Na co zwracać uwagę przy wyborze kredytu hipotecznego?
Decydując się na kredyt hipoteczny tak naprawdę trzeba przeprowadzić ostrą selekcję, albowiem okazuje się, że oferty mogą się znacznie różnić, tym bardziej gdy w grę wchodzi kredyt hipoteczny w obcej walucie. W każdym razie jest kilka podstawowych zasad, jakimi powinno się kierować przy wyborze. Po pierwsze ogólne rozeznanie w ofertach bankowych można uzyskać za pomocą porównywarek i rankingów ofert kredytowych. Jeśli chodzi o porównywarki, to jest to o tyle dobre narzędzie, że po wpisaniu odpowiednich parametrów kredytowych i ich zatwierdzeniu pojawia się lista wszystkich banków, w których można uzyskać taki kredyt wraz z wysokością rat i systemem spłat. Kiedy już wybierze się kilka, które najbardziej przypadły potencjalnemu klientowi do gustu, wówczas można przejść do regulaminu kredytowego, a te mogą się różnić głównie jeśli chodzi o procedury. Niestety często bywa też tak, że im prostsza procedura, tym mniej opłacalny jest kredyt, ale rzecz jasna nie jest to żadna reguła. Najlepsze kredyty hipoteczne to te z dopłatami, ale na takie niestety mogą liczyć praktycznie tylko rodziny bądź osoby samotnie wychowujące dziecko. Wszystko za sprawą rządowego programu „Rodzina na swoim”, dzięki któremu kredyt hipoteczny w ogólnym rozrachunku jest znacznie tańszy nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Oczywiście i tutaj panują pewne reguły przyznawania dopłat. Jeżeli jednak porównywarki ofert nie rozwiały wątpliwości, wówczas kredyty hipoteczne należy porównać samemu biorąc pod uwagę głównie oprocentowanie, bo przecież to od niego zależy wysokość rat, które przyjdzie spłacać kredytobiorcy. Część banków oferuje wizytę doradcy w domu klienta i bezprowizyjność, jednakże to ostatnie to także coraz częściej chwyt marketingowy. Dalej należy przypatrzyć się opisowi zdolności kredytowej, bo nawet najlepsze kredyty hipoteczne, a dokładnie ich oferty mogą przysporzyć kredytobiorcom spore trudności proceduralne. Bardzo często sama procedura może się ciągnąć nawet 2-3 tygodnie. Najlepsze kredyty hipoteczne mogą mieć także początek w Internecie, za pomocą którego, dzięki formularzom można rozpocząć procedury kredytowe, po czym umawia się z przedstawicielem banku lub pośrednikiem w umowie. Za pośrednictwo z reguły nie płaci klient, a bank, który z owym pośrednikiem podpisał umowę. Kredyty hipoteczne są z pewnością wielkim narzędziem banków, ponieważ dzięki wysokim kwotom pożyczek nawet przy niskim oprocentowaniu bank zarabia naprawdę sporo. To klienci wybierają najlepsze dla siebie kredyty hipoteczne, bo to oni mają je spłacać. Uważać więc trzeba, aby nie dać się naciągnąć na ukryte koszty czy dziwne klauzule. Tutaj np. warto też sprawdzić, jak to jest z przeniesieniem kredytu do innego banku, czy bank macierzysty stosuje jakieś ograniczenia.
Kredyt bankowy na finansowanie nieuczciwych deweloperów
Okres boomu budowlanego przyzwyczaił nas nie tylko do wygórowanych cen nieruchomości ale również do smutnych niestety zdarzeń i doświadczeń z deweloperami. Upadłe firmy, bankrutujący wykonawcy to była praktycznie codzienność. Ale jak się przed nią ustrzec skoro biorąc kredyt pod hipotekę podpisywaliśmy umowę na tzw. „dziurę w ziemi”. Jeśli klient wpłacił pod budowę jedynie zaliczkę wcale tak dużo nie tracił. W porównaniu bowiem z innymi, którzy tracili duże transze kredytu nie były to znaczące straty. Nie istnieją bowiem w polskim prawie regulacje dotyczące umowy deweloperskiej, które zapewniłoby klientom ochronę przed nierzetelnymi deweloperami. Zanim zdecydujesz się więc podpisać umowę z deweloperem powinieneś sprawdzić jego wiarygodność i kondycję finansową, ponieważ raczej nie odzyskasz pieniędzy jeżeli on zbankrutuje.
A przykładów nie trzeba długo szukać krakowski Leopard z długami na 140 mln czy wrocławski Architekt 21 to przypadki o których było bardzo głośno. W przypadku mieszkań od dewelopera gorzej jest o kredyty bankowe, ponieważ nie ma obiektu, na którego można by było przenieść prawo własności, który mógłby być zabezpieczeniem kredytu. Problemu takiego nie ma w przypadku kupna mieszkania na rynku wtórnym. Co ma począć klient, który wziął ogromny, kilkudziesięcioletni kredyt pod hipotekę? Mieszkania nie ma a długi wobec banku się mnożą. Niestety klient w sytuacji bankructwa dewelopera traci bezpowrotnie całą wpłaconą kwotę.
Zanim sprawdzimy banki i oferty na kredyty bankowe, sprawdźmy samego dewelopera oraz inwestycję: odpisy z ksiąg wieczystych, wypisy oraz wyrysy z rejestru gruntów. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości sprawdźmy, czy pod daną inwestycję wydano ostateczną decyzję o pozwoleniu na budowę. Przyjrzyjmy się również harmonogramu spłat. Deweloperzy chcą uzyskać pieniądze jak najszybciej. Tymczasem klient powinien walczyć o dokonanie płatności na jak najbardziej zaawansowanym etapie inwestycji.
Zwróćmy uwagę na kary, nie tylko te jakie będzie miał opłacić na naszą korzyść deweloper ale również te, którymi obarczani jesteśmy my. Sprawy sporne to wielkość lokalu (zmieniająca się czasem jak w kalejdoskopie) oraz ruchome terminy wpłat transz. Kredyt pod hipotekę powinien być wypłacany w transzach po każdym kolejnym etapie inwestycji a z tym deweloperzy lubią się spóźniać.
Zawsze dopilnujmy, aby wszelkie ustalenia z deweloperem zawarte były w formie aktu notarialnego. Jak tłumaczą prawnicy, forma ta jest zalecana z uwagi na późniejszą możliwość sądowego dochodzenia zawarcia umowy przyrzeczonej. Prawnicy również twierdzą, że największe bezpieczeństwo przy zakupach mieszkań, na które bierzemy tak ogromne kredyty bankowe, zapewnia nieco przestarzały przestarzały system spółdzielczy. Nawet jeśli deweloper ogłosi upadłość, syndyk jest zobowiązany do zawarcia umowy przeniesienia własności lokalu z członkiem spółdzielni umowy.
Dobrym zabezpieczeniem jest również zastrzeżenie obowiązku dokonywania wpłat na poczet zakupu nieruchomości od dewelopera na specjalny rachunek powierniczy.
Waluta kredytu nie może być dowolnie zmieniona przez bank
Bez względu na to jaki kredyt zaciągnął klient, czy jest to kredyt hipoteczny czy zwykła pożyczka gotówkowa, zarówno klienta jak i bank obowiązują postanowienia podpisanej umowy, której nie można dowolnie modyfikować. Znane są sytuacje, kiedy bank dowolnie ustalał odsetki od kredytów, czy zmieniał walutę, w jakiej została zaciągnięta pożyczka gotówkowa. Takie działanie jest niedozwolone w świetle przepisów prawa bankowego oraz cywilnego. Bank po podpisaniu umowy z klientem jest zobowiązany dotrzymać postanowień zawartych w umowie i nie może ich dobrowolnie zmieniać. Oczywistym jest, iż wszelkiego rodzaju zmiany wprowadzane przez bank, naruszają interesy konsumenta, ponieważ nowe warunki umowy są najczęściej dla nas niekorzystne. Co do waluty kredytu instytucja finansowa, ma obowiązek określić w umowie walutę pomocy finansowej jaką może być kredyt czy pożyczka gotówkowa. Zmiana waluty w jakiej klient wziął kredyt jest niedopuszczalne również w sytuacji, kiedy bank zawarł zastrzeżenie w podpisanej z klientem umowie. Jeżeli w umowie kredowej zawarty został zapis dotyczący możliwości zmiany waluty, to podlega on ocenie w kategoriach zabronionych klauzul umownych, o których mówi kodeks cywilny. Biorąc kredyt walutowy kierujemy się zazwyczaj lepszym oprocentowaniem, a zmiana postanowień zawartych w umowie często sprawia, iż będziemy musieli spłacać dużo większą sumę od tej, na którą się decydowaliśmy zawierając kontrakt z bankiem. Warto więc żyć w świadomości, iż w takiej sytuacji bank łamie prawo cywilne i bankowe, a co za tym idzie, możemy dochodzić roszczeń w temacie spłaty zobowiązania finansowego jakim może być kredyt czy pożyczka gotówkowa. Banki chcąc wprowadzić zmienny w umowie często decydują się na różnego rodzaju niezgodne z przepisami zagrywki. Przy przewalutowywaniu kredytu banki w celu wymuszenia na kliencie zgody na taką zmianę, wstrzymują wypłatę pieniędzy. Warto wiedzieć, iż także w tej sytuacji prawo stoi po naszej stronie i mamy prawo wezwać bank do wywiązania się z umowy na jej poprzednich warunkach, bowiem takie postępowanie banku narusza postanowienia umowy kredytu. Być może w umowie kredytowej są również zapisy, które nakładałyby na bank kary za niewywiązanie się z postanowień umowy, warto więc dobrze przestudiować jej treść i domagać się zadośćuczynienia. Jeśli sami nie jesteśmy sobie w stanie dać rady tocząc walkę z bankiem możemy zdać się na pomoc Komisji Nadzoru Finansowego. Warto wiedzieć jednak, aby Komisja podjęła jakiekolwiek działanie potrzebna jest informacja od klienta w sprawie naruszenia warunków umowy przez bank. Warto jednak wcześniej podjąć próbę porozumienia z bankiem na drodze negocjacji.
Dobra relacja między stawkami kredytów a odsetkami od zaległości podatkowych
Od 9 listopada bieżącego roku zmieniły się zasady obliczania odsetek za zwłokę od zaległości w podatkach. Zmiana ta oznacza podwyższenie oprocentowania. Podatnicy będą zmuszeni do wpłacania zaległości na konto fiskusa, co sprawi, iż nieopłacenie podatku w terminie będzie niekorzystne. Lepszym wyjściem będzie zapłacenie podatku, nawet jeśli będzie się to miało wiązać z wzięciem zobowiązania finansowego, jakim jest kredyt, gdyż odsetki w banku będą na poziomie niższym niż odsetki za zwłokę w niezapłaconym podatku. Dobrym rozwiązaniem będzie na przykład szybki kredyt gotówkowy. Do tej pory wysokość odsetek od podatków ustalana była jako 200 procent podstawy oprocentowania kredytu, jakim jest kredyt lombardowy, co stanowiło 10 procent w skali roku. Od 9 listopada stawka wynosi 200 procent podstawy stopy kredytu, jakim jest kredyt lombardowy i 2 procent, co w efekcie daje nam 12 procent. Instytucje udzielające pomocy finansowej jakim jest kredyt mogą śmiało liczyć na to, iż podwyższenie stawki powinno zwiększyć skłonność podatników do regulowania w pierwszej kolejności należności publicznoprawnych, nawet jeśli miałoby to się wiązać z zaciągnięciem kredytu, jakim jest szybki kredyt gotówkowy. Do wzięcia kredytu jakim jest szybki kredyt gotówkowy skłaniać będzie, oprócz podniesienia odsetek za zwłokę od zaległości podatkowych, minimalna wysokość odsetek określona przez Ministerstwo Finansów na poziomie 8 procent. Nowa ordynacja podatkowa oraz ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników oprócz zmiany naliczania odsetek od zaległości podatkowych, wprowadzają również możliwość przetwarzania przez ministra finansów danych zawartych w różnego rodzaju deklaracjach podatkowych, gdzie obowiązują oczywiście przepisy o ochronie danych osobowych oraz tajemnice ustawowo chronionych. Zmienia się również zasada udzielania ulg w spłacie zobowiązań podatkowych, w tym stanowiących pomoc publiczną w zakresie szkoleń, zatrudnienia i pomocy regionalnej. Ponadto przepisy omawianej ustawy usuwają wątpliwości dotyczące określenia momentu zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego. Zmiana zasad obliczania odsetek od zaległości podatkowych, sprawiła, iż zmieniła się relacja między stawkami kredytów, a odsetkami od zaległości podatkowych, charakter obliczania odsetek za zwłokę stał się bardziej dyscyplinujący. Korzystają na tym instytucje finansowe, gdyż bardziej opłacalna będzie splata na czegoś takiego jak szybki kredyt gotówkowy, niż odsetek podatników. Z zaistniałej sytuacji cieszą się naturalnie instytucje finansowe, które liczą na to, iż podwyższenie stawki powinno zwiększyć skłonność podatników do regulowania w pierwszej kolejności należności publicznoprawnych, a co za tym idzie, zwiększy się skłonność do zaciągania zobowiązań finansowych wobec banków.
Nowa hipoteka to dla banków korzyść czy dobrowolny przymus?
Niestety nowa hipoteka nie wróży dla banków niczego dobrego. Bankowcy intensywnie poszukują metody, aby obejść nowe, niekorzystne dla nich przepisy dotyczące hipotek i ksiąg wieczystych. Nowe przepisy będą obowiązywały w sytuacji kiedy dysponent nieruchomości ma kilka zobowiązań finansowych, takich jak kredyty, które zaciągnął pod zastaw hipoteki. Do tej pory każdy kredyt miał w hipotece miejsce przypisane chronologicznie i w sytuacji spłaty któregoś z zobowiązań finansowych, jakimi są kredyty wszystkie zobowiązania zajmujące miejsca poniżej przesuwały się o pozycję do góry. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego przygotowała regulacje dotyczące pomocy finansowej w takiej postaci jak kredyty hipoteczne, które mają zacząć funkcjonować w lutym 2011 roku. Nowe regulacje sprawią, iż to klient w momencie spłaty którejś z pożyczek, będzie miał możliwość zdecydowania, którego z wierzycieli umieścić w tym zwolnionym miejscu. Nowe, przygotowane przepisy oczywiście nie przypadły bankowcom do gustu i już teraz prawnicy, a właściwie ich specjalne zespoły, pracują nad tym, aby nigdy nie weszły w życie w takiej formie. Rzecznicy prasowi różnych instytucji finansowych pracują nad oficjalnych stanowiskiem wobec nowych przepisów. Nieoficjalnie banki nie ukrywają, iż prawnicy szukają sposobu, aby nadal banki i ich kredyty automatycznie znajdywały się na najwyższym miejscu hipotecznym. Co daje nowelizacja przepisów właścicielom hipotek? Zmiany w prawie hipotecznym umożliwią zachowanie miejsca po zwolnionej hipotece, a także swobodne dysponowanie miejscem, aż do wysokości hipoteki, która została wykreślona. Zmiana taka da właścicielowi silny argument podczas negocjacji z wierzycielami, można będzie negocjować obniżenie zobowiązań finansowych, jakimi są kredyty w zamian za zadowalającą pozycję w ich hipotece. Oczywistym jest, że im wyższe miejsce hipoteczne banku, tym większa szansa na odzyskanie pożyczonych pieniędzy. Jest to bardzo istotne zwłaszcza w przypadku braku wypłacalności biorcy zobowiązań finansowych, jakimi są kredyty, kiedy to zobowiązania wobec wierzycieli zaspokajane są współmiernie od zajmowanego przez nich miejsca w hipotece. Nowelizacja przepisów hipotecznych ma sprawić, iż banki nie będą mogły wymagać od dysponenta nieruchomości, by zrezygnował on z prawa do rozporządzania zwolnionym miejscem hipotecznym, jednak bankowcy wymyślili, jak sobie z tym dać radę. Banki udzielające pomocy finansowej, takiej jak kredyty hipoteczne, nie mogą zmusić klienta do takiej decyzji, jednak skłonić go, aby podjął ją dobrowolnie. Dopuszczalne jest bowiem przyrzeczenie opróżnionego miejsca hipotecznego wierzycielowi z niższą hipoteką lub osobie trzeciej. Bankowcy wyznają, iż przed wzięciem zobowiązań finansowych, jakimi są kredyty hipoteczne przez klientów, będą żądać takowych deklaracji. Już teraz wiele dużych instytucji finansowych, jakimi są banki, nie chce dawać pomocy finansowej, jaką są kredyty, jeżeli nie mają zabezpieczenia w postaci pierwszej hipoteki, po wejściu nowych przepisów w życie zapewne dołączą do nich mniejsze placówki finansowe, takie jak banki spółdzielcze oraz komercyjne udzielające pomocy finansowej, takiej jak kredyty hipoteczne.
Konta oszczędnościowe kontra lokaty
Trzymany w dowolnym banku pieniądz może „pracować” na nasze konto firmowe poprzez odsetki na rachunku oszczędnościowym albo lokacie. Do tej pory większą opłacalnością cechowały się oferowane przez bank lokaty terminowe, od niedawna jednak niektóre z nich oferują konto firmowe z oprocentowaniem wyższym niż na lokacie. Przykładem będzie BNP Paribas Fortis, który proponuje oprocentowanie 5,8 w skali roku, ale tylko w promocji dla nowych klientów. Taka akcja nakierowana jest na pozyskanie dla banku nowych klientów, jej koniec planowany jest na połowę grudnia br. Co więcej, Paribas Fortis jest jedynym bankiem, który nalicza i wypłaca odsetki wyłącznie w dni robocze, co powoduje, iż oferowane oprocentowanie rachunku nie różni się zasadniczo od proponowanego przez inny bank, jak Polbank czy Getin Bank, kapitalizujący je codziennie.
Dzienna kapitalizacja powoduje, że faktyczny poziom oprocentowania rachunku wzrasta i jest kuszący dla potencjalnych klientów. W ostatnim czasie na taki ruch zdecydował się Bank Millenium (oprocentowanie 3,65 na rachunku równe jest 4,5 % na lokacie).
Zakładając konto firmowe z dzienną kapitalizacją należy mieć na uwadze fakt, że zdeponowana kwota podlega limitom, których przekroczenie grozi często naliczeniem podatku. Jeśli jego wysokość nie przekracza 0,50 zł – nie jest pobierany, powyżej już tak i jest dodatkowo zaokrąglany do pełnej złotówki. Jaki jest tego efekt? Im wyższa kwota oprocentowania na koncie z kapitalizacją dzienną, tym mniejsza kwota limitu. Dla przykładu, w Kredyt Banku odsetki w wysokości 4,3 proc. otrzymamy w przypadku depozytu w granicach 1-15 tys. zł, powyżej górnej granicy oprocentowanie spada do 3 procent. Kapitalizacja dzienna w Polbanku sięga natomiast 5 procent, co pozwala na ominięcie niesławnego „podatku Belki”.
Obejście takiego limitu możliwe jest także przy założeniu kilku rachunków oszczędnościowych w ramach banku, choć i tu niektóre z nich wprowadzają zakazy (Bank Millennium, BNP Paribas Fortis) nie dając takiej możliwości. W takich podmiotach jak Eurobank, Polbank czy Meritum Bank można już założyć od kilku do kilkunastu rachunków.
Nie zmienia to faktu, że wiele kont oszczędnościowych to dziś lepsza lokata pieniędzy niż umieszczanie ich na prawdziwej…lokacie. Dziś, oprocentowanie lokat nie przekracza z reguły 3-4 procent, czyli tyle, ile oferują np. Alior Bank, Pekso SA czy Nordea. Co więcej, konta te, inaczej niż lokaty, dają nam możliwość wycofania w każdej chwili pieniędzy, bez utraty zarobionych odsetek. Pewnym ograniczeniem mogą tu być wysokie prowizje, jakimi obciążane jest konto firmowe przy więcej niż jednej wypłacie w miesiącu.
Okazuje się więc, że bezpieczne pomnażanie pieniędzy przez bank możliwe jest zarówno na lokacie, jak i bankowym rachunku. W przypadku kont oszczędnościowych możemy spodziewać się częstszej zmiany oprocentowania, ale też stałego zwiększania zdeponowanej kwoty; dla lokat ograniczeniem jest zamrożenie na pewien okres oszczędności i możliwe straty przy wcześniejszym zerwaniu umowy.
Powyższe przykłady pokazują jednak ciekawy trend w bankowości, czyli przewyższanie poziomem oprocentowania dla kont ofert terminowych depozytów.
Jeśli umowa z bankiem to na konkretne opłaty
Pomimo wielu ostrzeżeń i głośnych przykładów, niewiele osób zwraca uwagę na treść umów jakie podpisują z bankami.Najczęściej rezygnujemy z dokładnego czytania kiedy umowa jest długa. Tymczasem im dłuższa treść i więcej drobnych druczków, tym bardziej możemy się spodziewać kruczków. Trzymajmy się również z dala od mało precyzyjnych zapisów. Jeśli tylko macie wątpliwości co do jakiegoś zapisu, wymuś na banku, żeby je sprecyzował. Może bowiem on zapisy interpretować inaczej w zależności od potrzeby… banku – nie klienta!
Aby nie wpaść w pułapkę szczególnie uważać należy podpisując umowę na najlepszy kredyt hipoteczny. Są to bowiem ogromne sumy pieniędzy. Nie zwracając uwagi na warunki kredytu można wpakować się w niezłe długi. Uważać należy również na dobre, nowoczesne rozwiązania takie jak kredyt refinansowy na dowód, Jeśli mamy problemy ze spłatą zobowiązań, nic nie zmieni naszej sytuacji oprócz dopływu gotówki. Na co zwracać uwagę, żeby póxniej tego nie żałować?
Unikaj banku, który w umowie umieszcza zapis o możliwści zmiany warunków na kredyt refinansowy na dowód. Dotyczy to zarówno marży, jaką nalicza bank jak i wysokości oprocentwania. Jeśli chodzi same oprocentwania, warto zwrócić uwagę czy ich wyskość jest określona w umowie czy może umowa odnosi do tzw. Tabeli Opłat i Prowizji. Tabela taka często zmienia się w trakcie okresu na najlepszy kredyt hipoteczny, przez to opłata za kredyt również się zmienia.
Jeśli otrzymamy od banku dobre warunki na najlepszy kredyt hipoteczny, zwrócmy uwagę na to czy nie jest to sprzedaż wiązana – crosselling. Dobre warunki na kredyt refinansowy na dowód wiążą się zwykle z wykupieniem innych produktów oferowanych przez bank. To co zaoszczędzimy więc na prowizji, bank nadrobi np. opłatami za konto lub kartę kredytową.
Kolejnym sposobem na nadrobienie pieniędzy przez bank jest pobieranie opłat za opóźnienia. Czasem podnosi on wtedy kwotę raty, inne banki zmieniają natomiast warunki cenowe. Pamiętajmy, że bank, który nie zapisał jednoznacznie zasad crossellingu w umowie, nie jest bankiem, któremu mżna zaufać i wziąć kredyt refinansowy na dowód.
Wszelkie niestandardowe warunki zawarte w umowie, powinny d razu wzbudzić czujność klienta. Analitycy firmy NOTUS przygotowali raport „Zamieszkaj bez teściowej”. Według raportu w wielu bankach reguły, według których przyznawany jest kredyt refinansowy na dowód są niejasne.
Dziwne wydają się reguły według których banki wyliczają zdolność kredytową. Przy średnich dochodach 5 tys. zł na dwóch członków w rodzinie zdolność wacha się od 180 tys do 450 tys. zł. Wszystko zależy od tego, jaki procent dochodów stanowią premie a jaki dochody np. z działalności gospodarczej.
Uważać należy również na tzw. scoringi. W każdym bowiem banku zostaniemy inaczej ocenieni. Pzyznając najlepszy kredyt hipoteczny, bank zwraca uwagę na wiek, wykształcenie, miejsce zamieszkania czy łączny staż pracy.
Zanim więc zdecydujemy się na pożyczenie tak ogromnej sumy pieniędzy, powinnśmy sami ocenić czy będziemy w stanie wywiązać się z takich zobowiązań. Jeśli sami przemyślimy taki krok, nie będziemy musieli się obawiac późniejszych konsekwencji. Nawet najlepszy kredyt hipoteczny to zobowiązanie na co najmniej 30 lat – patrzeć na niego trzeba więc z perspektywy zmiany pracy, utraty pracy lub przyszłych innych wydatków.
Prognoza „Rodzina na swoim”
Program „Rodzina na swoim „ to rządowe dopłaty do kredytów na zakup, przebudowę lub budowę mieszkania, domu przez małżeństwo posiadające minimum jedno dziecko do dwudziestego piątego roku życia (uczące się). Dzięki takim dopłatom częściowa splata kredytów zostaje sfinansowana przez państwo. Starając się o tego rodzaju kredyty, trzeba przede wszystkim wziąć pod uwagę marżę bankową. Jak powszechnie wiadomo, w tej kwestii istnieje wiele rozbieżności kwotowych i aby faktycznie skorzystać na programie „rodzina na swoim” trzeba uprzednio zrobić rozeznanie ofert kredytowych. Przykładowo, rodzina czteroosobowa ( rodzice i dwoje dzieci)ma zamiar pobrać kredyt mieszkaniowy preferencyjny w wysokości dwustu tysięcy złotych na okres trzydziestu lat. Zdolność kredytową jaką musi posiadać aby uzyskać ówże pożyczkę w banku Alior wynosi dwa tysiące siedemset złotych, a już w Citi Banku handlowym aż ponad cztery tysiące. Tak więc jak widać rozbieżność w tym względzie jest ogromna. Kredyt mieszkaniowy preferencyjny czy korzystający z dopłaty państwowej nie zawsze niestety przez to musi się opłacać. O wysokości dopłaty decyduje wartość stopy referencyjnej, która to jest ustalana przez Bank Gospodarki Krajowej. Na obecną chwilę wartość ta wynosi pięć i osiemdziesiąt dwie dziesiąte procenta. Powracając do kredytu wyżej wspomnianej rodziny, można ustalić, iż przy czterdziesto procentowym wkładzie własnym dopłata do raty będzie stanowić czterysta osiemdziesiąt pięć złotych. Reasumując koszty ówże kredytu można przyjąć, iż korzystając z preferencyjnej oferty kredytowej Allianz Banku lub MR Banku, rodzina zaoszczędzi czterdzieści cztery tysiące złotych. Niestety program „Rodzina na swoim” może finansować połowę odsetek kredytowych, tylko przez osiem lat. Posiada także pewne ograniczenia i limity. Aby uzyskać więcej informacji na temat w jaki sposób program ten finansuje kredyty i jakie warunki trzeba spełniać aby z niego korzystać- warto odwiedzić stronę internetową „Rodzina na swoim”. Warto również prześledzić warunki różnych banków oferujących preferencyjny kredyt mieszkaniowy. Warto skorzystać z takiego programu, jeśli tylko jest taka możliwość, jednakże warto przeanalizować dokładnie w którym z banków kredyty są najbardziej opłacalne. Sprawę tę może bardzo ułatwić kalkulator kredytowy, znajdujący się na większości witryn internetowych, poświęconych bankowości. Warto także zauważyć, iż w instytucjach finansowych, także można zasięgnąć porady- które kredyty i w jakich bankach są najbardziej opłacalne. Niewątpliwie decyzja jaką jest kredyt mieszkaniowy, to dla młodego małżeństwa ogromna odpowiedzialność. Bardzo dużym uproszczeniem są kredyty preferencyjne a także i dużą oszczędnością, jednak czy na pewno warto o taką dotację się starać? Odpowiedź jest prosta i oczywista. Warto- ale tylko wtedy, kiedy została dokładnie przeanalizowana koniunktura oferty bankowej w kwestii kredytów preferencyjnych.
Pozornie niższe marże banków kuszą klientów
Wiele osób, które zaciągnęły kredyty w latach kryzysu bądź we wcześniejszych terminach, obecnie mają powód do zaniedowolenia. Dlaczego? Bowiem obecne kredyty bankowe mają dużo lepsze warunki spłat oraz są mniej kosztowne niż te w latach poprzednich. Dodatkowo należy zauważyć, iż konkurencyjność banków znacząco wzrosła, co powoduje, iż na rynku promocyjne oferty kredytowe mnożą się jak „grzyby po deszcz”. Osoby, które kilka lat temu zdecydowały się na kredyt na zakup nieruchomości- mogą bardzo tego żałować, bowiem ceny mieszkań nie uległy zmianie, natomiast ceny i warunki kredytowe- tak i to na bardzo sprzyjające klientowi. Co zatem zrobić aby zmienić kredyt na lepszy i bardziej opłacalny? Zawsze można skorzystać z opcji jaką jest kredyt refinansowy, czyli taki, który zaciąga się w celu spłaty innych kredytów. Trzeba jednak pamiętać, że osoby które zdecydowały się na kredyty budowlane bądź mieszkaniowe w roku dwa tysiące siedem i dwa tysiące osiem- nie uzyskają kredytu refinansowego. Dlaczego? W latach tych, osłabiona waluta złotego przyczyniła się do faktu, iż wartość kredytu znacznie przewyższa cenę mieszkania. Taki kredyt refinansowy byłby dla baku olbrzymią stratą a przecież do tego banki dopuścić nie mogą. Jeszcze nie tak dawno marża jaką kredyty bankowe posiadały- sięgała aż sześć i cztery dziesiąte procenta w walucie obcej, natomiast w ojczystej walucie- trzy i osiem dziesiątych procenta. Obecnie marża jaką posiadają kredyty bankowe w walucie obcej to od dwóch i pół do trzech i siedemdziesięciu siedmiu dziesiątych procenta, natomiast w polskich złotych to od nawet półtora do dwóch i sześć dziesiątych procenta. Banki zachęcają klientelę do korzystania z atrakcyjnych ofert i ciągle ścigają się w co raz to lepszych i tańszych ofertach kredytowych. Osoby, które podpisały umowę kredytową, jeszcze nawet rok temu- przecierają oczy z niedowierzaniem, jak dużo mogliby zaoszczędzić, decydując się na kredyty bankowe teraz. Warto zatem, jeśli jest tylko taka możliwość, wziąć pod uwagę kredyt refinansowy. Za czy jednak podejmie się takową decyzję, warto zapoznać się dokładnie z warunkami umowy ówże kredytu oraz przeanalizować zyski oraz straty zamiany. A jakie mogą być niekorzystne aspekty kredytu refinansowego? Przede wszystkim koszty refinansowania innego kredytu. Jeśli są one zbyt duże i na całej tej procedurze można zaoszczędzić zaledwie kilka złotych- to sprawa oczywiście jest nie warta uwagi. To samo dotyczy przewalutowania kredytów. Trzeba zawsze mieć na uwadze, iż kredyt refinansowy musi być opłacalny a biorąc kredyt walutowy na zakup mieszkania kilka lat temu, można być pewnym, iż wartość takowego kredytu obecnie jest wyższa niż w chwili jego brania. Czy zatem warto w ogóle brać pod uwagę kredyt refinansowy? Oczywiście, że tak, jednak tylko pod warunkiem, że będzie można na tym sporo zaoszczędzić. Jest to możliwe w wypadku skorzystania z oferty promocyjnej banków. Trzeba mieć jednak na uwadze, iż takie oferty często aby faktycznie były opłacalne, mają wiele warunków. Przykładem może być usługa kredytu bankowego w której marża sięga półtora procenta. Aby rzeczywiście uzyskać taki upust kredytowy, trzeba założyć w danym banku rachunek oszczędnościowy, złożyć wniosek o kartę kredytową i jeszcze dodatkowo wyrazić zgodę na ubezpieczenie kredytu. A przecież każda z tych usług to dodatkowy miesięczny koszt Warto zatem przemyśleć decyzję, czy faktycznie refinansując kredyt jest to takie ( jak obiecują w reklamach) opłacalne…
Deweloperski bój przez kredyty
Kiedy to nastąpił „boom” na kupno mieszkań, deweloperzy zaczynali kupować grunty pod przyszłe inwestycje. Z reguły deweloperzy finansowali zakup działki budowlanej kredytem hipotecznym. W obecnych czasach, ceny ziemni znacznie spadły i często bywa tak, że wartość terenu kupionego kilka lat wcześniej jest wyższa niż teraz. To spowodowało, iż banki zostały postawione kłopotliwej sytuacji. Dlaczego? Bowiem jak wiadomo kredyt hipoteczny brany jest pod zastaw kredytowanego przedmiotu. Deweloperowi, który przestaje spłacać zaciągniętą pożyczkę, bank odbiera ziemię aby ją sprzedać. Jednak na obecną chwilę, oczywiście może to zrobić, jednak w kwocie znacznie mniejszej niż wartość udzielonego wcześniej kredytu. Deweloperzy zatem zaczęli brać kolejne kredyty hipoteczne aby posiadany teren zabudować. Oczywiście mieszkaniami, które potem można sprzedać. Takie działanie spowodowało, iż tylko w tym roku powstała ogromna liczba nowych lokali mieszkalnych na sprzedaż. Znacznie większa niż jest chętnych na zakup. Bank także woli udzielić kolejnego kredytu deweloperowi, który to ze sprzedaży lokali jest w stanie regularnie spłacać dawne pożyczki. Niemniej jednak sprzedaż mieszkania nawet po kosztach budowy jest obecnie bardzo nieopłacalne. Obecne stawki rynkowe mieszkań, są bardzo niskie i często metr kwadratowy wybudowanego lokalu jest dwa razy mniej kosztowny niż ziemi zakupionej kilka lat temu. Wynika z tego, że kolejny kredyt hipoteczny udzielony przez bank- nie rozwiązuje całej tej sytuacji. Pozostaje zatem czekać aż ceny ziemi i nieruchomości znów pójdą w górę. Jednak trzeba pamiętać, iż deweloper który wziął kredyt hipoteczny na zakup terenu- musi go spłacać. Aby mieć na to fundusze, musi zrobić wszystko aby sprzedać wybudowane mieszkania. Co jednak jak nie ma na nie chętnych klientów? W całej wyżej przedstawionej sytuacji, najbardziej poszkodowany jest bank. Jeśli nawet przejmie zadłużoną nieruchomość czy teren budowlany to, cena za jaką chce je sprzedać jest dużo wyższa niż cena rynkowa, a wiadomo, że stawiając takie warunki cenowe- raczej kupca nie znajdzie. W związku z tym pieniądze są „zamrożone” i nie można ich ponownie zainwestować. Duży wzrost powstawania mieszkań, zdecydowanie służy nabywcom jednak nie deweloperom. Na obecną chwilę nie mogą oni liczyć się z dużym zarobkiem, przede wszystkim ze względu na wcześniejszą drogą inwestycję w ziemię. Kolejny kredyt hipoteczny po części może rozwiązać problem ale nie musi. Mnogość oferowanych mieszkań po cenach ich budowy przytłacza rynek nieruchomości a co za tym idzie, ceny wciąż spadają. Przy tak utrzymującej się na dłuższą metę sytuacji, banki muszą spodziewać się ogromnych strat. Cała przedstawiona wyżej sytuacja jest w swoim dramatyzmie, bardzo interesująca, bowiem wszystkich ciekawi, co banki zrobią, kiedy wszyscy deweloperzy którzy są ich dłużnikami zaprzestaną spłacania rat kredytowych.






