Archive for the ‘inne’ Category
Nowoczesna bankowość
INNOWACJA 2009 to nagroda dla Banku Pekao SA. To znakomite wyróżnienie bank ten uzyskał za projekt automatyzacji procesu realizacji przekazów zagranicznych wysyłanych przy użyciu systemu bankowości internetowej PekaoBIZNES24. Projekt dla którego głównym założeniem jest obsługa klientów korporacyjnych począwszy od wprowadzenia zlecenia do systemu i aż do wysłania instrukcji płatniczej do banku zagranicznego. Daje to bardzo duże możliwości obsługi nawet 170 000 różnorodnych transakcji na dzień. To bardzo nowoczesny projekt eliminujący ręczne przetwarzanie zgłoszeń. To bezbłędny system bankowości internetowej w trybie online.
Bank PEKAO to nie tylko nowoczesność w zakresie rozliczeń, ale również bank oferuje wnioski elektroniczne, szablony importu płatności, eksport danych finansowych.
Osiągnięcie przez Bank Pekao tak wysokiej pozycji jest również wysoki poziom udostępnionych na platformie bankowości internetowej szeroki wachlarz usług ułatwiający zarządzanie płynnością finansową firmy. Takimi perełkami Banku Pekao S.A. są:
- Pekao TEMIDA – dedykowane sądom powrzechnym. Daje kompleksowe zarządzanie odsetkami od depozytów zakładanych w imieniu depozytariuszy.
- Karty płatnicze – karty debetowe z chipem, elektroniczne raporty, programy rabatowe, pakiety klubowe PRIORITY TRAVELLER, PRIORITY PASS, karty obciążeniowe z odroczoną spłatą.
- Pekao TRADE – obsługa produktów dokumentowych finansowania handlu. To całkowita eliminacja papierowego obiegu dokumentów poprzez elektroniczne zarządzanie akredytywą i inkasem.
Pekao SA cieszy ponad 15 tyś, klientów korporacyjnych. Zostało to docenione poprzez zdobycie dużej liczby nagród.
- Trzykrotnie (2005, 2008, 2009) tytuł Best Bank in Poland
- Trzykrotnie (2006, 2008, 2009) nagroda Best Emerging Market Bank, Best Foreign Exchange Provider, Best Trade Finance.
Banki wciskają klientom kit
| PROFESJONALNY DORADCA – klient nasz Pan? źródło:Deloitte | % | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| Doradcy nie informują klientów o wystepujących konfilktach interesów | 92 | ||||
| Brak sprofilowania klienta przed procesem doradczym | 92 | ||||
| Doradcy dodają własne opinie mieszjąc je z faktami | 84 | ||||
| Pośpiech – pospieszają klienta, by nie czytając dokumentów podpisał je | 64 | ||||
| Brak informacji o ryzyku, tym samym wprowadzając klienta w bląd | 56 | ||||
| Brak aktualnych danych – dane historyczne jako gwarancje przyszłych zysków | 56 | ||||
| Brak informacji o konieczności opodatkowania zakładanych zysków | 56 | ||||
| Brak odpowiednich umów na świadczenie usług doradczych | 12 | ||||
Na podstawie badania przeprowadzonego przez Deloitte można z całą pewnością dowiedzieć się jak banki traktują potencjalnego klienta, który idąc do banku z określoną potrzebom na określony produkt bankowy, oczekuje czegoś więcej niż w garści masę ulotek i informacji nieaktualnych bądź nie dokońca sprofilowanych na potrzeby na jakie zgłosił się właśnie w tym, a nie innym banku.
Badanie miało na celu sprawdzenie czy jako potencjalny inwestor indywidualny w postaci klienta, zostanie on potraktowany zgodnie z unijnymi standardami. I co się okazało?
- 9/10 doradców nie informuje klienta o wystepowaniu konfliktu interesu. Konflikt interesów można tłumaczyć w ten sposób, że często doradcy kuszeni pokusą finansową przez fundusze emerytalne sprzedaję ich produkty bez informowania klienta o tych powiązaniach. Jest to legalny proceder lecz klient powinien o tych powiązaniach wiedzieć.
- 8/10 doradców manipuluje klientem na korzyść banku. Chodzi tu o mieszanie faktów z własna opinią, gdzie taka granica pomiędzy fantazją a faktami jest przez potencjalnego klienta niezuważalna. Klient musi posiadać świadomość zawierania umowy, ale do tego końcowego procederu musi wiedzieć szereg aktualnych danych, dzieki którym będzie mógł świadomie podpisać umowę i wziąć na siebie pełną odpowiedzialność kredytową.
- Do kolejnych wykroczeń, inaczej mówiąc praktyk stosowanych przez doradców można zaliczyć: pośpiech klientów do podpisania umowy przy jednoczesnym nieczytaniu umowy, prospektów emisyjnych spółek ani podsumowanych do podpisania oświadczeń o świadomości podejmowania ryzyka. Kolejnym przykładem jest zachwalanie produktów, które w przeszłości były zyskowne.
Markets in Financial Instruments Directive – MIFID to dyrektywa unijna, która weszła w życie 20 października. Ma na celu ochrone inwestorów, promowanie dalszej konkurencji w sektorze usług finansowych oraz zwiększona przejrzystość rynku. Dyrektywa MiFID dotyczy prawie wszystkich instrumentów finansowych i usług inwestycyjnych.
Więc, wszystkie reguły które są nagminnie łamane zmienią się. Doradcy będą musieli wnieść jak najwięcej starań, aby wszelkie informację przekazywane potencjalnym klientom były jak najbardziej aktualne, rzetelne oraz w pełni adekwantne do rzeczywistości.
Co polskie banki robią na Syberii?
67 mln złotych – to kredyty z polskich banków na zakończenie biurowca w Nowosybirsku.
Ta nieprawdopodobnie wielka suma z połączeniem funduszy z banku rosyjskiego zwanego Łanta Bank pozwoliła na dokończenie biurowca w trzecim co do wielkości mieście w Rosji. Nie było to łatwe ponieważ, z powodu ogólnokrajowego kryzysu wiele z planowanych lub rozpoczętych inwestycji w tym seberyjskim regionie skończyła się fiaskiem.
Polnord mógł dokończyć swoją inwesytcję budowlaną dzięki pomocy polskich banków. Współpracuje z Nordeą, BRE czy PKO BP i to właśnie od nich Polnord dostał na budowę kredyty z polskich banków.
Jendak takie inwestycje za granicą nie są takie proste. Wiążą się z ryzykiem inwestowania. Polskie banki nie chcą ryzykować i zabezpieczać kredytów hipoteką na nieruchomość połóżoną w obcym państwie, a szczegołnie tak odległych jak Syberia. Dlatego wyjściem z sytuacji było zabezpieczenie tych pożyczek nieruchomościami, które Polnord posiada w Polsce. W sytuacji, gdyby kredyt nie był spłacany, bank nie miałby możliwości szybkiej egzekucji z takiego zabezpieczenia. I dlatego jak wpomniałam wyżej jedynym z takich zabezpieczeń kredytu na budowę za granicy, a nawet i kupno mieszkania może być inna nieruchomość położona w Polsce.
Finansowanie inwestycji w Rosji to duży kłopot, ponieważ podwykonawcy domagają się minimum 50 % zaliczki. Wiadomo nie od dziś, że sa na świecie ludzie nieuczciwi, i tacy znadują się też w Rosji. Zdażyło się tak, że nawet po wpłaceniu zaliczki opewającej na sumę 2 mln zł wykonawca inwestycji poprostu zniknoł.
Wschodnie tereny są jednak dość łakomym konskiem dla inwestorów. W Nowosybirsku trwają pracę na budowlą mieszkań lub raczej budynków mieszkalnych na łączną ilość 260 mieszkań. Wykonawcami są rosyjskie firmy, Polnord sprawdza jedynie jakość wykonywanych prac.
Energetyka i banki
Ostatnimi czasy miała miejsce awaria energetyczna w większych miastach w Polsce. W czasie awarii znaczna liczba mieszkańców miała problem z dostaniemi jakich kolwiek informacji co sie tak naprawdę stało lub kiedy ta awaria ustąpi. Na przywrócenie zasilania czekało nie jedno osiedle. Już wiadomo nie od dziś, że tego typu problemy ogólnie z przekazaniem informacji publice w sytuacjach kryzysowych to nie tajemnica. Często brak dotarcia do informacji przez ludzi, gdzie takich nowości awaryjnych można się spodziewać nie ma. Mówiono, że firmy energetyczne informowały o zasięgu awarii media, licząc tym samym na przekazanie ich dalej, ale klienci bardzo często nie wiedzą, gdzie takich wiadomości szukać. Może i informowały lecz w takiej skali awaria i przy takiej liczbie ludzi dodzwonienie sie na infolinię jest bardzo trudne.
To nie jest sytuacja odosobniona. Brak informacji to również domena banków. To zjawisko jest dość nietypowe bo przecież dbając o jak najlepsze samopoczucie swojego klienta bank powinien stale komunikować z własnym klientem. A tu mamy sytuację gdzie banki tego tematu unikają jak ognia. Bywa i tak, że banki nie chciały się nawet wypowiadać o sposobach komunikowania w razie zakłóceń. Tłumacząc się tym, aby nazwa banku nie pojawiała się w złym kontekście. Ale lekka myśl już sie nasuwa, że to właśnie odwrotność. Bo przecież kto z nas nie chciał by być wcześniej poinformowany o braku dostępu do swoich pieniędzy. Można by rzez, że to szok. Idąc do banku i tam dowiedzieć się o tak drażliwym dla każdego temacie. KNF twierdzi, że taką informację powinien przekazać bank zgodnie z dobrą praktyką. Jest to bardzo ważne ponieważ często taka awaria ma miejsce w sytuacjach gdzie klient na mus potrzebuje zrobić przelew lub dokonać transakcji albo zadbać o kredyt. A takie nie uświadamianie klienta to najgorsze co może być. Bo nie wiedza jest gorsza od wiedzy.
Najlepsze konto dla studenta
Po pierwsze należy zacząć od początku.
Banki lubią studentów. Taka sympatia banków do studentów nie bierzę się przypadkowo. To bardzo cenny nabytek. Dla banków student to osoba ambitna, wykształcona i co najważniejsze po zakończeniu studiów podejmująca dobrze płatną pracę. Jeśli ma dobrą pracę to potrzebuje jakieś nowe produkty finansowe, oszczędnościowe, kredytowe. Poźniej jakieś inwestycje, ubezpieczenia, kredyt hipoteczny. Takie zapotrzebowanie na produkty finansowe to dla banku równoważność wieloletniej współpracy. To dlatego na rynku finansowym coraz więcej ofert dla klientów. Student to również poddatny kąsek dla przyzwyczajania go do swoich produktów, aby nie zmieniał swojego banku na inny.
Kiedy już wiemy co w trawie piszczy, gdy już jesteśmy „my studenci” klientem banku, pomówmy o korzyściach!
Fundamentalną korzyścią jest stosunkowo niewielka opłata za konto. Szeroki dostęp do konta poprzez placówki, telefon i internet. Dla studenta dostęp do internetowego konta swojego banku to luksus, najwygodniejsze i najtańsze.
Kolejną korzyścią są niskie opłaty za przelewy dokonywane na rachunki do innych banków. Banki współpracują ze sobą i takie przelewy dla studentów często są za darmo. Czasy się zmieniają i studenci też muszą mieć prestiż. Trzymanie pieniędzy w akademiku należy do przeszłości. Również dla rodziców to duża wygoda. Bo w razie potrzeby swojej pociechy mogą sprawnie i szybko przelać odpowiednią kwotę pieniędzy.
Również uczelnie wymagają, aby student posiadał rachunek bankowy. Różnego rodzaju stypendia, dofinansowania wypłacane studentom na konto to dziś norma. Nikt już nie idzie do kasy uczelni i nie stoi w kolejce, aby dostać stypendium. Nooo chyba że do kasy trzeba iść opłacić za warunek, albo dodatkowy egzamin.
Oto zestawienie niektórych opłat dla kont studenckich:
| Tabela opłat dla studenta | ||||||
| Bank | Konto | Opłata za prowadzenie konta | Opłata za kartę do rachunku | Przelew zewnętrzny przez internet | Wypłata gotówki z obcego bankomatu | Oprocentowanie limitu kredytowego w koncie |
| Bank BGŻ | Plan Student | 0 zł | Do 2,00 zł m-c (bezpłatnie w przypadku dokonania operacji bezgotówkowych na 300,00 zł) | 0 zł | 2,5%(min. 5zł) | 9,35% |
| Bank BPH | Sezam<26 | 0 zł | Do 5,5 zł m-c (2,5 zł w przypadku rozliczenia przez bank 4 transakcji bezgotówkowych) | 0 zł | 6zł | |
| Bank BPS | POL-Konto Student | 0zł | 0,50 zł | 0 zł | 4,00 zł | 14,50 zł |
| Bank Millennium | Konto Osobiste Student | 2 zł | Millennium Visa Konto – 20 zł wydanie (do 31 grudnia 2009r – brak opłaty za użytkowanie karty w pierwszym roku) | 0,50 zł | 5 zł | 18% |
| Bank Pekao SA | Eurokonto Intro | 0 zł | 0,99-1,98 zł mc (niższa opłata jest pobierana, jeżeli bank w danym miesiącu rozliczy co najmniej 4 transakcję bezgotówkowe) | 0,50 zł | 2%
(min. 5 zł) |
16% |
| BZ WBK | Konto<30 | 0 zł | 3 zł m-c (1 zł w przypadku dokonania 3 transakcji bezgotówkowych – dla klientów powyżej 21 roku życia) | 0,50 zł | 1 zł (bankomaty Millennimu) lub 5 zł pozostałe | 16,90% |
| DB PBC | DB Start | 2 zł | Do 3,5 zł m-c (1 zł w przypadku rozliczenia przez bank 1 transakcji bezgotówkowej) | 0 zł | 2%
(min. 6 zł) |
16,95% |
| Fortis Bank | Konto Impreza | 0 zł | 1 zł m-c (opłata nie jest pobierana w pierwszym roku uzytkowania) | 0,50 zł | 3%
(min. 5 zł) |
14% |
| ING Bank Śląski | KONTO z Lwem Student | 2 zł | Do 2 zł m-c(0 zł w przypadku rozliczenia przez bank transakcji bezgotówkowych na kwotę 100 zł, od 29.09.2009 r. opłata będzie wynosiła 3zł) | 0zł
(obowiązują do 28.12.2009r.) |
3%
(min. 5 zł) |
11,25 % (limit z zabezpieczeniem) – 18% |
| Kredyt Bank | Ekstrakonto Student | 2 zł (w programie RAZEM – 0,99 zł) | 1 zł m-c (za opcjonalny pakiet usług dodatkowych dodatkowo 2 zł m-c) | 0,40 zł | 2%
(min. 4 zł) |
11,88%
(promocyjna atawka, która obowiązuje w ciągu pierwszego roku obowiązywania umowy 17,50%) |
| LUKAS Bank | E-KONTO dla studentów | 0 zł 1 zł za token m-c | do 1zł m-c (0zł w przypadku dokonania transakcji bezgotówkowych na kwotę 300zł) | 0 zł | 1,5%
(min. 2 zł) |
14,80% – 17,90% |
| LUKAS Bank | E-konto podróżne dla studentów | 15 zł (plus 1,25 zł za dostęp do bankowości internetowej) 1 zł za token m-c | 0 zł | 0 zł | 0 zł | 14,80% – 17,90 % |
| LUKAS Bank | E-Konto PRO Student | 3,5-5,5 zł m-c
(0zł jezeli średnie saldo miesięczne na koncie wynosi co najmniej 2 500 PLN) |
do 1 zł m-c (0 zł w przypadku dokonania transakcji bezgotówkowych na kwotę 300zł) | 0 zł | 1,5%
(min. 2 zł) |
14,80%-17,90% |
| LUKAS Bank | E-KONTO Wygodne dla studentów | 4 zł(plus 1,25 zł za dostęp do bankowości internetowej; opłata za prowadzenie konta wyniesie 3 zł, jeśli przez ostatnie trzy miesiące średnie miesięczne wpływy wyniosły min. 600 zł) 1 zł za token m-c | do 1 zł m-c (0zł w przypadku dokonania transakcji bezgotówkowych na kwotę 300zł) | 0 zł | 1,5%
(min. 2 zł) |
14,80%-17,90% |
| MultiBank | MultiKonto jestem | 0 zł | do 1zł m-c
(0zł w przypadku dokonania transakcji bezgotówkowych na kwotę 500 zł) |
0 zł | 5zł | |
| PKO BP | Superkonto Student | 3,5 zł
(bezpłatnie dal dzieci posiadaczy rachunku Platinium) |
20 zł rocznie | 0,50 zł | 3%
(min. 5 zł) |
11% |
| Toyota Bank Polska | Click (do 24 roku życia) | 0 zł | 1 zł miesięcznie | 0 zł | 5,5 zł
(trzy pierwsze wpłaty gotówki na konto bez opłat) |
|
Przypadki, kiedy bank nie da nam kredytu!
Banki skrupulatnie oceniają zdolność kredytową potencjalnych klientów. Jeśli jesteś singlem lub masz działalność gospodarczą dobrze opłacalną, ale w ryzykownym dla banku rynku – zapomnij o kredycie. Wysokie zarobki tez nie są gwarnacją uzyskania kredytu. To państwo w pańswie, bo banki mnożą odmowne decyzję kredytowe, które często maja się nijak do regulaminów. Więc, dobry humor, zły dzień pracownika banku. Czy to możliwe w dzisiejszych czasach?
Z góry mogą być skazani potencjali klienci posiadający pewne cechy przy ubieganiu się o kredyt. Singiel, konkubent, związek niemałżeński, wielodzietna rodzina… Banki, oczywiście z nielicznymi wyjątkami, nie udzielą kredytu mieszkniowego bądź budowlanego wraz z zakupem działki pod budowę - oczekują, aby działka była wkładem własnym. Z przykładem śpieszę napisać , że BGŻ nie udzieli kredytu na budowę, jeżeli kredytobiorca dostał działkę w drodze spadku lub darowizny. Co to ma do rzeczy? Można wymieniać długo.
Do kolejnych absurdów banków zaliczyc można pewien bank w Warszawie , który nie udzieli kredytu lekarzom, chcącym pożyczyć 1,5 mln zł na zakup mieszkania o wartości 2 mln zł. Zakładając miesięczny dochód lekarzy 29 tys. zł netto. Obliczając, to zdolność kredytowa lekarza jest dużo większa i przekracza nawet 2 mln zł od oczekiwanej kwoty kredytu. I tu Bank może pożyczyć tylko… 750 tys. zł.
Kolejny przykład: 4-osobowa rodzina o dochodzie miesięcznym 3,5 tys. zł netto dostanie kredyt w wysokości 191 tys. zł. Natomiast singiel, który również ma 3,5 tys.zł dostanie kredyt w wysokości 232 tys. zł. I gdzie tu logika, singiel ma tylko minimalnie większą zdolnośc kredytową od rodziny, gdzie utrzymać się muszą 4 osoby.
Długi okres kredytowania nie zawsze opłacalny?
Tak przystało i wielu z nas to zna, że im dłuższy okres kredytowania, to tym większa kwota odsetek, jaką musimy zapłacić w całym okresie spłaty, a w zamian mamy niższą ratę. Jednak to nie zawsze jak się okazuje jest prawdą. W grę wchodzi tu marża kredytowa. Często pomijana i nie dokładnie wyjaśnona. Bowiem ma ona silniejszy wpływ na zmniejszenie raty kredytu, niż wydłużenie okresu spłaty kredytowania.
Przyjmijmy, że mamy kredyt w wysokości 300 tyś. zł:
1. z marżą 1,35 % – na 35 l at, przy stopie WIBOR 4,12% – rata wynosi 753 zł,
2. z marżą 3,3 % – na 50 lat, WIBOR 4,12% – rata wynosi 1050 zł.
Wyliczenia według różnych banków polskich.
Z Expanderem przez dżunglę
W obecnych czasach każdy zetknął się już z pojęciem kredytu mieszkaniowego. Nie jest tajemnicą, że przeznaczeniem takiego kredytu jest kupno mieszkania, domu lub działki pod budowę. Nie jest natomiast jasne, który kredyt jest najlepszy. W obecnej dżungli ofert, nawet inteligentny człowiek prędzej, czy później zgubi się. Ponieważ podjęcie takiego kredytu to często decyzja na lata, opłaca się skorzystać z kompleksowych usług doradcy np. Expandera, który współpracując z 22 różnymi bankami potrafi dobrze porównać oferty, wybrać najbardziej odpowiednią dla nas i tym samym oszczędzi nam samotnej przeprawy przez ten busz bankowo-pojęciowy procentów, marży, prowizji, promes, stóp procenowych WIBOR-ów, LIBOR-ów, karencji, spreadów walutowych i innych.
Świadectwo, które musisz mieć ale nie musisz pokazać
Według nowego prawa każdy nowy dom musi posiadać świadectwo energetyczne. Dokument ten określa zużycie energii w danym budynku, aby lepiej określić koszty jego utrzymania. Nowelizacja do ustawy regulującej tę kwestię zakłada, że od teraz również nieruchomości pochodzące z rynku wtórnego będą musiały posiadać taki certyfikat. A zatem każdy właściciel, który zechce sprzedać lub wynająć nieruchomość jest zobowiązany do sporządzenia świadectwa. Zmiana w ustawie dopuszcza od dziś, aby świadectwa te mogli sporządzać również inżynierowie budownictwa bez tytułu magistra oraz między innymi inżynierowie po architekturze, inżynierii środowiska, energetyce, osoby bezpośrednio związane z budową nieruchomości a zatem wykonawcy robót budowlanych, właściciele i zarządcy budynku. Ponadto, świadectwo może wystawić osoba o wykształceniu nie zwiazanym z burdownictwem ale z tytułem magistra, która ukończyła szkolenie organizowane przez ministra infrastruktury, zakończone egzaminem. Za brak świadectwa nie grożą żadne kary, to kupujący lub wynajmujący musi zapytać o certyfikat. Umowa podpisana bez okazania świadectwa jest ważna.
Kredyty- strzeż się pułapek w umowach
Po skontrolowaniu przez UOKiK wzorów umów, tabel z opłatami banków, prowizjami i ubezpieczeniami kredytów, ukazał się zastraszający wynik. Otóż w większości banki dopuściły się uchybień na niekorzyść klienta, poszerzając najczęściej zakres swoich działań i kompetencji w stosunku do kredytobiorcy. Na czarnej liście znalazło się ponad 40 różnych zapisów, do których zmiany wiele banków zobowiązało się od razu. W stosunku do pozostałych zostaną wszczęte postępowania sądowe z zarzutem naruszenia praw konsumenta. Oto kilka z uchybień, na które warto zwrócić szczególną uwagę starając się o kredyt.
Nieprecyzyjnie sformułowana klauzula dotycząca opłat. Bank wspominając o opłacie za obsługę kredytu, mówi jedynie o minimalnej stawce za tę usługę, nie wspominając o maksymalnej sumie jaką będziemy musieli zapłacić. Dla kredytobiorcy oznacza to, że bank może zażądać dowolnej stawki, co uniemożliwia jednoznaczne i ostateczne określenie kosztu kredytu.
Kontrola i wycena nieruchomości będącej zabezpieczeniem kredytu. Banki pozostawiły sobie prawo dokonania takiej kontroli lub zlecenia inspekcji i wyceny budynku na koszt klienta. Nie zostało jednak określone w jakim przypadku taka kontrola będzie przeprowadzona, a zatem bank może np. średnio raz do roku zlecić inspekcję i rachunek przesłać nam do domu.
Rozwiązanie umowy lub obniżenie sumy kredytu w przypadku, gdy klient zalega z płatnościami innym instytucjom nie mającym bezpośredniego związku z bankiem, np. Urzędowi Skarbowemu. Dopóki nie zagraża to spłacie kredytu bank nie ma prawa uzależniać naszego kredytu od spłaty innych zobowiązań.
Zmiana waluty. Bank pozostawia sobie wolną rękę w kwestii zmiany waluty i oprocentowania kredytu, gdy w kraju, w walucie którego mamy kredyt nastąpią nieoczekiwane zmiany polityczno-społeczne i ekonomiczne. Pojęcie to jest bardzo niejednoznaczne i nie określa dokładnie, co to za zmiany mogą wpłynąć na nasz kredyt. Nie można dopuścić by klient drżał przed każdymi wyborami w danym kraju lub martwił się ciągle zmieniającą sytuacją gospodarczą czy polityczną.
Inne kredyty. Bank wymaga aby klient, chcąc wziąć inną pożyczkę lub gdyby chciał udzielić poręczenia, zgłosił się po pozwolenie do banku, w którym właśnie spłaca kredyt. Zastrzeżenie budzi fakt nie podania sumy, do której klient mógłby bez pozwolenia banku wziąć inną pożyczkę. Oznacza to w praktyce, że chcąc kupić np. mikser na raty, kredytobiorca musi iść do banku po pozwolenie.
Kredyt tylko z kontem. Uzależnienie przyznania kredytu od założenia w banku konta jest niezgodne z prawem a wciąż praktykowane przez wiele banków. W celu dokonywania wpłat rat kredytowych istnieją specjalne, bezpłatne rachunki techniczne. A zatem nie pozwólmy sobie wmówić, że posiadanie konta jest konieczne i niezbędne do otrzymania kredytu.
Ubezpieczenia kredytu. Kredytobiorca ponosi wszelkie koszty płacąc raty ubezpieczenia, które chroni tylko kredytodawcę. Poza tym wypłacenie bankowi odszkodowania nie zwalnia kredytobiorcy od odpowiedzialności regresowej. A zatem takie praktyki banków nie mają podstaw prawnych ale należą do jednych z częściej stosowanych.






