Archive for the ‘Ogólne’ Category

Konta oszczędnościowe kontra lokaty

Trzymany w dowolnym banku pieniądz może „pracować” na nasze konto firmowe poprzez odsetki na rachunku oszczędnościowym albo lokacie. Do tej pory większą opłacalnością cechowały się oferowane przez bank lokaty terminowe, od niedawna jednak niektóre z nich oferują konto firmowe z oprocentowaniem wyższym niż na lokacie. Przykładem będzie BNP Paribas Fortis, który proponuje oprocentowanie 5,8 w skali roku, ale tylko w promocji dla nowych klientów. Taka akcja nakierowana jest na pozyskanie dla banku nowych klientów, jej koniec planowany jest na połowę grudnia br. Co więcej, Paribas Fortis jest jedynym bankiem, który nalicza i wypłaca odsetki wyłącznie w dni robocze, co powoduje, iż oferowane oprocentowanie rachunku nie różni się zasadniczo od  proponowanego przez inny bank, jak Polbank czy Getin Bank, kapitalizujący je codziennie.

Dzienna kapitalizacja powoduje, że faktyczny poziom oprocentowania rachunku wzrasta i jest kuszący dla potencjalnych klientów. W ostatnim czasie na taki ruch zdecydował się Bank Millenium (oprocentowanie 3,65 na rachunku równe jest 4,5 % na lokacie).

Zakładając konto firmowe z dzienną kapitalizacją należy mieć na uwadze fakt, że zdeponowana kwota podlega limitom, których przekroczenie grozi często naliczeniem podatku. Jeśli jego wysokość nie przekracza 0,50 zł – nie jest pobierany, powyżej już tak i jest dodatkowo zaokrąglany do pełnej złotówki. Jaki jest tego efekt? Im wyższa kwota oprocentowania na koncie z kapitalizacją dzienną, tym mniejsza kwota limitu. Dla przykładu, w Kredyt Banku odsetki w wysokości 4,3 proc. otrzymamy w przypadku depozytu w granicach 1-15 tys. zł, powyżej górnej granicy oprocentowanie spada do 3 procent. Kapitalizacja dzienna w Polbanku sięga natomiast 5 procent, co pozwala na ominięcie niesławnego „podatku Belki”.

Obejście takiego limitu możliwe jest także przy założeniu kilku rachunków oszczędnościowych w ramach banku, choć i tu niektóre z nich wprowadzają zakazy (Bank Millennium, BNP Paribas Fortis) nie dając takiej możliwości. W takich podmiotach jak Eurobank, Polbank czy Meritum Bank można już założyć od kilku do kilkunastu rachunków.

Nie zmienia to faktu, że wiele kont oszczędnościowych to dziś lepsza lokata pieniędzy niż umieszczanie ich na prawdziwej…lokacie. Dziś, oprocentowanie lokat nie przekracza z reguły 3-4 procent, czyli tyle, ile oferują np. Alior Bank, Pekso SA czy Nordea. Co więcej, konta te, inaczej niż lokaty, dają nam możliwość wycofania w każdej chwili pieniędzy, bez utraty zarobionych odsetek. Pewnym ograniczeniem mogą tu być wysokie prowizje, jakimi obciążane jest konto firmowe przy więcej niż jednej wypłacie w miesiącu.

Okazuje się więc, że bezpieczne pomnażanie pieniędzy przez bank możliwe jest zarówno na lokacie, jak i bankowym rachunku. W przypadku kont oszczędnościowych możemy spodziewać się częstszej zmiany oprocentowania, ale też stałego zwiększania zdeponowanej kwoty; dla lokat ograniczeniem jest zamrożenie na pewien okres oszczędności i możliwe straty przy wcześniejszym zerwaniu umowy.

Powyższe przykłady pokazują jednak ciekawy trend w bankowości, czyli przewyższanie poziomem oprocentowania dla kont ofert terminowych depozytów.

Leczenie zębów na kredyt

W naszym kraju stopniowo zwiększa się liczba gabinetów dentystycznych, które dają możliwość, korzystania ze swoich usług na kredyt. Takich placówek jest już ok. tysiąca. Prawdopodobnie ta liczba będzie się zwiększać. Już dziś bowiem, bardzo dużo pacjentów gabinetów prywatnych, aby zapłacić za usługi związane ze wstawianiem implantów czy tworzeniem protez, bierze kredyt. Współpraca banków i placówek dentystycznych sprawia, że więcej zabiegów dostępnych jest, również, dla pacjentów mniej zamożnych. Dodatkowo wszystkie niezbędne formalności, załatwiane są w gabinecie. Innymi słowy kredyt dla pacjenta jest dużo bardziej dostępny i łatwiejszy do uzyskania. Ma on też do wyboru czy chce wziąć kredyt na całość kosztów leczenia, czy tylko na część, a resztę zapłaci ze swoich środków.

Czas załatwienia formalności to zazwyczaj ok. 15 minut, a więc mamy tu dużą oszczędność czasu, tym bardziej że, w większości wypadków, kredyt dla pacjenta wymaga z jego strony jedynie dowodu osobistego. W dużo rzadszych sytuacjach, kiedy potrzeba zaświadczenia o zarobkach, czeka się maksymalnie 3 dni. Górna kwota do jakiej udzielane są kredyty w gabinetach Dentim clinic to 55 tys. zł. Pacjent podejmuje decyzję co do kwoty na podstawie kosztów leczenia, które poda mu stomatolog, decyduje też na ile rat chce rozłożyć spłatę zobowiązania (do 36 rat).

Leczenie zębów na kredyt

Leczenie zębów na kredyt

Kredyt dla pacjenta, udzielany w gabinecie ma pomóc w takich sytuacjach, kiedy to potrzebne jest natychmiastowe rozpoczęcie leczenia, na które aktualnie pacjenta nie stać. Na takie kredyty z chęcią decydują się ludzie młodzi. W ten sposób można sfinansować wszystkie zabiegi niezależnie od ich rodzaju i ceny.

Zobaczmy jak to wygląda na przykładzie.

Lukas Bank zdecydował, że kredyt dla pacjentów może wynosić maks. 30 tys. zł. Kredyt jest oprocentowany w wysokości 0,7 % miesięczne, gdy kwota pożyczki jest wyższa niż 5 tys. zł lub 0,9 %, jeśli kwota jest niższa. Przeliczając to na skalę roczną otrzymujemy ok. 9 %.  Ilość rat na jakie można rozłożyć takie kredyty to 12, 24 lub 36 rat.  Najczęściej takie kredyty biorą osoby decydujące się na zabiegi implantologiczne oraz w celu sfinansowania aparatów ortodontycznych.

Polak najbogatszy na świecie?

Według danych statystycznych dotyczących ogólnego statusu majątkowego przeciętnego mieszkańca, Polska lokuje się w czołówce. Przez ostatnich dziesięć lat, dorosły mieszkaniec naszego kraju zwiększył swój osobisty majątek prawie trzykrotnie. Europejskie statystyki twierdzą, iż jest to największy skok pieniężny wśród wszystkich krajów Unii, natomiast standard życia przeciętnego polaka jest nadal niższy niż w większości innych krajów europejskich.

Z czego to wynika?

Wielu analityków finansowych zadaje sobie to pytanie, jednak żaden z nich nie potrafi udzielić spójnej odpowiedzi. Jedni twierdzą, że nagły wzrost majątku osobistego przeciętnego polaka wynika z zasobów zgromadzonych po za granicami naszego kraju a inni twierdzą, iż ma na to wpływ szerszy i bardziej dostępny rynek produktów finansowych, chociażby taki jak kredyty. Polacy tak więc obecnie mają największe majątki w Europie środkowej. Oczywiście tylko według danych przeprowadzonych w porównaniu z innymi krajami tychże rejonów świata.

Ale czy rzeczywistość jest adekwatna do powyższych danych?

Niestety raczej nie. Ciągle istnieje podział na trzy grupy społeczeństwa: biedni, średniozamożni i bogaci. Największy odsetek stanowią ludzie biedni i ludzie bogaci dla których kredyty są przystępne a podane wyżej dane wynikają przede wszystkim ze wzrostu cen nieruchomości i umocnienia się waluty PLN na rynku światowym. Natomiast oba podane czynniki- są efektem przystąpienia naszego kraju do UE. Dane statystyczne mówią także, iż najbogatsze narody to te, które w unii są najdłużej, następnie kolejno do niej przystępujące kraje. Z pewnością duży wpływ na prezentowane statystki dotyczące Polski, mają nie płace pracodawców lecz lepszy i bogatszy dostęp do usług oferowanych przez banki. Cząstkowa liczba osób mogłaby sobie pozwolić na zakup nieruchomości za gotówkę, i z tego też względu znaczącą rolę odgrywa tu kredyt gotówkowy. Wiąże się go nie tylko z zakupem mieszkania ale i często z codziennym życiem. Najzwyczajniej mówiąc kredyty takie brane są na żywność, rachunki czy zakup drobnych dóbr materialnych. Statystyki szczególnie te dotyczące finansów państwa, zawsze będę tworzone w taki sposób aby wypadały na korzyść. Niestety osoby żyjące w innych krajach, czytając je odnoszą mylne wrażenia i sugerują się tak naprawdę mało realistycznymi liczbami. Warto zaznaczyć także, że i Polacy równie chętnie zawyżają statystyki.

W jaki sposób?

Wystarczy zapytać przeciętną osobę posiadającą od niedługiego czasu mieszkanie czy samochód o to, czy posiada swój majątek. Zapewne 90% odpowie że tak mimo że na te dobra został uruchomiony kredyt gotówkowy lub też inny rodzaj pożyczki. Dlaczego więc mylny obraz społeczeństwa polskiego ma w takim przypadku ma nie istnieć. Istnieje także pewna grupa osób dla której kredyty są zbędną usługą. Zaliczyć do niej można osoby zamożne, które dorobiły się majątku jeszcze za czasów komunizmu a obecnie ciągle go powiększają. Ten odsetek ludności nie interesują pożyczki bankowe w przeciwieństwie do osób należących do klasy średniej. Grupa osób zaliczana do biednych nawet nie ma co się ubiegać o kredyt gotówkowy z banku, gdyż i tak go nie otrzyma. Dlatego też statystyki światowe podnosi wyraźne bogacenie się (często dzięki bankom) osób średniozamożnych oraz bogatych. Reasumując zagadnienie wzbogacania się ludności polskiej na tle innych państw można stwierdzić, że może po części dane te są prawdziwe, jednak głównym sprawcą tego faktu jest łatwo dostępny kredyt gotówkowy. Zadłużenie polaków wzrasta a tego niestety już nie ujęto w przeprowadzanych europejskich badaniach. A może by warto zacząć właśnie od tego?

Co zahamuje rosnący dług publiczny?

Rosnący dług publiczny w Polsce to jeden z najgorętszych tematów ekonomicznych ostatnich miesięcy. Nie bez powodu. Jeśli jego wielkość przekroczy 55 % PKB, w życie wejdą przepisy znoszące m.in. część przysługujących nam ulg i podatkowych zwolnień. Ale nie tylko. Problemem może się też okazać wykorzystanie pieniędzy z Unii Europejskiej, dzięki którym dofinansowuje się dziś wiele projektów, związanych głównie z infrastrukturą i budownictwem. Przekraczając tzw. próg ostrożnościowy, polski rząd nie mógłby bowiem zaciągać kolejnych zobowiązań, z przeznaczeniem na nowe inwestycje współfinansowane przez UE.

„Strategia zarządzania długiem publicznym na lata 2011 – 2014”, zaproponowana jeszcze we wrześniu br. przez Ministerstwo Finansów, ma być antidotum na rosnący dług. Przewiduje się, że wśród ulg przeznaczonych „do likwidacji”, oprócz ulgi na internet, znajdzie się np. ulga na dzieci, albowiem odliczenia z tego tytułu sięgnęły w 2009 roku 5,6 mld zł, tj. niemal tyle samo co łączna wartość odliczeń w PIT (5,8 mld).

Oprócz ulg, receptą na zahamowanie rosnącego długu publicznego może być jeszcze jedna podwyżka podatku VAT. Rozwiązania takiego nie wykluczył premier Tusk mówiąc o tym przy okazji ogłaszania decyzji o wzroście stawek VAT-u na 2011 rok.

Nadmierny przyrost długu publicznego, którego aktualny stan wskazuje zamontowany przez Leszka Balcerowicza zegar-licznik w Warszawie, może wymusić wprowadzenie przez administrację rządową specjalnych procedur, jakie nakłada ustawa o finansach publicznych, a związanych m.in. ze wstrzymaniem podwyżek płac pracowników sfery budżetowej, a także ograniczenie do poziomu inflacji wskaźnika waloryzacji emerytur. Rozwiązania te uznawane są za tzw. „bezpieczniki”.

Czy jednak takie doraźne działania przyniosą pożądany skutek? Należy pamiętać, że na efekty jakichkolwiek ustaw reformujących państwo, należy z reguły czekać przynajmniej 2 lata. Stąd też niektóre decyzje mogą się okazać spóźnione, choć Ministerstwo Finansów, w założeniach budżetowych nie przewiduje przekroczenia przez nasz kraj tego niebezpiecznego poziomu, i to aż do 2014 roku. Dlaczego? Spowolnieniu wzrostu zadłużenia mają towarzyszyć nowe zasady zarządzania publicznymi środkami, związane z obrotem pieniędzy przez lokalne jednostki publiczne. Korzysta na tym najczęściej lokalny bank, gdzie jednostki te inwestują posiadane środki. Co ponad to? Na przyszły rok Ministerstwo prognozuje też korzystne dla siebie umocnienie polskiej waluty, co wpływa na wycenę naszego długu zagranicznego. I to nie wszystko. Na przyszły rok, rząd prognozuje jeszcze zmniejszenie deficytu budżetowego (z 48,3 do 40 mld zł), planuje zmniejszenie dywidend od spółek skarbu państwa, liczy również na dochody Bank Gospodarstwa Krajowego, związane ze sprzedażą akcji PKO BP, które ma w obrocie państwowy bank, czyli wspomniany BGK.

Biuro Informacji Gospodarczej – BIG- jak trafić na czarną listę dłużników?

Biuro Informacji Gospodarczej

Wszystko wskazuje na to, ze można trafić na listę dłużników nie mając żadnych zaległości do zapłaty. Wszystko dlatego, że Biura Informacji Gospodarczej nie sprawdzają danych, które są im przekazywane przez wierzycieli. Do Krajowego Rejestru Długów trafiają zażalenia od przedsiębiorców, którzy niesłusznie znaleźli się w wykazie podmiotów zadłużonych. To uniemożliwia im starania o kredyt czy choćby zawarcia umowy na świadczenie usług telekomunikacyjnych.  Biura Informacji Gospodarczej tłumaczą tą sytuacją faktem, ze są tylko pośrednikami i nie mogą decydować o ty kto jest rzeczywistym dłużnikiem a kto nim nie jest. Jeśli wierzyciel udokumentował w jakiś sposób informacje, które podał to są one przez Biuro przyjmowane.

Oczywiście osoba, która znalazła się na wykazie dłużników, mimo nie posiadania zaległości w płatnościach, nie jest bezbronna. Wystarczy, że zażąda od wierzyciela by ten usunął informację, która nie jest zgodna z rzeczywistością. W takiej sytuacji jest on zobowiązany do uczynienia tego w przeciągu maksymalnie 14 dni. To właśnie wierzyciel odpowiada za wszelkie fałszywe dane i jest to zagrożone grzywną w wysokości do 30 tys. zł.

Wobec wierzyciela stawia się też pewne wymagania. Dopiero po ich spełnieniu będzie miał możliwość przekazania informacji o dłużniku do BIG. Najpierw musi sam zażądać spłaty długu, później zagrozić poinformowaniem o sytuacji BIG. Niestety niektórzy wierzyciele pomijają te etapy. W praktyce wygląda t tak, ze jeśli wierzyciel podpisze umowę z Biurem Informacji Gospodarczej, to później za pomocą specjalnego serwisu może samodzielnie dodawać dłużników, nikt tego nie weryfikuje. BIG sprawdza jedynie czy wymagane dokumenty zostały dostarczone.  Czasem jest też tak, ze dochodzi do fałszerstw dokumentów, które poświadczają czyjeś zadłużenie. Szacuje się, że nawet kilkunastu tysięcy może sięgać liczba podmiotów bezprawnie wciągniętych na listy dłużników.

Ostatnio Sąd w Białymstoku zdecydował, że wierzyciel, który nie spełnił wymogów jakie nakłada na niego ustawa regulująca zasady informacji gospodarczej, do tego przekaże BIG informacje o dłużniku bez powiedzenia mu o tym, działa bezprawnie.

Stypendium socjalne dla studentów szansą dla najuboższych

Studia to ogromny wydatek. Mimo, że są one obecnie bardziej dostępne niż wcześniej, wymagają coraz więcej pieniędzy. Więcej osób decyduje się na studia płatne na prywatnych uczelniach. Ci, których nie stać wybierają studia zaoczne i staraj się o pracę. Nawet jeśli uda nam się dostać na studia państwowe – bezpłatne nie oznacza to, że studiujemy za darmo. Kosztują książki, materiały naukowe. Osoby, które nie mieszkają w mieście gdzie studiują muszą jeszcze przygotować się na koszty wynajmu mieszkania.

Dla najuboższych studentów przygotowane są nowe stypendia socjalne. Stypendium socjalne to lepsze rozwiązanie niż pożyczka gotówkowa. Pożyczki bowiem trzeba spłacać a jak tu pożyczka ma być spłacona, skoro nie ma się na to pieniędzy.   W związku z tym najuboższym przysługiwać będą nowe świadczenia socjalne. Studenci mogą ubiegać się o te świadczenia w wysokości: od 100 zł do 600 zł stypendium socjalnego, około 70 zł stypendium na wyżywienie oraz od 80 zł do 300zł stypendium mieszkaniowego.

Aby móc się ubiegać o stypendia socjalne dochód na osobę w rodzinie nie może przekroczyć prgu w granicach 351 do 602 zł miesięcznie. Wysokość świadczenia ustalana jest przez rektora w porozumieniu z uczelnianym organem samorządu studenckiego. Jeśli d tej pory student mógł liczyć jedynie na kredyt studencki, teraz może uda mu się załapać również na pieniądze ze stypendium, ponieważ próg dochodowy na osobę w rodzinie wzrósł o 100 zł.

Comiesięczna, bezzwrotna pożyczka gotówkowa to idealne rozwiązanie dla studentów uczelni zarówno publicznych jak i niepublicznych a jej wysokość zależy od wielu czynników. Przede wszystkim ustalana jest przez uczelnię i jest wyższa dla osób o niższych dochodach. Dodatkowo należy pamiętać, że ta bezzwrotna pożyczka gotówkowa dla studenta nie może przekraczać miesięcznie 1,5 tys. zł.

Bezzwrotny kredyt studencki przyznawany jest na semestr lub rok. Jeśli student zostanie wykreślony z listy studentów lub ukończy naukę przed terminem stypendium zostaje mu odebrane. Aby trzymać kredyt studencki należy złożyć wnioski w określonym czasie na początku roku akademickiego, jeśli chodzi bowiem o stypendium socjalne, wnioski można składać przez cały rok akademicki. Jeśli jednak student złoży wniosek  stypendium socjalne w grudniu, bezzwrotna pożyczka gotówkowa nie zostanie wypłacona za miesiące ubiegłe. Student otrzyma pieniądze od tego miesiąca, od którego złożył wniosek.

TARGET2, czyli szybkie przelewy polskich banków w euro

Listopada 2007 roku to czas kiedy rozpoczął swoje działanie w Europie system o nazwie TARGET2. Pozwala on na bardzo szybkie księgowanie dużych przelewów dokonywanych w euro. W Polsce nie są jeszcze wykorzystywane wszystkie jego możliwości gdyż w większości banki krajowe mogą z niego korzystać za pośrednictwem NBP. Bezpośrednie połączenie mają z nim tylko niewielka liczba instytucji finansowych (np.  PKO BP,  BZ WBK,  ING). Jednak szykuje się zmiana tej sytuacji. Wszystkie banki działające w Polsce maja obowiązek przyłączenia do systemu TARGET2 i muszą to zrobić do końca następnego roku. Kilka banków uczyni to już 6 grudnia. Pozostałe mogą to uczynić bezpośrednio lub za pośrednictwem innych instytucji.

Dzięki temu ich klienci będą mogli wykonywać przelewy w walcie euro a czas ich księgowania będzie wynosił tylko kilkadziesiąt minut. TARGET2 pozwala również przesunąć godzinę, której przekroczenie uniemożliwia zrealizowanie przelewu w tym samym dniu.

Gdy Polska znajdzie się w strefie euro, aktualnie działające w naszym kraju systemy SORBNET oraz Elixir, zostaną zastąpione przez  TARGET2 i  SEPA. System SEPA aktualnie służy Polskim bankom do dokonywania transakcji w euro. Pod warunkiem, że konto odbiorcy znajduje się na terenie Unii Europejskie lub też w Norwegii, Szwajcarii, Islandii czy Liechtensteinie.  Niestety w tym systemie czas realizacji jest dużo dłuższy, gdyż przelew jest księgowany na koncie odbiorcy następnego dnia, jeśli jest to oczywiście dzień roboczy. Jego zaletą są natomiast niskie koszty dlatego prowizja, którą klient musi zapłacić za przelew SEPA to najczęściej kilka złotych. Mimo, że  system ten wdrożonow Polsce dopiero w 2008 r. Szybko stał się on popularny. Przykładowo w czerwcu tego roku liczba przelewów dokonywanych za jego pomocą to ponad 500 tys. zł.

Właściciele firm są najczęściej zainteresowani szybszymi przelewami mimo, że aktualnie są one dużo droższe niż te przeprowadzane za pośrednictwem SEPA. Bywa, że pod względem wartości jest to 30 % sumy wszystkich zleceń realizowanych przez banki. Dzięki TARGET2 dyspozycje takie będą realizowane dużo szybciej.

Pieniądze na rozwój firm

Jak pokazują ostatnie symulacje rynku, przeprowadzane przez firmy fachowo zajmujące się monitorowaniem segmentu związanego z dotacjami z Unii Europejskiej, w tym roku popyt na granty przemysłowe z programu innowacyjna gospodarka niemal dwukrotnie przekroczył podaż. Według badań różnych ośrodków, ( fachowo zajmujących się również takimi sprawami jak kredyt) wartość poprawnych formalnie wniosków, które złożono w celu uzyskania dofinansowania znacząco przekroczyła suma pięciu set miliardów złotych. Dla porównania, ostateczna pula tego programu została przez instytucje Unii Europejskiej ustalona na kwotę 360 miliardów euro, co stanowi spadek o około 25 milionów w porównaniu z rokiem ubiegłym. W 2009 roku, pula unijnego programu „Innowacyjna gospodarka” wahała się  w granicach 380-390 miliardów euro.

O granty lub kredyty na badania przemysłowe polscy przedsiębiorcy będą mogli się ubiegać od 1 do 20 października tego roku, z tym, że (a o tym w dalszej części artykułu), na nieco zmienionych zasadach.

Unia Europejska oraz Resort Rozwoju Regionalnego zmieniły dotychczasowe sposoby przyznawania grantów,  wprowadzając między innymi regulację, że, pule na badania oraz wdrażanie badań, które do tej pory znajdowały się na mniej więcej tym samym poziomie, zostały poddane dość daleko idącym modyfikacjom. Modyfikacje te sprawiły, że, między innymi pula na oba rodzaje przedsięwzięć będzie inna, oraz, co warto podkreślić, nie uzależniona od wielu tych czynników, które dotychczas determinowały sposób przyznawania pieniędzy. Decyzję tę ostro krytykowali eksperci, podkreślając, że przez to właściciele firmy zwykle muszą brać kredyt na finansowanie badań,  poza tym  Ministerstwo zmieniło rozporządzenie, umożliwiając Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości przyznawanie dotacji oddzielnie na badania i oddzielnie na ich wdrożenia. Jak twierdzą zajmujący się fachowo tą branżą eksperci zmiana ta w znaczący sposób ułatwiła życie przedsiębiorcom, którzy do tej pory nie raz musieli się decydować na kredyt,  umożliwiła uruchomienie tylko jednych z powiązanych dotacji, gdy wyczerpie się budżet drugich, tak jak to ma miejsce obecnie w przypadku grantów na wdrożenia. Co również ważne, wprowadzając nowe regulacje całkowicie wyeliminowano tak zwane kryterium czasu. Do tej pory bowiem, w przypadku dwóch złożonych wniosków, dotacje ostatecznie otrzymywał ten, który został wcześniej złożony, co było przedmiotem dość ostrej krytyki że strony zarówno ekspertów, zajmujących się między innymi takimi sprawami jak kredyty.  jak i przedsiębiorców, którzy się o te dofinansowania starali. Widząc jednak, że z powodu niezrozumiałych dla nich i niemądrych przyczyn nieraz bardzo trudno jest je uzyskać, często po prostu rezygnowali z ich zdobycia. Jednak nie biorąc udziału w wyścigu po tego typu dofinansowania , dotacje lub szeroko pojęte kredyty, lub biorąc ale tylko na przysłowiowe pół gwizdka, nie starając się zbytnio i nie kładą zbyt dużego nacisku na właściwe zooptymalizowanie swojego wniosku. Tymczasem pieniędzy na rozwój firm Unia Europejska przyznaje dużo. Kwoty z dofinansowania mogłyby w większości przypadków zredukować brane przez firmy kredyty. A kredyt przecież jest równoznaczny z dodatkowymi kosztami, prowizjami, odsetkami i marżami. Warto jest więc zmienić podejście i przekonać się do dotacji unijnych.

Tańsze mieszkania dla studentów niż akademik

Każdego roku, w miesiącach przed październikiem, w całym kraju, w dużych miastach i mniejszych krajowych ośrodkach akademickich, wyraźnie ożywia się rynek najmu mieszkań. Jest to oczywiście związane z rozpoczynającym się rokiem akademickim i poszukiwaniem przez studentów lokum do zamieszkania na najbliższy semestr. Ci, którzy nie załapali się na akademik, przebierają w ofertach, których ceny są często bardzo rozbieżne. I choć opłaty za wynajem mieszkań dla studentów nie są najmniejsze, to w tym roku koszt jest przeciętnie niższy od ubiegłorocznego, i to nawet o kilkaset złotych. Wpływ na to miał bez wątpienia kryzys finansowy oraz pogarszająca się sytuacja na rynku pracy. Ponadto, opłaty za popularne akademiki w wielu przypadkach przewyższają koszt potencjalnego wynajmu. Tym samym studenci nie muszą już tak usilnie ubiegać się o tani kredyt studencki na wynajem. Kredyt studencki z przeznaczeniem na wynajem lokum może być więc spożytkowany na inne cele.

Tańsze mieszkania dla studentów niż akademik

Tańsze mieszkania dla studentów niż akademik

Wśród najdroższych miast przewodzi oczywiście Warszawa, gdzie dwupokojowe lokum studenckie można wynająć średnio od 1500 zł za miesiąc, zaś te większe, częściej poszukiwane przez studentów trzy i czteropokojowe, od 1900-2000 złotych. We wszystkich przypadkach to mniej o około 200 złotych niż w roku 2009, choć zdarzają się i korekty kosztów wynajmu o 500 złotych.
Nieco skromniej ceny za wynajem mieszkań dla studentów spadły we Wrocławiu czy Krakowie – tu o około 100 złotych.
Koszty wynajmu pozostały bez zmian w tak ważnym i popularnym ośrodku akademickim jak Poznań. W stolicy Wielkopolski od kilku lat obserwowany jest boom związany ze zwiększonym zainteresowaniem studiami w tym mieście. Poznańscy pośrednicy oferują mieszkania w cenach zaczynających się od 1200 zł za mieszkanie dwupokojowe i 1800 za czteropokojowe. Tutaj tani kredyt może istotnie pomóc w finansowaniu mieszkania.
Oczywiście, tańsze od akademika mieszkania dla studentów nie powodują, że kredyt studencki nie cieszy się wzięciem. Preferencyjne warunki, na jakich przyznawany jest kredyt studencki, warto wykorzystać na inne cele, jakich studentom wszak nie brakuje.
Wspomnieliśmy o najdroższych ośrodkach studenckich, a jakie sa najtańsze? Tutaj na pierwszym planie znajduje się Łódź, w której ceny za wynajem małych mieszkań zaczynają się od 900 i większych od 1400 złotych miesięcznie. I w przypadku Łodzi ceny w porównaniu do roku 2009 nieznacznie zmalały.

A co z osobami, których nie stać na akademik, wynajem mieszkania w samym mieście, ani też na tani kredyt? Poza mieszkaniem w grupie, idealnym rozwiązaniem wydaje się najem lokum na peryferiach miast lub poza obrzeżami tychże, ale posiadającymi dogodną sieć komunikacyjną. Koszty związane z wynajęciem mieszkania potrafią tam być kilkakrotnie niższe.

Co bank ma do Facebooka?

Co bank ma do Facebooka

Co bank ma do Facebooka

Czy można, oszukawszy wcześnie bank w sprawie osiąganych przez siebie dochodów, i tak wpaść, nie robiąc nawet niczego co, racjonalnie rzecz biorąc, mogłoby być przyczyną wpadki? Tak! Banki coraz częściej korzystają z portali społecznściowych w celu sprawdzenia klienta, który ostatnio brał kredyt. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że pożyczkodawca może skorzystać z bogatych możliwości, oferowanych przez dzisiejszy stale i intensywnie się rozwijający internet, by skontrolować czy w aby na pewno nie robimy go (banku) w przysłowiowego konia.

O co więc chodzi? Czy na pewno, biorąc kredyt, nie znamy dnia ani godziny, nigdy nie możemy być pewni tego czy jesteśmy czy nie jesteśmy akurat kontrolowani? Wraz z rozwojem nowoczesnych technologii, zwłaszcza tych związanych, mniej lub bardziej ściśle, z internetem, rozwinęły się też możliwości banków, które teraz, dając kredyt, są w stanie skontrolować finanse potencjalnego klienta chociażby za pośrednictwem bardzo ostatnimi czasy popularnych portali społecznościowych, takich jak na przykład Nasza klasa, facebook czy Twitter. I wcale nie mówimy tutaj, tak jak już wspomniano, o jakichś bardzo zaawansowanych technologicznie specjalistycznych narzędziach. Bank, chcąc zgromadzić więcej informacji na temat stanu w jakim znajdują się nasze finanse, może po prostu polecić jednemu ze swoich pracowników wyszukanie naszego profilu, na którymś z portali społecznościowych, założenie sobie konta i, tym sposobem, skontrolowanie na przykład tego czy aby pewno mamy taki samochód jaki przestawiliśmy w oświadczeniu.

Osoby biorące kredyty dobrze wiedzą, jakie informacje należy podać o kredyt w banku, żeby bank wyliczył jak najwyższą zdolność kredytową. Jakie sztuczki są najczęściej stosowane? Oczywiście zatajanie innych kredytów, zatajanie dzieci czy nie podawanie ilości domwników, którzy mieszkają w jednym gospodarstwie domowym. Tymczasem… Na portalu społecznościowym regularnie wrzucamy zdjęcia swoich dzieci, chwalimy się nowymi samochdami, telewizorem czy sprzętem. Skąd mieliśmy na niego pieniądze, skoro zarabiamy tak niewiele? Zapewne zakupy sfinansowały nam kredyty…. Takich własnie informacji szuka bank i jego pracownicy. Co więcej, tego typu metody, jak wiemy ze specjalnego oświadczenia, które wystosowała w tej sprawie polska policja, są w pełni legalne. Każdy z banków może się nimi całkowicie swobodnie posługiwać. Tak więc, decydując się na kredyty, nigdy nie możemy być pewni tego, że, jeżeli udzieliliśmy bankowi informacji, które są całkowicie lub częściowo nieprawdziwe, pozostaniemy zupełnie bezpieczni i pewni, że bank się o naszych kłamstwach nie dowie. Wydać nas może nawet zdjęcie, zamieszczone przez nas na naszej klasie czy Twitterze. Nie mówiąc już o wypowiedziach cz komentarzach na profilu swoim czy innych.

Co ciekawsze, jak informuje Sebastian Wojdył z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, uzupełnianie danych podanych w trakcie podpisywania umów czy to o kredyt czy o zwykłe konto osobiste, informacjami znalezionymi  na naszej-Klasie czy Facebooku zgodnie z art, 25 ustawy o ochronie danych osobowych jest zgodne z prawem.

Warto wiedzieć:

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych http://www.giodo.gov.pl/

Social Bookmarks
kredyty-przedsiebiorstwa ranking-kredytow-hipotecznych-tabela dynamika-kredytow-przedsiebiorstwa finansowanie-kredytem zestawienie_zdolnosci_3557830-117x300 bankructwa ror branze