostępu do kapitału dla firm.[wg Citi Handlowy] Ponadto osłabiony popyt na kredyt był skutkiem ograniczonego planu inwestycyjnego dla firm. Zatem wymagania są mniejsze, jeśli jest mniejsze zapotrzebowanie.

Wiara w dobroć robi cuda. Polskie firmy, a dokładniej 21% firm wierzy, że w najbliższym czasie nastąpi jeszcze lepsze finansowanie przez banki ich działalności.  Oczywiście nie obędzie się bez odniesienia do pozytywów – są również głosy pesymistów i równoważą się one z pozytywnymi aspektami poprawy finansowania. Jest to dowód na rozsądne podejście firm polskich mimo trudności kredytowych.

dobrze zyj z bankiem, a odniesiesz sukces

dobrze zyj z bankiem, a odniesiesz sukces

[źródło:Grand Thornton]

Silna gospodarka państwa stanowiąca silny fundament do rozwoju przedsiębiorstw w Polsce przyniesie sukces. Sektor finansowy jest tego dowodem.

Social Bookmarks
odp kredyt-na-slupa kredyty-przedsiebiorstwa finansowanie-kredytem odsetek-firm-banki ror dynamika-kredytow-przedsiebiorstwa dofinansowanie-ue