Archive for Październik, 2010
Kredyty hipoteczne również dla singli, ale nie powyżej 35 lat
Od 2011 roku wprowadzone zostaną zmiany w programie „Rodzina na swoim”. Oprócz młodych małżeństw, preferencyjny kredyt hipoteczny będą mogły również otrzymać osoby samotne, czyli tzw. single. Z programu wyłączone będą też ci, którzy skończyli 35 lat. Z kolei ograniczeniem, które wejdzie w życie od lipca, będzie możliwość sfinansowania zakupu tylko nowego mieszkania. Wszystko zmierza do stopniowego zakończenia „Rodziny na swoim”. Po 31.12.2012 nie będzie już możliwości złożenia wniosku o kredyt mieszkaniowy w ramach programu. Ma to przynieść ok. 1,5 mln zł oszczędności, których wszyscy dziś szukają.
Na czym polega „Rodzina na swoim”?
Aktualnie „Rodzina na swoim” polega na tym, że przez 8 lat rodzina, która wzięła kredyt hipoteczny w programie, dostaje ze Skarbu Państwa, dopłaty w wysokości połowy raty. Pożyczka hipoteczna musi być użyta na zakup domu bądź mieszkania, albo też na budowę domu. Są jednak ograniczenia, jeśli chodzi o powierzchnię nieruchomości. Kredyt hipoteczny z dopłatami można przeznaczyć na kupno mieszkania o maksymalnej powierzchni 75 m2 lub domu, który nie przekracza 140 m2.
Zmiany mają pomóc osobom samotnym w zakupie pierwszego mieszkania, niemniej singiel, aby uzyskać kredyt mieszkaniowy w rządowym programie, będzie musiał spełnić inne warunki niż małżeństwa. Najlepsza pożyczka hipoteczna z dopłatami może być w ich sytuacji przeznaczona na zakup mieszkania do 50 m2.
Analitycy skupiają się jednak nad wyłączeniem z programu nieruchomości z rynku wtórnego. Według nich ograniczy to możliwości wyboru mieszkania. Niektórzy przewidują, że wywoła to zmniejszenie liczby osób, które wezmą kredyt mieszkaniowy z dopłatami o połowę. Świadczy o tym fakt, że do tej pory ok 60 % korzystających z programu wzięło kredyty hipoteczne na zakup nieruchomości na rynku wtórnym. Jedynymi zadowolonymi mogą być tylko developerzy, którzy mogą liczyć na wzrost zainteresowania ich ofertami.
W planach jest też obniżenie limitów cenowych, które określają ile maksymalnie może kosztować metr kwadratowy nieruchomości. by na jej zakup dostać kredyt mieszkaniowy z dopłatami. Miałoby to teoretycznie zachęcić właścicieli do zmniejszania cen mieszkań – jak będzie w rzeczywistości, dopiero się okaże. Na pewno zmniejszy to jeszcze bardziej liczbę mieszkań, na które będzie mogła być przeznaczona pożyczka hipoteczna. Planowane zmiany sprawiają, że warto jeszcze w tym roku korzystać z programu i decydować się na preferencyjny kredyt hipoteczny.
TARGET2, czyli szybkie przelewy polskich banków w euro
Listopada 2007 roku to czas kiedy rozpoczął swoje działanie w Europie system o nazwie TARGET2. Pozwala on na bardzo szybkie księgowanie dużych przelewów dokonywanych w euro. W Polsce nie są jeszcze wykorzystywane wszystkie jego możliwości gdyż w większości banki krajowe mogą z niego korzystać za pośrednictwem NBP. Bezpośrednie połączenie mają z nim tylko niewielka liczba instytucji finansowych (np. PKO BP, BZ WBK, ING). Jednak szykuje się zmiana tej sytuacji. Wszystkie banki działające w Polsce maja obowiązek przyłączenia do systemu TARGET2 i muszą to zrobić do końca następnego roku. Kilka banków uczyni to już 6 grudnia. Pozostałe mogą to uczynić bezpośrednio lub za pośrednictwem innych instytucji.
Dzięki temu ich klienci będą mogli wykonywać przelewy w walcie euro a czas ich księgowania będzie wynosił tylko kilkadziesiąt minut. TARGET2 pozwala również przesunąć godzinę, której przekroczenie uniemożliwia zrealizowanie przelewu w tym samym dniu.
Gdy Polska znajdzie się w strefie euro, aktualnie działające w naszym kraju systemy SORBNET oraz Elixir, zostaną zastąpione przez TARGET2 i SEPA. System SEPA aktualnie służy Polskim bankom do dokonywania transakcji w euro. Pod warunkiem, że konto odbiorcy znajduje się na terenie Unii Europejskie lub też w Norwegii, Szwajcarii, Islandii czy Liechtensteinie. Niestety w tym systemie czas realizacji jest dużo dłuższy, gdyż przelew jest księgowany na koncie odbiorcy następnego dnia, jeśli jest to oczywiście dzień roboczy. Jego zaletą są natomiast niskie koszty dlatego prowizja, którą klient musi zapłacić za przelew SEPA to najczęściej kilka złotych. Mimo, że system ten wdrożonow Polsce dopiero w 2008 r. Szybko stał się on popularny. Przykładowo w czerwcu tego roku liczba przelewów dokonywanych za jego pomocą to ponad 500 tys. zł.
Właściciele firm są najczęściej zainteresowani szybszymi przelewami mimo, że aktualnie są one dużo droższe niż te przeprowadzane za pośrednictwem SEPA. Bywa, że pod względem wartości jest to 30 % sumy wszystkich zleceń realizowanych przez banki. Dzięki TARGET2 dyspozycje takie będą realizowane dużo szybciej.
Marek Konrad i Jacek Braciak to twarze ING Bank Śląski
Kolejną ofensywę w walce o nowych kredytobiorców rozpoczął ING Bank Śląski. W nowej reklamie Marek Konrad i Jacek Braciak oferują kredyt hipoteczny z formalnościami ograniczonymi do minimum. Innymi słowy, niemal wszystko bank załatwia za klienta. Częścią tej ofensywy jest znaczne obniżenie marży dla klientów, których interesuje pożyczka hipoteczna w naszej walucie. Wynosi ona 0,7 %, czyli jest 3 razy mniejsza od aktualnej średniej marży. Tym samym jest to najtańszy kredyt złotowy.
Niektórzy analitycy uważają, że to odpowiedź na zmiany, które chce wprowadzić od nowego roku Komisja Nadzoru Finansowego, w celu zmniejszenia liczby kredytów mieszkaniowych w obcych walutach na rzecz złotowych.
Niestety, ów najtańszy kredyt aktualnie dostępny jest tylko dla nielicznych. Sprawiły to warunki jakie trzeba spełnić, by otrzymać ten konkretny kredyt hipoteczny. Kwota, na którą ma być wzięta pożyczka hipoteczna to minimum 750 tys. zł, przy czym klient musi dysponować wkładem własnym w wysokości przynajmniej 50 %.
Niemniej, mimo tych zaporowych warunków i tak ING Bank Śląski wyróżnia się swoją ofertą z niższymi marżami na tle konkurencji. Jeśli klient nie dysponuje tak dużym wkładem własnym, wówczas dostanie od banku propozycję wyższej marży, która i tak jest niższa od tej, którą musiałby zapłacić biorąc kredyt hipoteczny w innym banku. Tak więc, nadal może okazać się, że jest to najtańszy kredyt w tych konkretnych warunkach.
Ograniczenie formalności przy braniu kredytu, o których wspomina reklama może przyciągnąć i zachęcić klientów, by wziąć kredyt hipoteczny w ING Banku. Z badań konsumentów wynika bowiem, że dla wielu Polaków pożyczka hipoteczna, kojarzy się właśnie z mnóstwem skomplikowanych formalności, co jest czynnikiem zniechęcającym. Woleliby, żeby w tych sprawach wyręczył ich jakiś specjalista. Odpowiedzią na to jest kompleksowa obsługa klienta przez wykwalifikowanego doradcę. Jak się okazuje, nie tylko cena może zachęcić przysłowiowego Kowalskiego do tego, by pożyczka hipoteczna, którą weźmie była obsługiwana przez konkretny bank. Tak więc ING Bank Śląski ma teraz dwa atuty: najtańszy kredyt, dzięki obniżonym marżom i minimum formalności po stronie klienta, dzięki załatwianiu ich przez doradców.
Nowe konto osobiste w PKO BP
PKO BP jest jednym z większych i stabilniejszych banków w naszym kraju. Na nowy rok postanowił przygotować kilka nowości dla klientów indywidualnych. Nie wszystkie szczegóły są jeszcze jawne, niemniej o pewnych zmianach zaczyna się już mówić w kontekście strategii rozwoju banku. Jednym z projektów jest, dawno nie zmieniana, oferta rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych, póki co jednak, władze firmy nie chcą podać więcej informacji na ten temat.
Bankowość internetowa
Mimo opinii konserwatywnego banku trzeba zauważyć, że prężnie rozwija się w nim bankowość internetowa. Nazwa Inteligo jest w Polsce rozpoznawalna, tym bardziej, że bankowość internetowa obsługiwana przez ten serwis transakcyjny obejmuje już 3 mln korzystających z niej osób. Wewnętrzne badania przeprowadzone dla PKO BP wskazują, że klienci cenią intuicyjność obsługi, czytelność, jak również bezawaryjność, jakie daje im bankowość internetowa sygnowana marką Inteligo. PKO BP nie osiada na laurach i pracuje nad specjalną aplikacją zintegrowaną z systemem transakcyjnym, umożliwiającą regulowanie rachunków w rożnych miejscach za pomocą telefonu komórkowego. Widać więc dążenie do tego, by bankowość internetowa stawała się jeszcze bardziej nowoczesna.
Kredyt w PKO BP
PKO BP rozwija się również, jeśli chodzi o różnego rodzaju kredyty. Prym wiodą kredyty hipoteczne, których suma w miesiącu wynosi ok. 1 mld zł. Klienci też często decydują się na kredyt gotówkowy. Bank udziela ich łącznie na kwotę ok. 900 tys zł miesięcznie. Zarząd nie obawia się też obostrzeń Komisji Nadzoru Finansowego, które mają uderzyć w kredyty walutowe. Mimo, że stanowią one 40 % wszystkich udzielonych przez bank, to jeśli chodzi o nowo udzielane, nie jest ich więcej niż 20 %, reszta to kredyty złotówkowe, które chce promować KNF. PKO BP nie spodziewa się raczej, by liczba klientów chcących uzyskać w nim kredyt zmniejszyła się w przyszłym roku. Nie planuje też żadnych akcji akwizycyjnych, mających na celu przekonanie nowych konsumentów, że kredyt wzięty w PKO BP to dobry pomysł.
Windykacja należności wobec banku
Banki coraz mocniej walczą o klientów, oferując im coraz to nowe ułatwienia w korzystaniu ze swoich usług. Jednym z takich ułatwień są tak zwane szybkie kredyty, gdzie czas, między podpisaniem umowy a otrzymaniem pieniędzy, jest bardzo krótki. Inne banki mianem szybki kredyt określają sprowadzenie do minimum formalności przy zawieraniu umowy. Trzeba jednak uważać, bo czasem szybkie kredyty mogą wiązać się z wysokim oprocentowaniem, szczególnie jeśli nasza zdolność kredytowa jest niska. Bank musi jakoś zabezpieczyć się przed ryzykiem niespłacenia przez klienta należności. Niemniej wiele jest takich sytuacji, że pieniądze są potrzebne natychmiast, wówczas szybki kredyt może być jedynym wyjściem.
Czasem jednak jest tak, że klient spłaci kredyt gotówkowy, po czym otrzymuje informacje od firmy windykacyjnej o długu, który rzekomo ma wobec banku. Cóż, trzeba przyznać, że jest to sytuacja stresująca, jednak niezależnie od tego czy spłacaliśmy tak zwany szybki kredyt, czy też tradycyjny kredyt gotówkowy, nie powinniśmy wpadać w panikę.
Jedno jest pewne, unikając rozmów z przedstawicielami firm windykacyjnych niczego nie osiągniemy, ani nie rozwiążemy problemu. Dlatego warto rozmawiać i dążyć do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Jeśli wiadomość o tym, że nasz kredyt gotówkowy albo odsetki od niego nie zostały spłacone dotarła do nas pocztą, warto na adres nadawcy wysłać informację, że spłaciliśmy nasze zobowiązanie lub też zadzwonić na podany numer kontaktowy i powiedzieć to samo. Dobrze jest też skierować do banku prośbę o wyjaśnienie tej sprawy.
Ostatecznie, warto też pamiętać o przedawnieniu. W sytuacji, jeśli bank nie podał konsumenta do sądu, zobowiązania, które zaciągnął, biorąc kredyt gotówkowy lub inny, przedawnią się po upływie trzech lat. W przypadku drogi sądowej okres przedawnienia to 10 lat.
Czasem jednak, to firmy windykacyjne mają rację, a nam się może wydawać, że wszelkie zobowiązania spłaciliśmy. By takich sytuacji uniknąć, trzeba w każdej sytuacji nie kierować się folderami polecającymi szybkie kredyty, lecz ich warunkami zawartymi w umowie. Chodzi o to, byśmy rzeczywiście wiedzieli na co się decydujemy i by szybki kredyt był dla nas pomocą, a nie powodem do jeszcze większych zmartwień.
Prawa konsumenta, a bank
Duża konkurencja sprawia, że czasem trudno wybrać najlepszy kredyt. Pomoże w tym znajomość własnych praw, co ustrzeże przed nieuczciwymi praktykami ze strony kredytodawców. Oczywiście, by z owej wiedzy skorzystać konieczne jest przeczytanie umowy, na podstawie, której mamy otrzymać kredyt w banku.Dla większości osób do najbezpieczniejszych form pozyskania dodatkowych środków finansowych zalicza się kredyty bankowe.
Zasada, o której, najczęściej, zapominają konsumenci określa, że obie strony – czyli bank i klient są sobie równe. Jeśli wiec konsument chce uzyskać kredyt w banku, ale nie odpowiada mu jakiś punkt w umowie, wówczas zawsze ma prawo do negocjacji na ten temat. Ponadto, może on zrezygnować z umowy jeśli zaistnieje tak zwana „wada oświadczeń woli”. Chodzi o wszystkie czynniki, które sprawiły, że klient nie był w pełni świadomy wszystkich warunków umowy. Jeśli chodzi o kredyty bankowe, przykładem może być, np. brak pełnej informacji o rzeczywistym oprocentowaniu. Od umowy można odstąpić w terminie do 10 dni bez podawania powodów, jeśli nie było w niej żadnego zapisu na ten temat albo też do 10 dni, od momentu poinformowania przez bank o takiej możliwości. Termin odstąpienia nie może jednak być dłuższy niż 3 miesiące od daty podpisania umowy na kredyt w banku.
W przypadku konfliktu między bankiem a konsumentem, ten drugi może skorzystać z ochrony sądowej i jest w lepszej sytuacji niż bank. Kodeks Cywilny wyraźnie bowiem mówi, że klient nie musi na bieżąco sprawdzać czy wzór umowy jest prawidłowy. Natomiast bank jest zobowiązany do przekazywania informacji o każdej zmianie regulaminu, bądź warunków umów.
Kredytodawca jest ponadto zobowiązany do tego, by przedstawiać, we wszelkich reklamach promujących kredyty bankowe, rzeczywiste oprocentowanie w skali roku obliczone dla konkretnych kosztów kredytu. Natomiast wszystkie opłaty oraz prowizje nie mogą być większe niż 5 % kwoty kredytu. Tak więc patrzmy na liczby, a nie na hasła reklamowe typu „najlepszy kredyt”.
Klient, który wziął kredyt w banku, może zakończyć jego spłatę wcześniej. Wystarczy, że poinformuje o tym bank 3 dni wcześniej. Bank, z kolei, ma obowiązek mu to umożliwić, bez wymaganie jakichkolwiek dodatkowych opłat.
Zawsze trzeba pamiętać, że bank nie ma prawa wprowadzania ukrytych kosztów, jeśli chodzi o kredyty bankowe. Zaś wszelkie zmiany w umowie, muszą być przekazane klientowi wraz z możliwością rezygnacji z niej. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości, zawsze można prosić o pomoc Rzecznika Prawa Konsumenta. I pamiętajmy, najlepszy kredyt to nie ten, który jest jako taki reklamowany, ale ten, który ma najlepsze warunki.
Wybory samorządowe dobrym zarobkiem dla banków
Zbliżające się wybory samorządowe, są dla wielu banków szansą na spory zarobek. Chodzi tu przede wszystkim o finansową obsługę jednostek samorządu. W końcu, nie zawsze musi się to wiązać z koniecznością brania udziału w przetargu. I nie największym zyskiem są rachunki firmowe magistratu. Przecież samorządowi podlegają różne firmy oraz instytucje, które również operują pieniędzmi. Wystarczy tylko wspomnieć o różnego rodzaju zasiłkach, które wypłacają Ośrodki Pomocy Społecznej. Obsługa takich instytucji, to wydanie wielu kart debetowych do wypłacania owych zasiłków. Często też gmina, by sfinansować różne inwestycje, pozyskuje środki zaciągając kredyty. Dla banków istotne jest to, że owe kredyty bywają wysokie, a gmina jest najczęściej solidnym i wypłacalny kredytobiorcą.
Często bank, obsługujący dany samorząd i prowadzący jego rachunki firmowe dla firm, stopniowo przejmuje obsługę finansową, takich podmiotów jak przedsiębiorstwa oczyszczania, kanalizacji, transportu. Wówczas, ich rachunki firmowe również generują zyski dla banku. Tym bardziej że obrót w tych podmiotach jest regularny i często są to duże kwoty pieniędzy. Również one nierzadko sięgają po kredyty, w celu sfinansowania modernizacji swej działalności czy wówczas, gdy potrzeba wkładu własnego by, np. otrzymać jakąś unijną dotację. A jeśli już mowa o dotacjach – dla potrzeb różnych projektów, również otwiera się specjalne rachunki firmowe, na które owe dotacje wpływają.
Kolejnymi podmiotami podległymi samorządowi są ośrodki kultury, o mniejszym znaczeniu dla banków, oraz przedsiębiorstwa zarządzające nieruchomościami komunalnymi.
Dla banku ważne jest to, że wzięty przez taki czy inny samorząd kredyt, niemal na pewno zostanie spłacony. W końcu wszyscy samorządowcy wiedzą, że niespłacony kredyt może skończyć się oskarżeniem o niegospodarność, utratą urzędu i zakończeniem kariery. Dlatego przed wyborami bankowcy analizują, czyją kampanię wesprzeć. Kredyty na finansowanie działań komitetów wyborczych są coraz popularniejsze, a dla banków mogą być szansą na uzyskanie później większych zysków. Oczywiście jest też pewne ryzyko – kredyt dany komitetowi, który przegra, może być marnym interesem, a reakcji wyborców nigdy nie można przewidzieć w stu procentach. Innymi słowy taki kredyt może przynieść albo duże zyski, albo też duże straty, jednak większość bankowców jest skłonna do tego, by zaryzykować, starając się, oczywiście, to ryzyko ograniczyć do minimum.
Jak wyłudzić kredyt samochodowy bez konsekwencji?
Każdy miłośnik motoryzacji chciałby posiadać nowoczesny samochód, kupiony wprost z salonu dealera. Nie każdego jednak stać na taki wydatek. Niektóre samochody kosztować mogą nawet tyle, ile całkiem dobre mieszkanie, czy luksusowy apartament. Skąd wziąć pieniądze na realizację takich marzeń? Z pomocą przychodzą nam banki, które są skłonne udzielić nam pożyczki na zakup samochodu – nie tylko nowego, ale również używanego. Dobry kredyt samochodowy udzielany jest na auta nie starsze, niż 10 lat. Warto jednak pamiętać o tym, że im starszy będzie rocznik auta, które chcemy nabyć, tym wyższe oprocentowanie będzie miał nasz kredyt. Jest to jeden z podstawowych czynników, jakie musimy wziąć pod uwagę zaciągając kredyt samochodowy. Trzeba powiedzieć, że nie zawsze szybki kredyt będzie najlepszym rozwiązaniem. Takie decyzje jak zaciągnięcie kredytu trzeba gruntownie przemyśleć, bowiem wiążemy się z bankiem na dłuższy okres czasu.
Okres kredytowania to kolejny czynnik, jaki trzeba przemyśleć zaciągając kredyt samochodowy. O wiele łatwiej jest nam uzyskać szybki kredyt na zakup wymarzonego auta, jeśli wybierzemy bank powiązany kapitałowo z danym koncernem motoryzacyjnym. Przykładem takie instytucji jest Toyota Bank. Są to banki ściśle współpracujące z różnymi salonami samochodowymi, a nawet komisami, dlatego też są skłonne udzielić nawet kredyt bez zaświadczeń na wybrany samochód. Dla klienta jest to idealne rozwiązanie. Istnieje też kredyt bez zaświadczeń na zakup auta, ale ma on zwykle wyższe oprocentowanie, niż kredyty udzielane na standardowych zasadach.
Banki i instytucje, które mają w swojej ofercie kredyt samochodowy, zmagają się z szajkami wyłudzającymi pieniądze na zakup samochodów. Bank daje szybki kredyt w dobrej wierze klientowi, ale ten nie musi się wcale okazać uczciwym kredytobiorcą. Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej. Oszuści biorą kredyt bez zaświadczeń w banku na zakup uszkodzonych lub nieistniejących aut. W ten sposób przestępcy wyłudzają kredyty i znikają z pola widzenia banku. Policja we współpracy z CBŚ ściga takie przestępstwa i to z powodzeniem. Oszuści są na tyle bezczelni, że zgłaszają na policje zawiadomienie o kradzieży samochodu, na który wzięty jest szybki kredyt. W tym momencie ubezpieczenie pokrywa koszty spłaty kredytu, ale traci na tym i bank i towarzystwo ubezpieczeniowe, a zyskuje tylko i wyłącznie grupa przestępcza.
Kredyt bez zaświadczeń z przeznaczeniem na samochód zaciągają podstawione osoby, bądź też przestępcy z wykorzystaniem fałszywych lub skradzionych dokumentów. Samochody, będące przedmiotem takich kredytów, trafiają do komisów lub też na aukcje internetowe i są sprzedawane. Z roku na rok rośnie liczba prób naciągania banków na kredyty samochodowe. Co ciekawe, przestępcy zakładają całe spółki, aby bardziej skutecznie oszukiwać instytucje finansowe.
Kto chce dobrą gotówkę niech weźmie kredyt refinansowy!
Nie ulega wątpliwości, że każdy chciałby otrzymać kredyt na możliwie najbardziej atrakcyjnych dla niego warunkach. Taka „dobra gotówka” jest obiektem zainteresowania wszystkich klientów starających się o kredyt bankowy. Jeśli chcemy wziąć najlepszy kredyt refinansowy powinniśmy zainteresować się refinansowaniem kredytów. Warto podkreślić, że kredyt refinansowy jest najlepszą możliwością pozbycia się drogiego kredytu hipotecznego, który na przykład zaciągnęliśmy kilka lat temu. Przez ten czas warunki kredytowania w bankach uległy zdecydowanej odmianie, dlatego też może to już nie być najlepszy kredyt. Wcale nie musimy spłacać wciąż rosnących rat kredytowych, tylko możemy zdecydować się na kredyt refinansowy.
Na czym polega refinansowanie rat kredytowych?
W celu odnalezienia najbardziej korzystnej dla nas opcji kredytowania na pewno przyda nam się kalkulator kredyt. Wskaże on, który kredyt refinansowy będzie dla nas najbardziej optymalny i czy rzeczywiście zamiana obecnego kredytu na nowy będzie korzystna. Kalkulator kredyt znajdziemy na wielu stronach internetowych pośredników finansowych i doradców kredytowych. Wpisując w jego pola odpowiednie parametry naszego kredytu, otrzymamy odpowiedź, czy możemy w jakiś sposób obniżyć raty kredytowe. Kalkulator kredyt jest mechanizmem napisanym przez programistów, ale bazuje na informacjach i wciąż aktualizowanych danych pochodzących z różnych instytucji finansowych, w których możemy zaciągnąć między innymi kredyt refinansowy.
Istota refinansowania kredytów tkwi w możliwości zamiany niewygodnego, drogiego kredytu, którym najczęściej jest kredyt hipoteczny, na najlepszy kredyt w danej ofercie bankowej. Powinien on z założenia być tańszy i niżej oprocentowany. W ciągu kilku lat od wzięcia pierwszego kredytu, niewątpliwie uległy zmianie marże bankowe oraz wysokość oprocentowania, dlatego też warto dowiedzieć się o możliwość refinansowania naszego zobowiązania wobec banku. Każdy klient na pewno chciałby mieć najlepszy kredyt w banku, a w chwili obecnej jego zaciągnięcie jest jak najbardziej możliwe. Przed dokonaniem zamiany zawsze jednak trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw, aby płacąc opłaty dodatkowe, związane z zamianą kredytów, nadal mieć korzystną ofertę. Przydatny w poszukiwaniu kredytu refinansowego będzie kalkulator kredyt, z którego wielu specjalistów, pośredników kredytowych, radzi we wstępnym etapie poszukiwań, korzystać.
Powodzianie 2010 „Olani zalani”
Rok dwa 2010 sprzyjał fali nieszczęść. Rozpoczęło się od kryzysu gospodarczego a już w maju nastąpiły pierwsze ulewne deszcze, które to pozbawiły majątku niejedną rodzinę. Kolejne fale powodziowe trwały praktycznie całe lato. Wiele małych miast i wsi zostało zalanych deszczem a tysiące rodzin, pozbawionych domów. Pomoc państwa wedle obiecanych spotów reklamowych przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi, miała być stuprocentowa. Po upływie kilkunastu tygodni od powodzi, okazało się, że jest praktycznie zerowa. Społeczeństwu pozostało liczyć na siebie samych.
Firmy ubezpieczeniowe, żądają od domostw które wykupiły polisę dokładnych sprawozdań i oceny strat. Całe procedury trwają miesiącami a ludzie jak nie mieli gdzie mieszkać od czasu powodzi , tak do tej pory nie mają. Dzięki pomocy rodziny i sąsiedztwa, które poniosło mniejsze straty, mogą liczyć na nocleg. Sytuacja jest jak to zwykle w naszym kraju bywa- patowa. Rząd nie poczuwa się do odpowiedzialności za warunki pogodowe i tak naprawdę nie obchodzi go co przeżywają dotknięte nieszczęściem rodziny.
Po upływie kilku miesięcy od pechowych wypadków, ludzie zaczęli się zastanawiać , w jaki sposób odbudować to, co stracili, wszakże skłania ich do tego także zbliżająca się pora zimowa. Wiele osób zdecydowało się na kredyt gotówkowy, jednak niestety nie wszyscy mogą sobie na takie działanie pozwolić, bowiem dom był ich miejscem pracy. Banki nie udzielają pożyczek nie będąc pewnym iż przykładowy kredyt gotówkowy dla powodzian, będzie spłacany. Pamiętajmy, iż nikt nie chce być stratny i banki także nie interesuje sytuacja powodzian. Obecnie doszło do tego, iż dla niejednych osób, taki kredyt jest marzeniem, bowiem pozwoliłby wyremontować uszkodzony dom. Czy jest szansa na to, aby uzyskać od jakiej kol wiek instytucji pomoc? Na to raczej nie warto liczyć i mimo nieprzychylności wziąć sprawy w swoje ręce. Kredyt okazałby się w takiej sytuacji idealnym rozwiązaniem, jednak przeszkodą może być tu utrata źródła dochodów. Nie warto jednak się poddawać i szukać wsparcia w innych instytucjach finansowych. Remont domu przed okresem zimowym powinien być teraz najważniejszym i pierwszorzędnym działaniem, wszakże po zimie może nie być już co remontować.
Dlaczego kredyt gotówkowy czy budowlany jest tak trudny do uzyskania?
Zapewne wynika to jeszcze z pozostałości po kryzysie gospodarczym. Dla tych, którzy ciągle mają miejsce pracy, kredyt może okazać się wybawieniem i z tego też względu po tak rozległych powodziach wzrosło zainteresowanie tą formą pożyczki. Kredyt na remont czy odbudowę domu to zapewne także duże wyzwanie, bowiem rzadko opiewa on na sumę kilkuset złotych a sięga kilkudziesięciu tysięcy. Dla osób które okazały się szczęściarzami i woda nie zabrała im całych dobytków- kredyt gotówkowy powinien wystarczyć, sęk w tym tylko aby go od banku otrzymać. Funduszy dla powodzian przecież ciągle brak. Niewątpliwie w naszym kraju nastała era egoizmu. Wspierają się tylko grupy społeczne czyli powodzianie martwią się o innych powodzian a politycy martwią się o innych polityków. Tylko szkoda, że ci drudzy mają większe możliwości. Jest takie mądre przysłowie staropolskie, iż „ przyjaciela poznaje się w biedzie”. Państwo powinno być przyjacielem społeczeństwa, które je tworzy i mu pomagać. Więc czy kraj w którym żyjemy a właściwie jego przedstawiciele są przyjaciółmi społeczeństwa? Ostatnie wydarzenia świetnie pokazują jaka jest odpowiedź na to pytanie.












