Archive for the ‘Bank’ Category
Promocja na kredyty gotówkowe – październik 2010
Gdy nadchodzą jesienne, chłodniejsze wieczory, dla banków zaczyna się okres, w którym walka o klienta jest wyjątkowo zaostrzona. Z tym wiążą się oczywiście korzystne dla nas promocje i atrakcyjne propozycje. Nie inaczej sprawa się ma, gdy chodzi o kredyt gotówkowy. Jest to wciąż jedna z najpopularniejszych opcji kredytowania, jakiej może nam udzielić dowolny bank, a różnorodność warunków i ofert może przyprawić dosłownie o zawrót głowy. Przyjrzyjmy się więc, co oznacza kredyt gotówkowy w poszczególnych polskich bankach.
wejdz >>>> Kredyt gotówkowy PKO BP, CitiHandlowy, Eurobank
Zacznijmy od
- PKO BP, który wciąż pozostaje najbardziej rozpoznawalnym polskim bankiem – oferowana jest tam tak zwana „Max Pożyczka Mini Rata” z dwoma ofertami specjalnymi, czyli: dla kwot do 3 000 złotych (z ubezpieczeniem) spłacanych w dwunastu ratach – oprocentowanie wynosi 6,99%; dla kwot powyżej 3 000 do 5 000 złotych (z ubezpieczeniem na rok) – udzielana z pominięciem prowizji.
- Citi Handlowy proponuje kredyt gotówkowy bez prowizji lub otrzymanie w ramach gwarantowanej nagrody komputera, o ile kwota kredytowana przekroczy 80 000 złotych netto.
- Eurobank, podobnie jak PKO BP proponuje dwie opcje w przypadku kredytu gotówkowego, w pierwszej z nich bank obniża oprocentowanie, w drugiej – zgadza się na odroczenie spłaty rat nawet o trzy miesiące.
- Dla odmiany BNP Paribas Fortis oferuje kredyty gotówkowe z obniżonym oprocentowaniem i prowizją, a na czas spłaty uruchamia klientowi specjalne, darmowe konto osobiste.
- Bardzo ciekawe oferty znajdziemy w placówkach banków: Allianz i Lukas. W pierwszym otrzymamy bon na zakupy w sklepie merlin.pl, o ile zdecydujemy się na kredyt o wysokości od piętnastu do sześćdziesięciu tysięcy złotych na okres minimum pół roku (z ubezpieczeniem). W drugim natomiast możemy otrzymać elegancką kawiarkę (oczywiście ta część promocji obowiązuje do wyczerpania zapasów), a dodatkowo kredyt gotówkowy jest udzielany bez ponoszenia przez klienta kosztów prowizji.
Bank stara się pozyskać klientów na różne sposoby, reklamując się, polecając, niekiedy ośmieszając warunki konkurencji. Wszystko to razem wpływa na sytuację rynku kredytów w Polsce. Obecnie można ocenić ją jako dobrą, choć nie tak otwartą jak jeszcze kilka lat temu. Tym niemniej, gdy rozejrzymy się uważnie, bez wątpienia odszukamy najwłaściwszą ofertę mogącą umożliwić nam nie tylko spełnienie marzeń, ale także prozaicznie wesprzeć napięty domowy budżet lub pokryć nagłe i zupełnie nieprzewidywane wydatki. Warto tu nadmienić, że zazwyczaj bank zmierza do tego, by kredyt tego typu był udzielany przy minimum formalności, w jak najkrótszym czasie. Ma to oczywiście na celu uatrakcyjnienie oferty, gdyż obecnie czas to pieniądz, a klient liczy na rzetelną, sprawną i miłą obsługę. Kredyt gotówkowy to uniwersalne, bezpieczne i sprawdzone rozwiązanie na rynku bankowości.
Bank pożycza i dolicza – jak kreują się marże kredytowe?
Każdy wie, że najłatwiejszy sposób na pieniądze to wycieczka do banku. Szybka pożyczka to rozwiązanie wielu problemów. Nie potrzeba przedstawiać w banku informacji o dochodach, nie sprawdzana jest historia kredytowa w bik. Za takie udogodnienia trzeba jednak zapłacić. Ile? Bank za udzielenie pożyczki pobiera od klientów prowizję. Ale prowizja to nie wszystko. Musimy przygotować się również na płacenie marży. Czy to szybka gotówka czy kredyt hipoteczny marża jest nierozerwalną częścią zadłużenia.
Jak się kształtują marże kredytowe na Polskim rynku?
Niejeden bank da najniższą marżę jeśli zdecydujemy się zadłużyć w polskich złotych. Spowodowane jest to zapewne faktem, że kredyty w polskich złotych traciły ostatnio dużo przy tych, udzielanych w walutach, zwłaszcza przy kredytach we frankach szwajcarskich. Ich poziom obniżał się systematycznie z miesiąca na miesiąc osiągając ostatecznie we wrześniu 2,62 proc. Największe obniżki na kredyty w polskich złotych oferował Bank BPH, który swoim klientom, kredyty pod hipotekę feruje z 2,6 proc. marżą. Bank BPH udzieli kredytu z jeszcze niżsża marżą, na poziomie nawet poniżej 2 proc, jeśli stara się taki kredyt osoba łącząca kredyt z innymi produktami. Jeśli więc masz historię w banku, karty kredytowe, konta osobiste, Kredyt pod hipotekę będzie dla Ciebie łatwy do osiągnięcia jak szybka pożyczka.
Dla porównania, bank Millenium udziela promocji na 0,3 proc. Dodatkowo nie pobiera prowizji jeśli stara się kredyt stały klient banku. Bank Ochrony Środowiska natomiast po raz szósty obniżył ceny kredytów hipotecznych. W banku BNP Paribas Fortis możemy liczyć na obniżenie marży nawet o pół punktu.
Jeśli chodzi o kredyty walutowe najwyższe marże mają kredyty udzielane w euro. Średni poziom marż w standardowych ofertach wynosi około 3,87 proc. Oferty cross-sellingowe natomiast to marże na poziomie niewiele wyższym niż 2,5 proc.
Popularna tak do niedawna szybka pożyczka we frankach szwajcarskich ma marżę na poziomie 5,5 proc. Średnia ta zmniejszyła się nieznacznie od sierpniowego wyniku. Wpływ na to miało według Natalii Czaplewskiej obniżenie marży przez Deutsche Bank. To jest właśnie powodem zmiany nastawienia do kredytów we frankach. Są obecnie coraz rzadziej wybierane. Niewiele lepiej się ma sytuacja z marżą w przypadku pakietów. Średnia marża wzrosła prawie o pół punktu proc. do 3,93 proc.
Konto oszczędnościowe i jego zwiększająca się popularność
PKO BP podał ostatnio informację, że już milion klientów korzysta z konta oszczędnościowego jakie proponuje, a kwota jaka się na nich znajduje to w sumie 17,7 mld zł. Niektórych analityków zastanawia popularność tego produktu finansowego. Okazuje się bowiem, że niczym szczególnym się on nie wyróżnia wśród produktów innych banków. Tymczasem dzięki osiągniętym wynikom udział PKO BP w rynku kont oszczędnościowych wynosi 16 %.
Według badań przeprowadzonych przez MillwardBrown SMG/KRC, 50 % Polaków przyznaje się do oszczędności ulokowanych w bankach. Jeśli chodzi o produkty finansowe, które wybierają do ich lokowania, to 25 % decyduje się na założenie lokaty, a 22 % wybiera konto oszczędnościowe. Dodatkowo, analitycy szacują, że konsumenci w połowie tego roku posiadali 107 mld zł na kontach oszczędnościowych.
Ale wróćmy do konta POK BP. Wysokość oprocentowania jest zależna od tego jaka kwota znajduje się na koncie. Jeśli nie przekracza 999,99 zł wówczas oprocentowanie wynosi 3,10 %, jeśli zaś zgromadzonych środków jest 200 tys. zł lub więcej wówczas oprocentowanie podwyższa się do 4,20 %. Naliczanie odsetek następuje co miesiąc, w tym trybie też doliczane są do rachunku.
Okazuje się, że przynajmniej kilka banków oferuje lepsze warunki, jeśli chodzi o oprocentowania kont oszczędnościowych. Przykładowo:
Polbank oferuje swoim klientom aż 6,17%,
Bank Pocztowy 4,30%,
Toyota Bank 3,85-5,30%,
bardziej rozpoznawalny mBank 3,75-4,90%,
Meritum Bank proponuje 4,50 %.
Wymieniać można by jeszcze dalej, ale już teraz widać, że PKO BP nie ma najbardziej konkurencyjnej oferty. Dlaczego więc tylu klientów wybiera jego konto oszczędnościowe? Być może to tylko przyzwyczajenie. Wszystko wskazuje na to, że klienci PKO BP są po prostu przyzwyczajeni z różnych powodów do tego banku. Na pewno bowiem, ich wybór nie jest podyktowany atrakcyjnością oferty. Warto więc, wybierając konto oszczędnościowe, dokonać rzeczywistego porównania tego typu produktów dostępnych na rynku. Szczególnie, gdy chcemy lokować na nich większe kwoty, wówczas również różnice w ofertach kont oszczędnościowych będą znaczne.
BGŻ płaci 3 mln kary, a za co, a za klauzule w umowach
Klienci najczęściej korzystają z usług banków powierzając im swoje pieniądze lub decydując się na kredyt. W związku z tym jednak, że banków jest wiele, a klient jest wolny w swoim wyborze, na rynku finansowym trwa walka o niego, która jest też walką o większe zyski. Niestety, zdarzają się sytuacje prowadzenia jej na nieuczciwych zasadach, w konsekwencji bank zyskuje a konsument traci. Najczęściej zdarza się to, gdy w grę wchodzą kredyty. Wszystko dlatego, że kredyty bankowe to najczęściej operacje na większych sumach, a rozłożenie płatności na wiele rat, szczególnie, jeśli chodzi o kredyty walutowe, sprawia, że jeśli klient podpisze zobowiązanie korzystne dla banku, będzie musiał się z niego wywiązywać przez długi okres czasu.
Dlatego Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów monitoruje banki pod kątem nieuczciwych praktyk. Wynikiem tego jest rejestr 68 klauzul, które już dziś są zakazane i żaden bank nie może ich wprowadzać w umowach na mocy, których udzielane są, np. kredyty bankowe.
Za obecność takiej klauzuli będzie musiał zapłacić karę w wysokości ok. 3 mln zł Bank Gospodarki Żywnościowej. Chodzi o zapis zezwalający bankowi zmianę regulaminów świadczonych usług bez podania przyczyn. Według UOKiK narusza to interesy konsumentów, dlatego skierował sprawę do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który potwierdził to stanowisko i wyznaczył karę.
Wcześniej na listę klauzul zakazanych wciągnięto zapis, który stosował BRE Bank wymagając od klientów biorących kredyt, niezależnie od tego czy był to kredyt gotówkowy czy hipoteczny, udzielania informacji o każdej okoliczności wpływającej nawet potencjalnie na ich finanse. A przecież kredyty nie mogą zawieszać prawa do prywatności. Ostatnio również Alior Bank został ukarany za to, że zmuszał klientów do zgadzania się, by przekazywać dane, które obejmuje tajemnica bankowa, do biur informacji gospodarczej.
Wysokość kary to maksimum 10 % przychodu jaki bank uzyskał rok wcześniej. Niedawno karę 755 tys. zł musiał zapłacić Getin Noble Bank za to, że reklama promująca jego produkty podawała informacje, które wprowadzały konsumentów w błąd. Właśnie reklamy bywają polem takiej nieuczciwej wali o klienta. Bank, przykładowo reklamując kredyt, powinien podać czego tak naprawdę dotyczy oprocentowanie, o którym mówi reklama (jaki kredyt, na ile lat itp.), a nie zawsze tak się dzieje. UOKiK niedawno uznał za niedopuszczalne klauzule dotyczące dowolnego ustalania spreadu, gdy chodzi o kredyty bankowe w obcych walutach. W tym przypadku, jeśli sąd uzna pozew za zasadny wszystkie banki będą musiały zlikwidować podobne zapisy.
Warto więc pamiętać, biorąc kredyty bankowe, że nie jesteśmy bezbronni i mamy swoje prawa.
Nowe kredyty hipoteczne, czyli hipoteki za 30 mld zł
Jak wynika z danych Związku Banków Polskich, w naszym kraju przez osiem miesięcy 2010 roku w Polsce udzielone zostały kredyty hipoteczne na sumę 29,7 mld złotych. To skok aż o 32 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. A szacunki Związku Banków Polskich mówią nawet o przekroczeniu w ramach sprzedaży kredytów hipotecznych dla gospodarstw domowych poziomu 50 mld zł. Wszystko to odbywa się w roku, w którym np. popularny dotąd kredyt we frankach został znacznie ograniczony dla ludności, zyskały za to pożyczki w PLN i euro.
Na polskim rynku kredytów hipotecznych pierwsza pozycja należy do krajowego giganta PKO Bank Polski, który w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2010 roku udzielił pożyczek mieszkaniowych na ponad 8 mld złotych. Drugim na liście, z pożyczkami na kwotę 3,8 mld, jest Noble Bank, zaś trzecim jeden z podmiotów bankowych najszybciej zwiększających ostatnio sprzedaż kredytów – Bank Pekao SA. Wartość jego portfela kredytowego we wspomnianym okresie to jednak „tylko” 2,7 mld zł, choć w przełożeniu na udział w rynku oznacza zdobycie aż 9-procentowej części przypadającej na wszystkie kredyty hipoteczne w kraju. I to w sytuacji, gdy jeden z popularniejszych kredytów – kredyt we frankach – jest w ofercie banku praktycznie nieobecny.
Ale nie tylko bank Pekao SA zanotowało tak znaczący sukces. Dla porównania, Bank Millenium, do 2008 roku jeden z czterech głównych graczy oferujących korzystne kredyty hipoteczne, który po wycofaniu się przed dwoma laty z wielu ofert kredytowych, a przede wszystkim w wyniku zaostrzenia kryteriów ich przyznawania, wypadł poza pierwszą dziesiątkę najlepszych banków, w 2010 roku „wskoczył” na miejsce 9. Inny z podmiotów – Kredyt Bank – z najwyższą miesięczną sprzedaż na poziomie 440 mln zł, w zestawieniu bankowym znalazł się na 6. pozycji, co oznacza skok o trzy miejsca. Niezmiennie miejsca w czołówce należą do banku Nordea i Deutsche Bank PBC. Dwa ostatnie banki mają w swojej ofercie atrakcyjne kredyty walutowe, w tym kredyt we frankach.
Warto zauważyć, że kredyty hipoteczne stanowią linię produktów najczęściej reklamowanych przez banki. Banki zachęcają potencjalnych klientów kuszącymi propozycjami obniżania marż, nierzadko rezygnacją z pobierania prowizji, a także załatwianiem za klienta lwiej części formalności, które są wymagane. W przypadku marż, ich średnia wysokość w ostatnim czasie spadła poniżej 2 procent (nawet do 1,88 proc. w przypadku kredytów złotowych) albo do 2,65 proc. (dla pożyczek walutowych w euro). Taka obniżka jest ważna z punktu widzenia kredytobiorców zmuszonych do wzięcia wysokich kwotowo pożyczek.
Kredyty hipoteczne to oprócz kont osobistych podstawowe produkty polskich banków. W świetle nowej rekomendacji nadzoru finansowego, ograniczającej znacznie skalę przyznawania pożyczek walutowych, takich jak kredyt we frankach, sytuacja ta może się jednak w niedługim czasie nieznacznie zmienić.
Marek Konrad i Jacek Braciak to twarze ING Bank Śląski
Kolejną ofensywę w walce o nowych kredytobiorców rozpoczął ING Bank Śląski. W nowej reklamie Marek Konrad i Jacek Braciak oferują kredyt hipoteczny z formalnościami ograniczonymi do minimum. Innymi słowy, niemal wszystko bank załatwia za klienta. Częścią tej ofensywy jest znaczne obniżenie marży dla klientów, których interesuje pożyczka hipoteczna w naszej walucie. Wynosi ona 0,7 %, czyli jest 3 razy mniejsza od aktualnej średniej marży. Tym samym jest to najtańszy kredyt złotowy.
Niektórzy analitycy uważają, że to odpowiedź na zmiany, które chce wprowadzić od nowego roku Komisja Nadzoru Finansowego, w celu zmniejszenia liczby kredytów mieszkaniowych w obcych walutach na rzecz złotowych.
Niestety, ów najtańszy kredyt aktualnie dostępny jest tylko dla nielicznych. Sprawiły to warunki jakie trzeba spełnić, by otrzymać ten konkretny kredyt hipoteczny. Kwota, na którą ma być wzięta pożyczka hipoteczna to minimum 750 tys. zł, przy czym klient musi dysponować wkładem własnym w wysokości przynajmniej 50 %.
Niemniej, mimo tych zaporowych warunków i tak ING Bank Śląski wyróżnia się swoją ofertą z niższymi marżami na tle konkurencji. Jeśli klient nie dysponuje tak dużym wkładem własnym, wówczas dostanie od banku propozycję wyższej marży, która i tak jest niższa od tej, którą musiałby zapłacić biorąc kredyt hipoteczny w innym banku. Tak więc, nadal może okazać się, że jest to najtańszy kredyt w tych konkretnych warunkach.
Ograniczenie formalności przy braniu kredytu, o których wspomina reklama może przyciągnąć i zachęcić klientów, by wziąć kredyt hipoteczny w ING Banku. Z badań konsumentów wynika bowiem, że dla wielu Polaków pożyczka hipoteczna, kojarzy się właśnie z mnóstwem skomplikowanych formalności, co jest czynnikiem zniechęcającym. Woleliby, żeby w tych sprawach wyręczył ich jakiś specjalista. Odpowiedzią na to jest kompleksowa obsługa klienta przez wykwalifikowanego doradcę. Jak się okazuje, nie tylko cena może zachęcić przysłowiowego Kowalskiego do tego, by pożyczka hipoteczna, którą weźmie była obsługiwana przez konkretny bank. Tak więc ING Bank Śląski ma teraz dwa atuty: najtańszy kredyt, dzięki obniżonym marżom i minimum formalności po stronie klienta, dzięki załatwianiu ich przez doradców.
Nowe konto osobiste w PKO BP
PKO BP jest jednym z większych i stabilniejszych banków w naszym kraju. Na nowy rok postanowił przygotować kilka nowości dla klientów indywidualnych. Nie wszystkie szczegóły są jeszcze jawne, niemniej o pewnych zmianach zaczyna się już mówić w kontekście strategii rozwoju banku. Jednym z projektów jest, dawno nie zmieniana, oferta rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych, póki co jednak, władze firmy nie chcą podać więcej informacji na ten temat.
Bankowość internetowa
Mimo opinii konserwatywnego banku trzeba zauważyć, że prężnie rozwija się w nim bankowość internetowa. Nazwa Inteligo jest w Polsce rozpoznawalna, tym bardziej, że bankowość internetowa obsługiwana przez ten serwis transakcyjny obejmuje już 3 mln korzystających z niej osób. Wewnętrzne badania przeprowadzone dla PKO BP wskazują, że klienci cenią intuicyjność obsługi, czytelność, jak również bezawaryjność, jakie daje im bankowość internetowa sygnowana marką Inteligo. PKO BP nie osiada na laurach i pracuje nad specjalną aplikacją zintegrowaną z systemem transakcyjnym, umożliwiającą regulowanie rachunków w rożnych miejscach za pomocą telefonu komórkowego. Widać więc dążenie do tego, by bankowość internetowa stawała się jeszcze bardziej nowoczesna.
Kredyt w PKO BP
PKO BP rozwija się również, jeśli chodzi o różnego rodzaju kredyty. Prym wiodą kredyty hipoteczne, których suma w miesiącu wynosi ok. 1 mld zł. Klienci też często decydują się na kredyt gotówkowy. Bank udziela ich łącznie na kwotę ok. 900 tys zł miesięcznie. Zarząd nie obawia się też obostrzeń Komisji Nadzoru Finansowego, które mają uderzyć w kredyty walutowe. Mimo, że stanowią one 40 % wszystkich udzielonych przez bank, to jeśli chodzi o nowo udzielane, nie jest ich więcej niż 20 %, reszta to kredyty złotówkowe, które chce promować KNF. PKO BP nie spodziewa się raczej, by liczba klientów chcących uzyskać w nim kredyt zmniejszyła się w przyszłym roku. Nie planuje też żadnych akcji akwizycyjnych, mających na celu przekonanie nowych konsumentów, że kredyt wzięty w PKO BP to dobry pomysł.
Windykacja należności wobec banku
Banki coraz mocniej walczą o klientów, oferując im coraz to nowe ułatwienia w korzystaniu ze swoich usług. Jednym z takich ułatwień są tak zwane szybkie kredyty, gdzie czas, między podpisaniem umowy a otrzymaniem pieniędzy, jest bardzo krótki. Inne banki mianem szybki kredyt określają sprowadzenie do minimum formalności przy zawieraniu umowy. Trzeba jednak uważać, bo czasem szybkie kredyty mogą wiązać się z wysokim oprocentowaniem, szczególnie jeśli nasza zdolność kredytowa jest niska. Bank musi jakoś zabezpieczyć się przed ryzykiem niespłacenia przez klienta należności. Niemniej wiele jest takich sytuacji, że pieniądze są potrzebne natychmiast, wówczas szybki kredyt może być jedynym wyjściem.
Czasem jednak jest tak, że klient spłaci kredyt gotówkowy, po czym otrzymuje informacje od firmy windykacyjnej o długu, który rzekomo ma wobec banku. Cóż, trzeba przyznać, że jest to sytuacja stresująca, jednak niezależnie od tego czy spłacaliśmy tak zwany szybki kredyt, czy też tradycyjny kredyt gotówkowy, nie powinniśmy wpadać w panikę.
Jedno jest pewne, unikając rozmów z przedstawicielami firm windykacyjnych niczego nie osiągniemy, ani nie rozwiążemy problemu. Dlatego warto rozmawiać i dążyć do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Jeśli wiadomość o tym, że nasz kredyt gotówkowy albo odsetki od niego nie zostały spłacone dotarła do nas pocztą, warto na adres nadawcy wysłać informację, że spłaciliśmy nasze zobowiązanie lub też zadzwonić na podany numer kontaktowy i powiedzieć to samo. Dobrze jest też skierować do banku prośbę o wyjaśnienie tej sprawy.
Ostatecznie, warto też pamiętać o przedawnieniu. W sytuacji, jeśli bank nie podał konsumenta do sądu, zobowiązania, które zaciągnął, biorąc kredyt gotówkowy lub inny, przedawnią się po upływie trzech lat. W przypadku drogi sądowej okres przedawnienia to 10 lat.
Czasem jednak, to firmy windykacyjne mają rację, a nam się może wydawać, że wszelkie zobowiązania spłaciliśmy. By takich sytuacji uniknąć, trzeba w każdej sytuacji nie kierować się folderami polecającymi szybkie kredyty, lecz ich warunkami zawartymi w umowie. Chodzi o to, byśmy rzeczywiście wiedzieli na co się decydujemy i by szybki kredyt był dla nas pomocą, a nie powodem do jeszcze większych zmartwień.
PKO BP w euro na sprzedaż hipoteki
Bank PKO BP podjął decyzje o tym, że wyemituje pierwszą transze euro obligacji o wartości 800 mln euro. Ów papiery przeleżały 5 lat, zostały denominowane w euro, dojrzały i można je sprzedać. Działania banku nie są nieuzasadnione, ponieważ od dawna ów bank, którego kredyty nie są najmocniejszą stroną ze względu na spore koszty, pragnie zaistnieć na rynku hipotek w walutach obcych, w tym euro, a jak wiadomo kredyty hipoteczne w innych walutach są ostatnio chętnie zaciągane, szczególnie przez młode pary. Nie da się jednak ukryć, że głównie władzom banku chodzi o kredyty hipoteczne w euro, ponieważ w dzisiejszych czasach to właśnie waluta europejska jest najbardziej popularna w kredytach dewizowych jeśli chodzi o hipoteki. Niemniej jednak równie popularna jest to waluta wśród firm podejmujących różne inwestycje, wśród których wyliczyć należy eksport do krajów, gdzie euro jest walutą narodową.
O tym, że program emisji średnioterminowych papierów zostanie otwarty, było wiadomo już w roku 2008 roku, kiedy to prezesem zarządu był Jerzy Pruski. Ostatecznie program ma się zamknąć w kwocie 3 mld euro, ale do pomocy w emisji papierów zaproszono jeszcze dwa banki – HSBC oraz Societe Generale. W projekcie nadzieja, że kredyty hipoteczne PKO BP w końcu staną się bardziej konkurencyjnymi, przy czym będzie możliwość zaciągania ich w walutach obcych.
Nie da się również ukryć, że PKO BP prócz tego, że pragnie uczynić oferowane kredyty przyjaźniejszymi, to także myślał o przejęciu BZ WBK, co miało się stać za sprawą emisji tzw. obligacji podporządkowanych. Niemniej jednak BZ WBK został najprawdopodobniej przeznaczony instytucji finansowej Santander, w związku z czym słupki kursu PKO BP poszły szybko w górę, a inwestorzy liczą na spore zyski. O tym jednak, jak zostanie rozwiązana kwestia dywidend prezes PKO BP nie chce rozmawiać, by uczynić same działania bardziej skutecznymi. Coraz częściej mówi się również o tym, który bank może zostać pochłonięty przez PKO BP, jednakże obecnie na rynku nie ma większych potencjalnych kandydatów, choć wymienia się np. Kredyt Bank i o dziwo dobrze prosperujący ING Bank Śląski.
Kredyty hipoteczne, ale również niektóre inne kredyty, nie są najmocniejszą stroną banku PKO, aczkolwiek wiele zestawień rankingowych umieszcza je na pierwszych pozycjach. Wynika to jedynie z tego, że są to kredyty praktycznie zawsze w walucie polskiej, a nie zagranicznych, przy czym te drugie właśnie mogłyby się przyczynić do obniżenia kosztów, jakie trzeba ponieść zaciągając kredyty. Należy mieć nadzieję, że młode małżeństwa chcące założyć dom i zakupić odpowiednie ku temu mieszkanie znajdą kolejną alternatywną ofertę banku oferującego kredyty hipoteczne. Choć jakości usług banku PKO BP nie można odmówić, to przecież zawsze może być lepiej i… taniej.
Ubezpieczenie kredytu hipotecznego z niskim wkładem
Większość banków, nie wymaga ubezpieczenia kredytu na mieszkanie lub dom. Jest to dodatkowa opcja, z której klient może skorzystać aczkolwiek nie musi. Jednak, jeśli planujemy wziąć kredyt całkowicie finansujący zakup mieszkania, musimy się liczyć z tym, iż bank będzie wymagał ubezpieczenia. Dlaczego? Bowiem z obawy przed zaległościami w spłatach rat lub ich całkowitym brakiem, banki chcą się uchronić.
Dane statystyczne pokazują, iż kredytobiorcy, którzy nie dołożyli swoich funduszy w zakup mieszkania- w gorszym stopniu obsługują swoje kredyty. Jeśli interesuje nas kredyt na dom czy mieszkanie finansująca w stu procentach jego zakup bez konieczności ubezpieczenia kredytu, nie zgłaszajmy się do Getin Noble Bank. Nie udostępnia on takiej opcji, nawet swoim długoletnim klientom. Bank BZ WBK ją posiada, jednakże tylko dla klientów spełniających określone wymogi, czyli zarobki wynoszące minimum sześć tysięcy złotych, wiek kredytobiorcy poniżej trzydziestu pięciu lat i konieczność posiadania wykształcenia wyższego. Banki, które kredytują w dziewięćdziesięciu procentach wartość nieruchomości, nie wymagają ubezpieczenia kredytu. Do nich zaliczyć możemy, Polbank, ING Bank Śląski, Citi Handlowy i HSBC.
Pozostałe banki wymagają wykupienia polisy na kredyt mieszkaniowy o niskim wkładzie własnym. Składkę polisy, najczęściej pobierają w momencie, kiedy kredyt zostanie uruchomiony i jest ona często pobierana z góry na okres od trzech do pięciu lat. Składka ubezpieczenia, wynosi od trzech do czterech i pół procent wartości kredytu. Jednak nie jest to standardem we wszystkich bankach. Bank BPH, oferuje promocję, w której pierwsze trzy lata spłaty pożyczki, ubezpieczone są za darmo, natomiast w kolejnych latach spłaty kredytu, składka polisy wynosi trzy i sześć dziesiątych procent wkładu, jaki brakuje. Równie atrakcyjną ofertę posiada DnB Nord. Składka polisy przez pierwsze trzy lata wynosi jeden procent, jednak kredyt w wysokości trzysta pięćdziesiąt tysięcy złotych pobrany na trzydzieści lat wymaga obowiązkowego ubezpieczenia a dodatkowo dwudziesto procentowa składka uiszczana musi być jednorazowo.
Podobną opcję posiada Kredyt Bank. Jednakże tu, bank wymaga trzy i pół procentowej składki ubezpieczeniowej niezależnie od czasu, jaki kredyt ma trwać.
Alior Bank oraz Pekao Bank Hipoteczny wymagają jednorazowo opłaconej składki w wysokości jeden i czterdzieści cztery dziesiątych procent i jeden i dwadzieścia dziesiątych procent. Deutsche Bank, pobiera składkę raz na pięć lat i wynosi ona cztery i pół procent wkładu, jaki brakuje. Podobnie sprawa wygląda w MultiBanku oraz mBanku, poza wyjątkiem, iż w tych bankach składka płacona jest jednorazowo. Nie wszystkie jednak banki kredyty ubezpieczają przez cały czas ich trwania, na tych samych warunkach. Tutaj przykład może stanowić Nordea Bank, gdzie w ostatnim czasie składka polis jaką kredyty posiadają, wzrosła o dwadzieścia pięć dziesiątych procenta, a co za tym idzie, wzrosła również comiesięczna rata.
Bank Pekao wymaga opłacania składki, wkalkulowanej w każdorazową ratę kredytu. Czyli do standardowej raty, należy dodać 0, 06 procenta brakującego wkładu. Jak widać w powyższym zestawieniu, w każdym banku kredyty, które są ubezpieczone- wymagają innych kosztów. Reasumując, najbardziej korzystną propozycję posiada BNP Paribas Fortis, gdyż tu w opcji „Rodzina na swoim”, pożyczka udzielana jest bez konieczności wkładu własnego a przy tym bez wymogów jej ubezpieczenia. Podejmując pożyczkę długoterminową, warto rozpatrzyć wszystkie oferty bankowe, nie tylko pod względem wysokości oprocentowania, ale także pod względem kosztów dodatkowych, jakie mogą okazać się niespodziewanie duże.









