Archive for the ‘Bank’ Category
Raiffeisen Bank to bank nowych ofert na produkty finansowe
Coraz wyższe oprocentowania, minimalne opłaty za prowadzenie oraz za przelewy. Banki prześcigają się z nowymi ofertami, byle tylko zyskać klienta. Niestety sytuacja na rynku jest już taka, że trudno się wybić bankom z ofertami na konto osobiste i produkty finansowe. Zamiast obniżać ceny, banki starają się dodawać do kont nowe gratisy. Raiffeisen Bank, chcąc pozyskać klientów, proponuje aż cztery nowe pakiety w miejsce, gdzie inne banki oferują konto osobiste. Zakładając rachunek w Raiffeisen Bank, klienci otrzymują nieodpłatną pomoc medyczną osobom, które wykupują ubezpieczenie indywidualne, rodzinne lub grupowe w Europ Assistance Polska.
Raiffeisen Bank oferuje cztery różne konta osobiste od opcji bezpłatnej po ekskluzywne konto osobiste Premium.
Premium nie oznacza jednak wysokopłatnego konta. Konto osobiste Premium jest bezpłatne jeśli miesięczny wpływ na rachunek utrzyma się na poziomie 8 tys. zł. Raiffeisen Bank nie pobierze również opłat za to konto, jeśli klient posiada w banku oszczędności w wysokości 150 tys. Dotyczy to zarówno depozytów, funduszy inwestycyjnych jak i lokat strukturyzowanych.
W przypadku, jeśli na konto osobiste Premium w Raiffeisen Bank wpływa miesięcznie minimum 5 tys a aktywa przekraczają 100 tys. zł opłata za konto, za które standardowo pobierana jest opłata w wysokości 49,99 zł, wynosi 9,99 zł miesięcznie.
Niskie opłaty to jednak nie wszystko. Raiffeisen Bank kliento mkonta Premium nie oprocentowuje kredytów do 1 tys zł. Klient tego konta ma również otworzoną linię kredytową na 40-60 tys. zł, może otrzymać kartę debetową, która umożliwia płatności bezstykowe w technologii PayPass. Raiffeisen Bank dodaje również program rabatowy, oraz wyjątkowo szeroki pakiet usług assistance oraz concierge.
Pozostałe oferty na konto osobiste to pakiety: Comfort, Comfort Direct oraz Standard. To ostatnie konto prowadzone jest bez opłat, pozostałe konta mają różne opłaty, uzależnione od wysokości wpłat na rachunek.
Nowością jeśli chodzi o konto osobiste jest obecnie bez wątpienia darmowa pomoc medyczna. Europ Assistance Polska, Towarzystwo Ubezpieczeń InteRisk wprowadzili pakiet usług medycznych dla osób, które wykupują ubezpieczenie indywidualne, rodzinne lub grupowe.
Pakiet takich usług obejmuje wizytę lekarza lub pielęgniarki, dostawę lekarstw, transport medyczny do i z placówki medycznej oraz przekazywanie informacji rodzinie lub pracodawcy klienta. Osoby mające ten pakiet medyczny będą mogły również skorzystać z pomocy psychologa, usług fizykoterapeuty, bez względu na to czy będą one świadczone w domu, czy w poradni rehabilitacyjnej.
ROR – kto płaci więcej?
Jeszcze do niedawna ROR kojarzony był z kontem, do którego trzeba dopłacać. Bez względu bowiem na wysokość oprocentowania konta, koszty jego prowadzenia przewyższały zyski. Już kilka lat temu rozpoczął się boom na bezpłatne konta dzięki czemu ogromna ilość osób pozakładała sobie konto osobiste. Możliwość założenia darmowego konta rozpoczęła bankowość internetowa. Koszty jego prowadzenia zostały obniżone do zera dzięki temu, że bank istniał jedynie w Internecie i nie potrzebne były dodatkowe pieniądze na opłacenie pracowników oraz kosztów prowadzenia placówek. Następnym etapem były konta oszczędzające. Konto takie stało się silną alternatywą dla lokaty. Konto osobiste z możliwością oszczędzania środków, umożliwia bowiem wybieranie zgromadzonych pieniędzy wybieranie bez ryzyka utraty odsetek. W tym też jest takie konto wygodniejsze od lokaty, z której pieniądze można wybrać dopiero po zakończeniu okresu na który została podpisana.
Banki mające w ofercie konto osobiste z możliwością oszczędzania prześcigają się w wysokości oprocentowania i opcjach dodatkowych. Biorąc pod uwagę fakt, że wpływy z lokaty obciążone są 19 proc. podatkiem Belki, oszczędzające konto osobiste jest wyjątkowo dobrym rozwiązaniem.
Serwis internetowy Comperia.pl opublikował wyniki analiz eksperckich dotyczących kont osobistych. Konto osobiste w niejednym banku daje możliwość zarobienia, ale nie w każdym banku. Najwięcej na ROR daje zarobić Bank Ochrony Środowiska, kolejny jest Milenium Bank i BZ WBK.
Co takiego ma BOŚ Bank, że wywindowano go na szczyt rankingu? Konto osobiste w BOŚ Banku mimo, że płatne 10 zł, potrafi przynieść sześciokrotne zyski. Bank bowiem płaci 1 zł za przelew, 3 za polecenie przelewu a za każde 100 zł wydane kartą klient otrzymuje 1 zł.
Kilka banków takie jak Alior Bank, BOŚ, Eurobank, Toyota Bank, BZ WBK czy Millenium zdecydowało się oprocentować swoje konto osobiste ROR. Dzięki temu klienci mogą zyskać nieco na koncie.
Przeprowadzając analizy kont osobistych ROR, analitycy brali pod uwagę założenia takie jak: 10 zewnętrznych przelewów internetowych w miesiącu, realizację trzech stałych zleceń na obce rachunki w miesiącu, jedna wypłata w miesiącu z obcego bankomatu w kraju w wysokości 200 zł, jedna wypłata na kwartał z zagranicznego bankomatu w wysokości 200 zł. Wszystko t przy miesięcznych wpływach na konto osobiste w wysokości 5 tys. zł oraz średnim saldzie na koncie w wysokości 2,5 tys. zł. Zysk roczny w BOŚ Banku to 174, 25 zł w Millenium, Konto Internetowe pozwala zarobić 84 zł rocznie a Konto Wydajesz & Zarabiasz w BZ WBK pozwala uzyskać 58 zł rocznie. Kolejne banki to Eurobank i 27,48 zł rocznie na koncie Online, Toyota Bank z zyskiem rocznym 15, 69zł oraz Alior Bank 3,70zł rocznie.
Doradcą samemu sobie?
Kiedy przychodzi wybrać kredyt, konto bankowe czy kredyt gotówkowy, coraz częściej korzysta się z jednego banku – poleconego przez znajomych bądź doradców. W rzeczywistości konkurencja bankowa jest tak wielka, że powinno się dokładnie zbadać ten rynek, zanim wybierze się konkretną ofertę. Pierwszym źródłem informacji zawsze będzie Internet, który zawiera naprawdę mnóstwo stron specjalizujących się w poradach dotyczących produktów bankowych. Najbardziej pomocne wydają się być liczne aktualności z bankowego świata, niemniej jednak dość dobrym narzędziem są też porównywarki ofert, rankingi kredytów oraz kalkulatory kredytowe. Mając te trzy narzędzia oraz odrobinę czasu i chęci, można samemu stać się doradcą, któremu żadne kredyty nie będą potencjalnemu klientowi straszne. Wymaga to jednak sporego wysiłku, bo by poznać kredyty od podszewki, nie wystarczy zasięgnąć informacji ze stron informacyjno-doradczych. Najlepszym informatorem będzie bank, który nie może w swych regulaminach uciekać się do ogólników, a dokładnie je tłumaczyć. Wracając jednak do samych portali, które zestawiają wszystkie oferty razem a czasem umożliwiają nawet skorzystanie z niektórych wniosków wypełnianych on-line (np. jeśli chodzi o konta bankowe, czy kredyty gotówkowe). Takie strony istnieją przede wszystkim dla tych, którym nie chce się ruszać z domu, a wiedza na temat kredytów jest im potrzebna, bo mają zamiar założyć konto bądź zaciągnąć kredyt. Porównanie ofert zazwyczaj zawiera główne dane na temat oprocentowania, a w zależności od produktu – okres kredytowania, główne opłaty i prowizje, marże itd. Ranking z kolei zawiera najlepsze według specjalistów danej strony, warunki ofert, przy czym mogą być tutaj brane różne opcje pod uwagę, dlatego też rankingi mogą w zależności od strony podawać różne pozycje. Najczęściej sprawdzane są w ten sposób głównie kredyty gotówkowe i konsumpcyjne, bo to one, jeśli chodzi o ilość, są najczęściej zaciąganymi pożyczkami. Dobre są także kalkulatory kredytowe, które po wpisaniu odpowiednich parametrów, wyświetlają harmonogram spłat oraz wysokość rat. Uwzględniają takie kalkulatory kredytowe różne kredyty, niestety podawane przez nie dane są dość sztywne i nie zawierają np. ubezpieczeń, prowizji oraz marż. Właśnie dlatego, kiedy przegląda się oferty na kredyty, trzeba od razu szukać całej oferty na stronie banku, aby przy dopełnianiu formalności nie okazało się, że spotka takiego potencjalnego klienta niemiła niespodzianka. Choć i tutaj dobrym rozwiązaniem może być wizyta doradcy finansowego w domu klienta. Takie wizyty i załatwianie formalności najczęściej są bezpłatne, a prowizję taka instytucja pobierze zgodnie z umową z bankiem.
Kredyt bankowy na finansowanie nieuczciwych deweloperów
Okres boomu budowlanego przyzwyczaił nas nie tylko do wygórowanych cen nieruchomości ale również do smutnych niestety zdarzeń i doświadczeń z deweloperami. Upadłe firmy, bankrutujący wykonawcy to była praktycznie codzienność. Ale jak się przed nią ustrzec skoro biorąc kredyt pod hipotekę podpisywaliśmy umowę na tzw. „dziurę w ziemi”. Jeśli klient wpłacił pod budowę jedynie zaliczkę wcale tak dużo nie tracił. W porównaniu bowiem z innymi, którzy tracili duże transze kredytu nie były to znaczące straty. Nie istnieją bowiem w polskim prawie regulacje dotyczące umowy deweloperskiej, które zapewniłoby klientom ochronę przed nierzetelnymi deweloperami. Zanim zdecydujesz się więc podpisać umowę z deweloperem powinieneś sprawdzić jego wiarygodność i kondycję finansową, ponieważ raczej nie odzyskasz pieniędzy jeżeli on zbankrutuje.
A przykładów nie trzeba długo szukać krakowski Leopard z długami na 140 mln czy wrocławski Architekt 21 to przypadki o których było bardzo głośno. W przypadku mieszkań od dewelopera gorzej jest o kredyty bankowe, ponieważ nie ma obiektu, na którego można by było przenieść prawo własności, który mógłby być zabezpieczeniem kredytu. Problemu takiego nie ma w przypadku kupna mieszkania na rynku wtórnym. Co ma począć klient, który wziął ogromny, kilkudziesięcioletni kredyt pod hipotekę? Mieszkania nie ma a długi wobec banku się mnożą. Niestety klient w sytuacji bankructwa dewelopera traci bezpowrotnie całą wpłaconą kwotę.
Zanim sprawdzimy banki i oferty na kredyty bankowe, sprawdźmy samego dewelopera oraz inwestycję: odpisy z ksiąg wieczystych, wypisy oraz wyrysy z rejestru gruntów. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości sprawdźmy, czy pod daną inwestycję wydano ostateczną decyzję o pozwoleniu na budowę. Przyjrzyjmy się również harmonogramu spłat. Deweloperzy chcą uzyskać pieniądze jak najszybciej. Tymczasem klient powinien walczyć o dokonanie płatności na jak najbardziej zaawansowanym etapie inwestycji.
Zwróćmy uwagę na kary, nie tylko te jakie będzie miał opłacić na naszą korzyść deweloper ale również te, którymi obarczani jesteśmy my. Sprawy sporne to wielkość lokalu (zmieniająca się czasem jak w kalejdoskopie) oraz ruchome terminy wpłat transz. Kredyt pod hipotekę powinien być wypłacany w transzach po każdym kolejnym etapie inwestycji a z tym deweloperzy lubią się spóźniać.
Zawsze dopilnujmy, aby wszelkie ustalenia z deweloperem zawarte były w formie aktu notarialnego. Jak tłumaczą prawnicy, forma ta jest zalecana z uwagi na późniejszą możliwość sądowego dochodzenia zawarcia umowy przyrzeczonej. Prawnicy również twierdzą, że największe bezpieczeństwo przy zakupach mieszkań, na które bierzemy tak ogromne kredyty bankowe, zapewnia nieco przestarzały przestarzały system spółdzielczy. Nawet jeśli deweloper ogłosi upadłość, syndyk jest zobowiązany do zawarcia umowy przeniesienia własności lokalu z członkiem spółdzielni umowy.
Dobrym zabezpieczeniem jest również zastrzeżenie obowiązku dokonywania wpłat na poczet zakupu nieruchomości od dewelopera na specjalny rachunek powierniczy.
Waluta kredytu nie może być dowolnie zmieniona przez bank
Bez względu na to jaki kredyt zaciągnął klient, czy jest to kredyt hipoteczny czy zwykła pożyczka gotówkowa, zarówno klienta jak i bank obowiązują postanowienia podpisanej umowy, której nie można dowolnie modyfikować. Znane są sytuacje, kiedy bank dowolnie ustalał odsetki od kredytów, czy zmieniał walutę, w jakiej została zaciągnięta pożyczka gotówkowa. Takie działanie jest niedozwolone w świetle przepisów prawa bankowego oraz cywilnego. Bank po podpisaniu umowy z klientem jest zobowiązany dotrzymać postanowień zawartych w umowie i nie może ich dobrowolnie zmieniać. Oczywistym jest, iż wszelkiego rodzaju zmiany wprowadzane przez bank, naruszają interesy konsumenta, ponieważ nowe warunki umowy są najczęściej dla nas niekorzystne. Co do waluty kredytu instytucja finansowa, ma obowiązek określić w umowie walutę pomocy finansowej jaką może być kredyt czy pożyczka gotówkowa. Zmiana waluty w jakiej klient wziął kredyt jest niedopuszczalne również w sytuacji, kiedy bank zawarł zastrzeżenie w podpisanej z klientem umowie. Jeżeli w umowie kredowej zawarty został zapis dotyczący możliwości zmiany waluty, to podlega on ocenie w kategoriach zabronionych klauzul umownych, o których mówi kodeks cywilny. Biorąc kredyt walutowy kierujemy się zazwyczaj lepszym oprocentowaniem, a zmiana postanowień zawartych w umowie często sprawia, iż będziemy musieli spłacać dużo większą sumę od tej, na którą się decydowaliśmy zawierając kontrakt z bankiem. Warto więc żyć w świadomości, iż w takiej sytuacji bank łamie prawo cywilne i bankowe, a co za tym idzie, możemy dochodzić roszczeń w temacie spłaty zobowiązania finansowego jakim może być kredyt czy pożyczka gotówkowa. Banki chcąc wprowadzić zmienny w umowie często decydują się na różnego rodzaju niezgodne z przepisami zagrywki. Przy przewalutowywaniu kredytu banki w celu wymuszenia na kliencie zgody na taką zmianę, wstrzymują wypłatę pieniędzy. Warto wiedzieć, iż także w tej sytuacji prawo stoi po naszej stronie i mamy prawo wezwać bank do wywiązania się z umowy na jej poprzednich warunkach, bowiem takie postępowanie banku narusza postanowienia umowy kredytu. Być może w umowie kredytowej są również zapisy, które nakładałyby na bank kary za niewywiązanie się z postanowień umowy, warto więc dobrze przestudiować jej treść i domagać się zadośćuczynienia. Jeśli sami nie jesteśmy sobie w stanie dać rady tocząc walkę z bankiem możemy zdać się na pomoc Komisji Nadzoru Finansowego. Warto wiedzieć jednak, aby Komisja podjęła jakiekolwiek działanie potrzebna jest informacja od klienta w sprawie naruszenia warunków umowy przez bank. Warto jednak wcześniej podjąć próbę porozumienia z bankiem na drodze negocjacji.
Pozornie niższe marże banków kuszą klientów
Wiele osób, które zaciągnęły kredyty w latach kryzysu bądź we wcześniejszych terminach, obecnie mają powód do zaniedowolenia. Dlaczego? Bowiem obecne kredyty bankowe mają dużo lepsze warunki spłat oraz są mniej kosztowne niż te w latach poprzednich. Dodatkowo należy zauważyć, iż konkurencyjność banków znacząco wzrosła, co powoduje, iż na rynku promocyjne oferty kredytowe mnożą się jak „grzyby po deszcz”. Osoby, które kilka lat temu zdecydowały się na kredyt na zakup nieruchomości- mogą bardzo tego żałować, bowiem ceny mieszkań nie uległy zmianie, natomiast ceny i warunki kredytowe- tak i to na bardzo sprzyjające klientowi. Co zatem zrobić aby zmienić kredyt na lepszy i bardziej opłacalny? Zawsze można skorzystać z opcji jaką jest kredyt refinansowy, czyli taki, który zaciąga się w celu spłaty innych kredytów. Trzeba jednak pamiętać, że osoby które zdecydowały się na kredyty budowlane bądź mieszkaniowe w roku dwa tysiące siedem i dwa tysiące osiem- nie uzyskają kredytu refinansowego. Dlaczego? W latach tych, osłabiona waluta złotego przyczyniła się do faktu, iż wartość kredytu znacznie przewyższa cenę mieszkania. Taki kredyt refinansowy byłby dla baku olbrzymią stratą a przecież do tego banki dopuścić nie mogą. Jeszcze nie tak dawno marża jaką kredyty bankowe posiadały- sięgała aż sześć i cztery dziesiąte procenta w walucie obcej, natomiast w ojczystej walucie- trzy i osiem dziesiątych procenta. Obecnie marża jaką posiadają kredyty bankowe w walucie obcej to od dwóch i pół do trzech i siedemdziesięciu siedmiu dziesiątych procenta, natomiast w polskich złotych to od nawet półtora do dwóch i sześć dziesiątych procenta. Banki zachęcają klientelę do korzystania z atrakcyjnych ofert i ciągle ścigają się w co raz to lepszych i tańszych ofertach kredytowych. Osoby, które podpisały umowę kredytową, jeszcze nawet rok temu- przecierają oczy z niedowierzaniem, jak dużo mogliby zaoszczędzić, decydując się na kredyty bankowe teraz. Warto zatem, jeśli jest tylko taka możliwość, wziąć pod uwagę kredyt refinansowy. Za czy jednak podejmie się takową decyzję, warto zapoznać się dokładnie z warunkami umowy ówże kredytu oraz przeanalizować zyski oraz straty zamiany. A jakie mogą być niekorzystne aspekty kredytu refinansowego? Przede wszystkim koszty refinansowania innego kredytu. Jeśli są one zbyt duże i na całej tej procedurze można zaoszczędzić zaledwie kilka złotych- to sprawa oczywiście jest nie warta uwagi. To samo dotyczy przewalutowania kredytów. Trzeba zawsze mieć na uwadze, iż kredyt refinansowy musi być opłacalny a biorąc kredyt walutowy na zakup mieszkania kilka lat temu, można być pewnym, iż wartość takowego kredytu obecnie jest wyższa niż w chwili jego brania. Czy zatem warto w ogóle brać pod uwagę kredyt refinansowy? Oczywiście, że tak, jednak tylko pod warunkiem, że będzie można na tym sporo zaoszczędzić. Jest to możliwe w wypadku skorzystania z oferty promocyjnej banków. Trzeba mieć jednak na uwadze, iż takie oferty często aby faktycznie były opłacalne, mają wiele warunków. Przykładem może być usługa kredytu bankowego w której marża sięga półtora procenta. Aby rzeczywiście uzyskać taki upust kredytowy, trzeba założyć w danym banku rachunek oszczędnościowy, złożyć wniosek o kartę kredytową i jeszcze dodatkowo wyrazić zgodę na ubezpieczenie kredytu. A przecież każda z tych usług to dodatkowy miesięczny koszt Warto zatem przemyśleć decyzję, czy faktycznie refinansując kredyt jest to takie ( jak obiecują w reklamach) opłacalne…
Deweloperski bój przez kredyty
Kiedy to nastąpił „boom” na kupno mieszkań, deweloperzy zaczynali kupować grunty pod przyszłe inwestycje. Z reguły deweloperzy finansowali zakup działki budowlanej kredytem hipotecznym. W obecnych czasach, ceny ziemni znacznie spadły i często bywa tak, że wartość terenu kupionego kilka lat wcześniej jest wyższa niż teraz. To spowodowało, iż banki zostały postawione kłopotliwej sytuacji. Dlaczego? Bowiem jak wiadomo kredyt hipoteczny brany jest pod zastaw kredytowanego przedmiotu. Deweloperowi, który przestaje spłacać zaciągniętą pożyczkę, bank odbiera ziemię aby ją sprzedać. Jednak na obecną chwilę, oczywiście może to zrobić, jednak w kwocie znacznie mniejszej niż wartość udzielonego wcześniej kredytu. Deweloperzy zatem zaczęli brać kolejne kredyty hipoteczne aby posiadany teren zabudować. Oczywiście mieszkaniami, które potem można sprzedać. Takie działanie spowodowało, iż tylko w tym roku powstała ogromna liczba nowych lokali mieszkalnych na sprzedaż. Znacznie większa niż jest chętnych na zakup. Bank także woli udzielić kolejnego kredytu deweloperowi, który to ze sprzedaży lokali jest w stanie regularnie spłacać dawne pożyczki. Niemniej jednak sprzedaż mieszkania nawet po kosztach budowy jest obecnie bardzo nieopłacalne. Obecne stawki rynkowe mieszkań, są bardzo niskie i często metr kwadratowy wybudowanego lokalu jest dwa razy mniej kosztowny niż ziemi zakupionej kilka lat temu. Wynika z tego, że kolejny kredyt hipoteczny udzielony przez bank- nie rozwiązuje całej tej sytuacji. Pozostaje zatem czekać aż ceny ziemi i nieruchomości znów pójdą w górę. Jednak trzeba pamiętać, iż deweloper który wziął kredyt hipoteczny na zakup terenu- musi go spłacać. Aby mieć na to fundusze, musi zrobić wszystko aby sprzedać wybudowane mieszkania. Co jednak jak nie ma na nie chętnych klientów? W całej wyżej przedstawionej sytuacji, najbardziej poszkodowany jest bank. Jeśli nawet przejmie zadłużoną nieruchomość czy teren budowlany to, cena za jaką chce je sprzedać jest dużo wyższa niż cena rynkowa, a wiadomo, że stawiając takie warunki cenowe- raczej kupca nie znajdzie. W związku z tym pieniądze są „zamrożone” i nie można ich ponownie zainwestować. Duży wzrost powstawania mieszkań, zdecydowanie służy nabywcom jednak nie deweloperom. Na obecną chwilę nie mogą oni liczyć się z dużym zarobkiem, przede wszystkim ze względu na wcześniejszą drogą inwestycję w ziemię. Kolejny kredyt hipoteczny po części może rozwiązać problem ale nie musi. Mnogość oferowanych mieszkań po cenach ich budowy przytłacza rynek nieruchomości a co za tym idzie, ceny wciąż spadają. Przy tak utrzymującej się na dłuższą metę sytuacji, banki muszą spodziewać się ogromnych strat. Cała przedstawiona wyżej sytuacja jest w swoim dramatyzmie, bardzo interesująca, bowiem wszystkich ciekawi, co banki zrobią, kiedy wszyscy deweloperzy którzy są ich dłużnikami zaprzestaną spłacania rat kredytowych.
Taniejące kredyty hipoteczne ku zadowoleniu konsumentów
W ostatnim czasie marża jaką posiada kredyt w złotówkach- znacząco spadła. To sprawiło, iż oferta kredytowa zyskała dużo większą grupę zainteresowanych osób, głównie odnoszących się do kredytu mieszkaniowego oraz hipotecznego. Klientów instytucji bankowych, nie zrażają zaostrzone warunki przyznawania tego typu pożyczek. Pokazują to dane statystyczne, z których wynika, iż w obecnym roku kredyt hipoteczny wzięło trzydzieści procent więcej osób niż w roku ubiegłym. Kredyt w narodowej walucie (PLN) staje się coraz bardziej opłacalny i zdecydowanie zaczyna górować nad kredytami pobieranymi w euro. Przykładem może być fakt, iż marża kredytowa będąca niezmiennym składnikiem oprocentowania, zmalała do jednego i siedemdziesiąt pięć dziesiątych. Marża kredytów w euro, wynosi natomiast dwa i sześćdziesiąt pięć procenta, czyli jest znacznie wyższa niż w PLN. Każdy bank posiada ustalone przez siebie stawki cen produktów, które oferuje. Oczywiście ceny te w głównej mierze zależne są od wielu czynników zewnętrznych a co najważniejsze- od kursu złotego. Bank jednak zawsze będzie dla swoich klientów w pewnym stopniu elastyczny. Klienci, którzy zdecydowali się na zakup kilka usług bakowych jednocześnie, czyli na przykład kredyt hipoteczny, ubezpieczenie kredytu a do tego kartę kredytową- mogą liczyć na upusty cenowe. Jak powszechnie wiadomo- klienci decydują się na branie kredytów w walucie, która stwarza na obecną chwilę najlepsze warunki. W związku z ty, że kredyt hipoteczny w polskich złotych jest bardzo opłacalny, zainteresowanie kredytami w obcej walucie, na przykład euro, znacząco spadło. Dlatego też banki próbują temu czynnikowi zaradzić. Przykładem może być ostatnia oferta wprowadzona przez bank DnB Nord, w której to zachętą do pobierania kredytów w obcej walucie, ma być zero procentowa marża w okresie pierwszego roku spłaty pożyczki. W kolejnych latach ma ona wynosić jeden i sześć dziesiątych procenta. Ciekawą ofertę stworzył także bank BNP Paribas. Zaciągając kredyt hipoteczny w tym banku i będąc posiadaczem rachunku oszczędnościowego także w tym banku, można liczyć na to, że zniwelowane do zera zostaną koszty uruchomienia kredytu oraz marża przez cały okres jego spłaty, będzie wynosić tylko jeden i pięć dziesiątych procenta. Obecnie panuje moda na pozyskanie klientów przez banki, po przez obniżanie marż. Każdy bank prześciga się oferowaniu co raz to nowych, niższych ofertach na kredyt hipoteczny, samochodowy czy mieszkaniowy. W związku z tym, wszystko wskazuje na to, że ceny usług bankowych i marż, ciągle będą maleć. Warto także dodać, iż niektóre instytucje bankowe, zdecydowały się na pokrycie kosztów oraz załatwienie niektórych formalności dotyczących kredytu hipotecznego- na przykład odpis z księgi wieczystej. Banki wykorzystują różnorakie metody promocji aby pozyskać klientelę. Starają się „zatuszować” zalecenia nadzoru finansowego o zaostrzeniu przyznawania pożyczek. Zapewnie nie chcą odstraszać klientów. Nie mnie jednak, trzeba się liczyć z faktem, że atrakcyjna oferta kredytowa nigdy nie będzie dostępna dla każdego. Wszakże każdy kredyt wymaga odpowiedniej procedury kredytowej, między innymi trzeba posiadać odpowiednią zdolność kredytową, a tu już w wielu przypadkach następuje problem. Ale o tym banki już niestety nie mówią w spotach
Leczenie zębów na kredyt
W naszym kraju stopniowo zwiększa się liczba gabinetów dentystycznych, które dają możliwość, korzystania ze swoich usług na kredyt. Takich placówek jest już ok. tysiąca. Prawdopodobnie ta liczba będzie się zwiększać. Już dziś bowiem, bardzo dużo pacjentów gabinetów prywatnych, aby zapłacić za usługi związane ze wstawianiem implantów czy tworzeniem protez, bierze kredyt. Współpraca banków i placówek dentystycznych sprawia, że więcej zabiegów dostępnych jest, również, dla pacjentów mniej zamożnych. Dodatkowo wszystkie niezbędne formalności, załatwiane są w gabinecie. Innymi słowy kredyt dla pacjenta jest dużo bardziej dostępny i łatwiejszy do uzyskania. Ma on też do wyboru czy chce wziąć kredyt na całość kosztów leczenia, czy tylko na część, a resztę zapłaci ze swoich środków.
Czas załatwienia formalności to zazwyczaj ok. 15 minut, a więc mamy tu dużą oszczędność czasu, tym bardziej że, w większości wypadków, kredyt dla pacjenta wymaga z jego strony jedynie dowodu osobistego. W dużo rzadszych sytuacjach, kiedy potrzeba zaświadczenia o zarobkach, czeka się maksymalnie 3 dni. Górna kwota do jakiej udzielane są kredyty w gabinetach Dentim clinic to 55 tys. zł. Pacjent podejmuje decyzję co do kwoty na podstawie kosztów leczenia, które poda mu stomatolog, decyduje też na ile rat chce rozłożyć spłatę zobowiązania (do 36 rat).
Kredyt dla pacjenta, udzielany w gabinecie ma pomóc w takich sytuacjach, kiedy to potrzebne jest natychmiastowe rozpoczęcie leczenia, na które aktualnie pacjenta nie stać. Na takie kredyty z chęcią decydują się ludzie młodzi. W ten sposób można sfinansować wszystkie zabiegi niezależnie od ich rodzaju i ceny.
Zobaczmy jak to wygląda na przykładzie.
Lukas Bank zdecydował, że kredyt dla pacjentów może wynosić maks. 30 tys. zł. Kredyt jest oprocentowany w wysokości 0,7 % miesięczne, gdy kwota pożyczki jest wyższa niż 5 tys. zł lub 0,9 %, jeśli kwota jest niższa. Przeliczając to na skalę roczną otrzymujemy ok. 9 %. Ilość rat na jakie można rozłożyć takie kredyty to 12, 24 lub 36 rat. Najczęściej takie kredyty biorą osoby decydujące się na zabiegi implantologiczne oraz w celu sfinansowania aparatów ortodontycznych.
Podsumowanie kredytów hipotecznych
Obserwacja bieżących zmian na rynku kredytów hipotecznych nie przynosi od kilku miesięcy spektakularnych zmian. To efekt ustabilizowania się sytuacji na rynku finansowym, która wpłynęła stabilizująco także na oferowane przez bank długoterminowe pożyczki. Tym razem sprawdzimy ofertę na kredyt w rodzimej walucie. I tak, w październiku br. najlepiej było wziąć w niej kredyt w banku Pekao SA, głównie dlatego, że bank ten zwalniał z prowizji kredytobiorców. Ale też, bank ten oferował najtańszy kredyt z powodu niskiej marży (1,59 %) i przy stosunkowo też niskim oprocentowaniu (5,53 %), co jeszcze kilka miesięcy temu było w jego przypadku niemożliwe, kiedy np. prowizja sięgała 1,5 procent.
W październiku, prowizji od kredytu nie pobierały jeszcze dwa banki – Deutsche Bank i Millenium, w ich przypadku jednak zastosowano przede wszystkim wyższe marże – na poziomie 1,80 proc. obie instytucje zajmują odpowiednio 4 i 5 pozycję w podsumowaniu. Drugie miejsce na liście przypadło polskiemu gigantowi, bankowi PKO BP, trzecie zaś – ING Bankowi Śląskiemu. Ten ostatni, jako jeden z dwóch na rynku, oferuje możliwość zaciągnięcia kredytu na 90 % wartości nieruchomości; bank PKO BP zaś, w porównaniu do Pekao SA, oferuje średnio kredyt budowlany na kwotę ponad 30 tys. mniejszą od konkurenta.
Z październikowego podsumowania płynie do klientów dobra wiadomość – banki ogólnie obniżyły marże kredytów, wobec ostatniego kwartału spadek ten sięga od 0,2 do 2,0 proc. Średnia marża dla kredytów z wymaganym 10-procentowym wkładem własnym, spadła w tym czasie o ok. 0,3 procent.
Dziesiątkę banków oferujących kredyt hipoteczny w PLN zamyka bank Nordea, pobierający marżę w wysokości 1,90 proc. Wyższą od niego marżę ma Alior Bank (2 proc., 7. miejsce) oraz Getin Noble Bank, z najwyższą – aż 2,45 procent (8. lokata). Getin pobiera też najwyższą prowizję, aż 4-procentową, ma też najwyższe oprocentowanie – 6,31 procent. Widać więc, że w tym banku nie mamy co liczyć na najtańszy kredyt hipoteczny, co jednak sam bank rekompensuje wyliczając nam jedną z najwyższych zdolności kredytowych. Wyższą ma obecnie tylko bank Millenium. Za to szósty w zestawieniu BZ WBK dysponuje wyraźnie najniższą marżą, bo wynoszącą zaledwie 1,35 proc., jednakże trafimy w nim na jedną z najwyższych, bo aż 3,5 procentową prowizję, i to otrzymując w ofercie niespodziankę w postaci jednej z niższych zdolności kredytowej. Wszystko to razem powoduje, że po lepszy kredyt budowlany warto udać się gdzie indziej, omijając jednak takie podmioty jak MultiBank, mBank czy BPH, gdzie nasza zdolność kredytowa jest jeszcze niższa. Banki te plasują się najniżej w rankingu. Czwarty od końca jest za to grecki Polbank, w którym np. możemy zaciągnąć kredyt budowlany na największą sumę. Poza nim, i wspomnianym Millenium, jeszcze w Banku Pocztowym mamy taką możliwość.
Bankowi analitycy wskazują, że największe banki, dysponując największym portfelem, mogą zaoferować klientom najtańszy kredyt, a to właśnie z tego powodu. W każdym z nich, kredyt budowlany to ważny instrument prowadzenia bieżącej polityki finansowej, i to w dodatku dość elastyczny. Niemniej, starając się o dobry kredyt budowlany warto sięgnąć po porady doradców lub prezentowane okresowo rankingi. Z nich także powinniśmy wyczytać, który bank, wstępnie, ma właśnie dla nas, w danej chwili w ofercie najtańszy kredyt hipoteczny.








