Archive for Wrzesień, 2010

Wyliczenie zdolności kredytowej, bo klient swoje prawa ma

Zdolność kredytowa to taki sprytny wskaźnik, stosowany przez bank mający udzielić kredyt mieszkaniowy, który ma za zadanie wskazać owemu bankowi kredytobiorcę stuprocentowo wobec niego wypłacalnego. Jednocześnie, stosowane przez banki wyliczenie takiej zdolności to mur, od którego gros potencjalnych klientów odbija się nawet wówczas, gdy osiąga miesięcznie całkiem przyzwoite dochody i mogłoby zaciągnąć kredyt hipoteczny w danej placówce. Jak „wyjść cało” z takiej sytuacji? Przede wszystkim, rozpoczynając poszukiwanie oferty bankowej zawierającej najlepszy kredyt, należy rozpocząć nie od tych firm, które mamią nas niskim oprocentowaniem i super okazjonalnymi marżami, ale od tych, które obliczą naszą zdolność kredytową w tak korzystny sposób, że będą nam w stanie zaoferować naprawdę nadzwyczajne warunki do spłaty zaciągniętego na wiele lat zobowiązania. By zdobyć w tym względzie najlepszy kredyt, warto czasami sięgnąć po porady doradców finansowych albo też sprawdzić oferty w specjalistycznych serwisach, sporządzających rankingi przyjaznych nam banków oferujących kredyt hipoteczny. Dość często okazuje się bowiem, że naprawdę korzystne warunki wstępne wydania zgody na kredyt mieszkaniowy mijają się z ostateczną decyzją banku, co równa się oddaleniu naszego wniosku o kredyt hipoteczny w tymże.

Wyliczenie zdolności kredytowej, bo klient swoje prawa ma

Wyliczenie zdolności kredytowej, bo klient swoje prawa ma

Dla potencjalnego klient starającego się o jak najlepszy kredyt niezwykle istotne są także wskaźnik LTV (relacja kwoty udzielanego kredytu do wartości kredytowanej nieruchomości mieszkalnej lub użytkowej) oraz wartość, dość często obowiązkowego na pewien okres czasu, ubezpieczenia.

A jakie elementy brane są pod uwagę przy obliczaniu zdolności do zaciągnięcia długoterminowej pożyczki mieszkaniowej?

Bank udziela klientowi kredyt mieszkaniowy na maksimum 40 lat, biorąc pod uwagę dane statystyczne odnoszące się do średniego wieku (to bardzo często pułap 70-75 lat) czy wymaganej długości przepracowanych lat. Tym samym wprowadzane zostają bariery wiekowe, które utrudniają lub najczęściej uniemożliwiają podpisanie umowy na kredyt hipoteczny. Niektóre instytucje bankowe biorą pod uwagę posiadane już zabezpieczenie majątkowe w postaci domu lub mieszkania. Inne (np. BGŻ czy Nordea Bank) większą wagę przykładają do tego, byśmy starając się o kredyt mieszkaniowy posiadali jak największy wkład własny, a i okres kredytowania mieścił się w średniej.

Coraz częściej jednak banki wychodzą naprzeciw kredytobiorcy, sztucznie podnosząc jego zdolność kredytową i przedłużając okres spłaty. Tak zrobił niedawno np. BOŚ, rozkładający spłatę kredytu nawet do 50 lat i utrzymując przy tym dość korzystne warunki, pod warunkiem jednak, że podpisujący umowę na tak skrojony najlepszy kredyt, urodził się nie wcześniej niż 1990 roku.

Dzieci do szkoły rodzice po kredyt gotówkowy

W niepamięć już odeszły czasy, kiedy to podręczniki szkolne z powodzeniem służyły kilku pokoleniom uczniów. Dzisiejsze wyprawki to poważny wydatek dla budżetów gospodarstw domowych. A gdy dodamy do tego pozostałe, także niezbędne, wyposażenie szkolnego tornistra naszych pociech okazuje się, że po pomoc finansową, czyli mówiąc wprost: kredyt, wypada zgłosić się do najbliższego banku. Nie zawsze wystarcza pomoc rozmaitych organizacji pozarządowych, stypendia czy opieka socjalna. Także coraz popularniejsze w Polsce karty kredytowe w takich sytuacjach nie zawsze już wystarczają.

Dzieci do szkoły rodzice po kredyt gotówkowy

Dzieci do szkoły rodzice po kredyt gotówkowy

Wielu rodziców nie jest przyzwyczajonych do takiej sytuacji, by na wyposażenie szkolnego plecaka swojego dziecka brać kredyt gotówkowy. Tymczasem dopiero ta forma pożyczki daje coraz częściej możliwość zaspokojenia podstawowych potrzeb edukacyjnych. Ostrożnie kalkuluje się, że na zakup wszystkich książek dla jednego ucznia trzeba wziąć często nawet niewielki kredyt gotówkowy w banku lub innej instytucji finansowej na kwotę nawet do 500 zł. Ceny osiągane w antykwariatach nie odbiegają znacznie od nowych wydań.

To jednak dopiero początek. O ile zakup taki można zrobić wykorzystując karty kredytowe, o tyle pozostałe wydatki bezpośrednio w placówce szkolnej (składki, ubezpieczenia, komitet rodzicielski, kółka zainteresowań, wycieczki) wymagają regulacji w gotówce. Do tego dochodzą wydatki na wyposażenie ucznia w strój sportowy, czasem obowiązkowy strój (mundurek) albo zmienne obuwie. W tym przypadku również, niekoniecznie duży, kredyt gotówkowy może okazać sie wielce pomocny i zastąpić znacznie wyżej oprocentowane karty kredytowe.

Bankowcy wskazują dziś na rosnący popyt na „szkolny” kredyt pobierany przez rodziców, generujący dziś już większy ruch aniżeli dowolny kredyt gotówkowy zaciągany w okresie świąt. Niektóre banki już zaczęły w takich przypadkach stosować preferencyjne oprocentowanie, wychodząc naprzeciw potrzebom wymagających zastrzyku gotówki rodziców i przygotowując w tym celu specjalną ofertę pożyczkową. Wiele banków udziela w tej sytuacji tzw. pożyczek ekspresowych, gwarantujących gotówkę na koncie jeszcze w dniu podpisania umowy na kredyt. Dzięki temu wiele rodzin może uniknąć pułapki, w jaką wpędzają niespłacane w terminie karty kredytowe lub rosnący jak grzyby po deszczu pośrednicy finansowi.

Należy pamiętać, że wiele rodzin, by uniknąć pakowania się w jakikolwiek kredyt gotówkowy, może liczyć na wspomniane wcześniej dofinansowania, czy to z puli stypendiów szkolnych, od różnych organizacji, np. Caritas www.caritas.pl, czy też towarzystw, takich jak Towarzystwo Pomocy Dzieciom. Nic nie zanosi się, by trudny wybór, jakiemu od kilku lat poddawani są rodzice w przeddzień wypuszczenia swoich dzieci do szkół, został szybko i z korzyścią dla nich przez ministrów oświaty rozwiązany.

Weź kredyt samochodowy i licz na takie przeżycia

Na pewno, jeśli jesteście żywotnie zainteresowani uzyskaniem korzystnego kredytu, zastanawiacie się, jaki konkretnie kredyt samochodowy wybrać. Decydując się, musicie zwracać uwagę nie tylko na warunki finansowe, ale również, a może przede wszystkim, na to czy renoma firmy uzasadnia wiarę w autentyczność jej obietnic, w to, że, solennie złożone, zostaną w pełni, w stu procentach dotrzymane.

Dlatego, decydując się na kredyt samochodowy, zwracajcie uwagę na renomę firmy, która wam ten kredyty oferuje, na to, czy naprawdę można jej (firmie) zaufać, powierzyć jej swoje pieniądze, zdecydować się na współpracę, bez obawy, że zostaniecie oszukani. Wybierając dobry i tani kredyt samochodowy, wybieracie pewność, że nie grożą wam żadne niebezpieczeństwa, że nie natkniecie się (ze zgubnym dla was skutkiem) na trudne do uchwycenia sztuczki formalne, kruczki prawne, i inne tego typu „komplikacje”, które bardzo często stają się przekleństwem mniej ostrożnych klientów. Wybierając nas, wybieracie sprawdzoną stabilność, pewność, certyfikowaną rzetelność, oraz, co chyba najważniejsze, spokój, spokój wynikły z uzasadnionej pewności, że wasze sprawy finansowe znajdują się w dobrych rękach, w rękach doświadczonych ekspertów. Ale dobra oferta to również inne, równie atrakcyjne możliwości; to wielość opcji, która zaspokoi oczekiwania każdego, nawet najbardziej wybrednego usługobiorcy. Możecie więc, przeglądając dobrą i tanią  ofertę, dosłownie przebierać w różnorodnych możliwościach, możecie szukać do woli, aż znajdziecie coś, co was w pełni zadowoli. Kupując samochód i wybierając kredyt samochodowy, wybieraj bank, który oferuje także ubezpieczenia komunikacyjne, idealnie zbilansowane, przystępne, skonstruowane z wykorzystaniem najnowszych rozwiązań, tak aby zapewnić klientowi absolutnie najwyższy możliwy standard usług. Dobre i tanie ubezpieczenia komunikacyjne to oferta idealna, znakomicie oceniana przez różnego rodzaju fachowców, entuzjastycznie przyjmowana przez klientów, którzy mieli z nią styczność.

Dobre i tanie ubezpieczenia komunikacyjne to unikatowe w skali całego polskiego rynku elastyczne połączenie wysokiej jakości z dobrą ceną. Możecie się o tym przekonać odwiedzając strony internetowe, na których znajdziecie bardziej szczegółowy opis konkretnej oferty.

Dodatkowe opłaty dla spóźnialskich bo trzeba pilnować raty kredytu

W wielu przypadkach z ratą kredytu wiążemy się na dobre i na złe. Najczęściej pożyczka hipoteczna brana jest na okres 30-40 lat. Największe pułapki niesie ze sobą kredyt hipoteczny, choć nie obywa się bez nich także przy pożyczkach zaświadczeń lub kredytach udzielanych na dowód, poza bankami. Pułapki te dotyczą terminowości, z jaką spłacany jest, wraz z odsetkami, nasz kredyt.
Opóźnienie spłaty comiesięcznej raty za kredyt rodzi przeróżne skutki dla kredytobiorcy. Niespłacona w odpowiedniej racie miesięcznej pożyczka hipoteczna to dodatkowe opłaty, jakimi bank obciąży klienta. Opłaty te rozpoczynają się już w momencie wysłania pierwszego monitu o nieuregulowanej wpłacie raty. Wysokość wspomnianego monitu może sięgać nawet 20 złotych, w przypadku wersji papierowej. Inne, stosowane formy przypomnienia o upływie terminu wymagalności spłaty raty za kredyt w banku, to wiadomość SMS-owa lub telefon od przedstawiciela banku. Taki rodzaj interwencji ze strony banku to również dodatkowy, choć z reguły mniejszy, wydatek.
Aby uniknąć nieprzyjemnych często sytuacji, warto uważnie czytać umowę i zadbać, by pożyczka hipoteczna, w przypadku bardzo krótkich, np. 2-3 dniowych opóźnień, nie generowała zbędnych kosztów. I bez nich przecież każdy kredyt jest wystarczająco obciążony bankowymi opłatami. Należy także być na bieżąco zaznajomionym ze zmianami w umowach kredytowych, albowiem w różnych okresach spłaty mogą nas obowiązywać różne opłaty, nie wynikające wprost z pierwotnej umowy, lecz aneksowane wprowadzanymi w międzyczasie przez bank zmianami w tabelach opłat i prowizji.
Odsetkami za zwłokę jesteśmy obciążani przy okazji każdej nieterminowej spłaty, czy będą to opłaty za media, czynsz czy inne zobowiązania. Dlatego zawsze należy pamiętać, że pożyczka hipoteczna, jak i również każdy kredyt w banku, polega na punktualnym i w pełnym wymiarze kwotowym regulowaniu wynikających z podpisanej umowy ratalnej.
W chwili, gdy podejrzewamy, że najbliższe terminowe spłaty rat za kredyt mogą nam sprawić trudności, najlepszym wyjściem jest skontaktowanie się z przedstawicielem banku, w celu znalezienia rozwiązania satysfakcjonującego obie strony. Inicjatywa ze strony pożyczkobiorcy poprzez bezpośredni kontakt z bankiem to jeden z polecanych przez samych bankowców sposobów na to, by pożyczka hipoteczna mogła być bez przykrych niespodzianek spłacana. To istotne tym bardziej, że niekontrolowane spóźnienia w spłacie rat za kredyt w banku mogą wpłynąć na późniejsze decyzje innych banków przy przyznawaniu nam kolejnych pożyczek na cele inne, niż mieszkaniowe. Inną „karą” dla kredytobiorcy, prócz dodatkowych kar-opłat, jest umieszczenie nierzetelnego klienta na liście Biura Informacji Kredytowej.

Tanie kredyty dla powodzian

Warunki pogodowe podczas tegorocznej wiosny i lata spowodowały ogromne zniszczenia majątków ludności. Straty materialne, jakie dotknęły w tym czasie wielu Polaków, spowodowały konieczność uruchomienia programu pomocowego, w ramach którego mogliby oni uzyskać tani kredyt. Niezwykle istotnym warunkiem ich zdobycia było to, by prócz preferencyjnych warunków, był to szybki kredyt, uruchamiający w możliwie krótkim czasie szybkie pieniądze na naprawę zniszczeń. Tymczasem pierwsze pieniądze odblokowano pod koniec sierpnia.

Co spowodowało, że kredyt dla powodzian nie został uruchomiony w szybszym terminie?

Stoją za tym przedłużające się i skomplikowane procedury urzędnicze, uniemożliwiające błyskawiczne staranie się o szybkie pieniądze. By móc uzyskać tani kredyt dla poszkodowanych przez powódź należy przejść dość długą drogę. I tak, w pierwszej kolejności naszą stratę będzie szacował pracownik ośrodka pomocy społecznej, w dalszym ciągu zaś, w oparciu o tę wycenę, urząd gminy wyda dopiero odpowiednie zaświadczenie. To jeszcze nie koniec przejść przy staraniu się o ten specjalny, szybki kredyt, albowiem wniosek o kredyt dla powodzian wymaga jeszcze dokumentów stanowiących poświadczenie o własności naszego lokalu mieszkalnego lub budynku. Na ostatnim etapie bank sprawdzi też naszą tzw. „zdolność kredytową”, co w praktyce oznacza spełnienie wewnętrznych wymagań i przejście takowych procedur w banku. Na etapie starania się o szybki kredyt na pokrycie strat popowodziowych (remonty, pełna lub częściowa odbudowa), postawione przez bank warunki dla słabiej zarabiających lub tych, którzy wraz z wodą stracili swoje miejsca lub narzędzia pracy, mogą okazać się nie lada przeszkodą na potrzebne, szybkie pieniądze.

Tanie kredyty dla powodzian

Tanie kredyty dla powodzian

Banki, które w ramach programu pomocowego mają w swojej ofercie środki dla powodzian, stosują preferencyjne warunki pożyczki. Czy jest to, w ostatecznym rozrachunku, dla poszkodowanych przez powódź tani kredyt? Trzeba przyznać, że 2 procent w skali roku to oprocentowanie faktycznie korzystne, dzięki czemu powodzianie, po przejściu wszystkich procedur, mają szansę nie tylko na dość szybkie pieniądze, lecz przede wszystkim stosunkowo tani kredyt, co najważniejsze w zaistniałej dla nich sytuacji. Warto wskazać na fakt, że różnica pomiędzy naliczonymi przez bank odsetkami, a odsetkami, które spłaca kredytobiorca, jest pokrywana przez budżet państwa.

Kredyt dla powodzian przyznawany jest na 10 lat, z opcją karencji na spłatę kapitału nawet do 2 lat. Przedstawiając uproszczony kosztorys robót, powodzianie uzyskają szybki kredyt w wysokości dwudziestokrotnego najniższego wynagrodzenia, które określone jest przez właściwego ministra. W przypadku wyższych koniecznych kosztów remontu, kredyt dla powodzian zamknie się w 100 procentach wartości przedstawionego kosztorysu.

Finansami na kredyt dla powodzian dysponuje Bank Gospodarstwa Krajowego http://www.bgk.com.pl/.

Dostęp do kredytu hipotecznego „Rodzina na swoim”

Program „Rodzina na swoim”, w ramach którego udostępniony jest hipoteczny kredyt mieszkaniowy, ma w zamyśle ustawodawców stanowić możliwy do spłacenia kredyt dla ludności o niższych dochodach, chcących zakupić nowy dom lub mieszkanie. O tym, czy jest to rzeczywiście możliwie najlepszy kredyt, pokazują kolejne lata jego funkcjonowania. Albowiem ów kredyt dla rodzin początkowo, a działa już od 2006 roku, w praktyce okazał się produktem nie spełniającym wszystkich oczekiwań, nie dla wielu, a to głównie z powodu trudnych do spełnienia warunków metrażowych. A dziś?

Rodzina na swoim

Rodzina na swoim

Dziś kredyt mieszkaniowy „Rodzina na swoim” może zaciągnąć więcej chętnych, gdyż od kwietnia br. zwiększono limity metrażu dla nieruchomości, którą ów kredyt miałby objąć. Stało się tak w większości województw. Wciąż jednak dostęp do kredytu hipotecznego utrudniony jest miastach z wysoko rozwiniętym rynkiem handlu nieruchomościami; poza stolicą jest to Gdańsk, Kraków oraz Wrocław.

Czy jednak jest to faktycznie najlepszy kredyt „na start”?

Jako że objęty pomocą Skarbu Państwa – z pewnością ten kredyt mieszkaniowy w pierwszych latach jego spłacania jest łatwiejszy do spłacenia. Patrząc jednak na liczbę osób uprawnionych do jego uzyskania można wskazać, że nawet jeśli jest to najlepszy kredyt z możliwych, nie jest skierowany do wszystkich. Dla przykładu, w stolicy ledwie 12 procent nowobudowanych lokali mieszkalnych spełnia warunki stawiane przed ewentualnymi kredytobiorcami. Największą przeszkodą jest tutaj stawka za m kw. lokalu, która znacznie przewyższa limit na kredyt podany przez ustawodawcę. W skali kraju, świadczy o tym na pewno ogólna liczba udzielonych w ramach programu pomocowego państwa pożyczek: kredyt mieszkaniowy zaciągnęło 50 tysięcy osób w ciągu 4 lat, na łączną kwotę sięgającą 8 mld zł. Od początku 2010 roku, do czasu wprowadzenia zmian, kredyt dla rodzin w ramach program „Rodzina na swoim” wykorzystało nieco ponad 8 tys. Polaków. Wartość tych pożyczek przekroczyła 1,4 mld zł. W całym 2009 roku tylko co szósty z nowo udzielonych kredytów dla ludności stanowił kredyt z rządową dopłatą. I to, pomimo że także w poprzednim roku podwyższany był limit cen za m kw. mieszkania, a ceny nowych mieszkań na skutek ogólnego kryzysu nieznacznie spadały. Sytuację tę można było jednak zaobserwować głównie w przypadku apartamentów i największych powierzchniowo lokali, tymczasem kredyt dla ludzi w ramach „Rodziny na swoim” ma swoje inne ograniczenia.

Warto przypomnieć, że dopłata na kredyt mieszkaniowy w ramach wsparcia Skarbu Państwa dotyczy mieszkań o powierzchni do 75 m kw. O dopłatę do „własnego M” mogą się starać osoby nieposiadające żadnego lokum. Nie zmienia to faktu, ze po spełnieniu trudnych w warunkach rynkowych ustawowych obostrzeń, „Rodzina na swoim” to prawdopodobnie najlepszy kredyt na rynku.

Czy kredyt odnawialny stał się już mitem?

Wiele ostatnio dyskutuje się w branży o schyłku, rzeczywistym bądź tylko domniemanym, niektórych usług bankowych.

Czy kredyt odnawialny, tak jak pytamy w tytule, stał się mitem? Jak jednoznacznie wynika z publikowanych ostatnio analiz rynku, nie, wciąż się jest rozwiązaniem dość popularnych, chętnie wybieranym przez osoby, dotykane przez nagły brak gotówki.

O popularności, wciąż, mimo przeciwności- stosunkowo dużej, takiej usługi jak kredyt odnawialny decyduje przede wszystkim specyfika jego walorów, znakomicie, jak się okazuje, przystająca do potrzeb dość licznej rzeszy klientów. Kredyt odnawialny-choć zależy to też w pewnym stopniu od indywidualnych cech banku, w którym go zaciągamy- cechuje się tym, że, w przeciwieństwie do kredytów tradycyjnych, klient nie musi poświęcać sporej ilości czasu na żmudne dopełnianie procedur formalnych, takich jak składanie zaświadczeń o zarobkach, przestawianie danych na temat swoich finansów itd, tylko składa prosty wniosek o przyznanie pożyczki i, jeśli spełni stawiane mu przez dany bank kryteria, po prostu ją otrzymuje; czyli, mówiąc zwięźlej, kredyt odnawialny charakteryzuje się tym, że jest krócej, łatwiej i taniej niż w przypadku kredytu tradycyjnego; wynika to z tego, że przez banki traktowany jest jako usługa dodatkowa wchodząca w skład standardowego pakietu usług oferowanych każdemu posiadaczowi ROR-u.

Taniej, ponieważ kredyty odnawialne przeważnie są oprocentowane znacznie niżej niż kredyty innego rodzaju. Trzeba jednak liczyć się z tym, że, w przypadku ofert niektórych banków, za złamanie, niedopełnienie warunków finansowych bank zacznie nam naliczać wysokie odsetki, dochodzące nieraz do 30%.

Jednak to, co jest największą zaletą takich rozwiązań jak kredyty odnawialne, może też być, i nieraz bywa, ich największą wadą, pułapką, w którą wpadają konsumenci nie potrafiący się powstrzymać od ciągłego pożyczania, co skutkuje „życiem na kredyt”, czyli zjawiskiem zazwyczaj kończącym się nieciekawie.

Na czym polega „taniość”, atrakcyjność tego rozwiązania?

Pokażmy to na przykładzie: na koncie mamy 4 tys. zł, wypłacamy 8 tys. zł., czyli saldo wynosi minus 4 tys. zł. Bank od tych 4 tys. zaczyna naliczać nam odsetki. Po jakimś czasie na nasze konto przelewana jest  wypłata w wysokości 2 tys. zł. Więc wtedy saldo wynosi 2 tys. zł, i tylko od tej kwoty, 2 tysięcy złotych, bank, z którego usług korzystamy pobiera odsetki.
Oczywiście, nie wszyscy mogą takie kredyty otrzymać; chociaż nie ma uniwersalnych, praktykowanych przez wszystkie banki procedur, to da się bez problemu wymienić kilka zasad, kryteriów, wspólnych dla wszystkich banków, które funkcjonują na polskim rynku.

Więc, o kredyt odnawialny może starać się każda osoba, która:

systematycznie zasila swój rachunek wpływami z wynagrodzenia, emerytury lub renty, posiada konto przez określony przez bank okres – przeważnie jest to co najmniej 3 miesiące, posiada zdolność kredytową.

Wysokość limitu kredytowe jest ustalana przez bank indywidualnie i zależy, w największym stopniu, od wydolności ekonomicznej kredytobiorcy, najczęściej jest kwota nie przekraczająca ośmiokrotności przeciętnych miesięcznych wpływów na konto osoby starającej się o uzyskanie kredytu.

Złapani w pułapkę kryzysu – warto mieć kredyt refinansowy

Przez międzynarodowy kryzys finansowy, którego echo, choć on sam formalnie już się skończył, dalej, w pewnej formie, jest obecne, i dalej patologizuje wydolność ekonomiczną tak firm, jak i osób prywatnych, na przykład takich, które spłacają takie zobowiązania jak na przykład zaciągnięta jeszcze przed początkiem kryzysu pożyczka hipoteczna, na dom lub mieszkanie.

Właśnie do takich klientów, przygniecionych ciężarem podjętych zobowiązań, którzy nie mogą sobie poradzić z udźwignięciem obowiązku comiesięcznych spłat zaciągniętego kredytu, jest adresowana oferta kredytów refinansowych, których popularność ostatnimi czasy znacznie się intensyfikuje.

Na czym w skrócie polega istota takiej usługi jak kredyt refinansowy?

Krótko i zwięźle rzecz ujmując, kredyty refinansowe to rozwiązanie dedykowane tym klientom, którzy od co najmniej 1,5 roku regularnie wywiązują się z takiego zobowiązani jak na przykład pożyczka hipoteczna, a obecnie chcą zmniejszyć jej oprocentowanie.

W skrócie więc wygląda to tak, że, zmniejszając wydatnie wysokość oprocentowania, którym jesteśmy obciążeni, bierzemy kredyt od jednego banku po to, żeby spłacić pożyczkę zaciągniętą u innego kredytodawcy. Jest to rozwiązanie nieraz, dla niektórych klientów, którzy nagle stracili płynność finansową, będące przysłowiową deską ratunkową. Jednak niestety, tak samo jak to ma miejsce w przypadku innych dziedzin naszego życia, i tutaj możemy natknąć się na nieprzewidziane trudności, które, zależnie od specyfiki konkretnego przypadku, mogą nieostrożnego klienta po prostu zrujnować, albo chociaż, w najbardziej optymistycznym wypadku, pogorszyć jego i tak kiepską sytuację finansową.

Dzieje się tak przede wszystkimi dlatego, że niektóre spośród funkcjonujących na polskim rynku banków na liczne i dość zmyślne sposoby zabezpieczają się na wypadek gdyby pożyczka hipoteczna została spłacona w całości przed klienta przed wyznaczonym terminem. Dlatego, celem uniknięcia przykrej i brzemiennej w złe skutki niespodzianki, przepatrując oferty banków należy szczególnie dużo uwagi poświęcić na dokładne i staranne przeliczenie wszystkich kosztów, które ponosimy aktualnie, z tytułu obecnie spłacanego przez nas kredytu, oraz tych(kosztów), które ponosić będziemy w związku z nową pożyczką, wysokością jej rat itd; kiedy zdecydujemy się na kredyt refinansowy. Decydować się na wzięcie kredytu refinansowego powinniśmy się więc tylko wtedy, kiedy naszą decyzję poprzedzają staranne i precyzyjne wyliczenia, w których uwzględniliśmy całą złożoność sytuacji, w jakiej się w danym momencie znajdujemy. Trzeba również pamiętać o tym, że niższe oprocentowanie, którym kuszą nas banki oferujące nam kredyty refinansowe, zazwyczaj trwa tylko przez dwa, trzy lub cztery lat od momentu zaciągnięcia nowej pożyczki.

Reasumując: kredyt refinansowy to opcja atrakcyjna i, w większości wypadków, niezwykle pożyteczna, ale korzystanie z niej, tak samo zresztą jak korzystanie z jakiejkolwiek innej usługi, powinna poprzedzać rzetelna, wnikliwa refleksja oraz szereg szczegółowych wyliczeń; tylko wtedy możemy być pewni, że próbując się ratować, nie wpakujemy się nieopatrznie w nowe, jeszcze gorsze kłopoty.

Debiut kredytu bez zaświadczeń na rynku finansowym

Od niedawna na polskim rynku dostępna jest nowa, innowacyjna usługa. Trochę o niej.

Tak zwana pożyczka na dowód, czyli pożyczka, którą uzyskać możemy nie przedstawiając bankowi żadnych zaświadczeń o osiąganych przez nas dochodach, choć pojawił się na polskim rynku stosunkowo niedawno, już stał się bardzo popularny wśród licznej grupy klientów. Pożyczka na dowód jest dedykowana jest przede wszystkim tym klientom, którzy, bądź przez to, że mają problemy z uzyskaniem zaświadczenia o osiąganych dochodach od swojego pracodawcy, bądź dlatego, że spłacają kredyty w innych bankach, nie są w stanie uzyskać kredytu zwykłego, takiego, przy którym kredytodawca wymaga dopełnienia wszystkich skomplikowanych procedur formalnych(oświadczenia o dochodach, poświadczeń, i innych tego typu).

Kredyty bez zaświadczeń zasadniczo dzielą się na dwie grupy: kredytów dedykowanych dla osób prywatnych, oraz pożyczek, których adresatami są osoby prowadzące działalność gospodarczą, prowadzące firmy bądź będące stroną w spółce.

W przypadku pierwszym, czyli wtedy gdy chodzi o kredyty przeznaczone dla osób prywatnych, wysokość udzielanych pożyczek waha się od dwóch-trzech do kilkunastu tysięcy złotych, a w przypadku większych banków, takich jak na przykład PKO BP, Lukas Bank albo MBank, nawet do kilkudziesięciu tysięcy, z terminem spłaty do 70, 80 miesięcy. Niektóre z firm oferują również inne, dodatkowe opcje, jak możliwość połączenia dochodów swoich z dochodami małżonka, celem uzyskania większej pożyczki, darmowa inspekcja samochodu, w pakiecie z kredytem, oraz innych, kształtem i charakterem zależnych od tego jakimi sposobami dany bank próbuje pozyskać zaufanie klientów. Jeśli zaś chodzi o wspomniane kredyty bez zaświadczeń dla firm, ich wysokość, warunki na jakich się ich udziela, to należałoby przede wszystkim wspomnieć o ofertach większych firm, które są, w pewnym określonym stopniu, reprezentatywne dla całego polskiego rynku.

Wysokość kredytów bez zaświadczeń dla firm, świadczonych przez największe firmy, takie jak PKO, MBank czy Lukas Banka, waha się się granicach kilkudziesięciu tysięcy złotych, w przypadku pożyczek udzielanych bez uprzedniego wykazania przez kredytobiorcę zaświadczeń o osiąganych dochodach, do kwot wysokości trzystu, czterystu, nieraz pięciuset tysięcy, w przypadku tych kredytów gdzie bank wymaga przedstawienia wiarygodnych danych na temat dochodów, osiąganych przez firmę biorącego kredyt klienta.

Decydując się na coś takiego jak  pożyczka na dowód, nie okazując żadnych zaświadczeń a jedynie podpisując oświadczenie o osiąganych przez siebie zarobkach, należy pamiętać, że owo oświadczenie ma moc prawną, tak samo jak wszelkie inne zaświadczenia, zobowiązania, a za zawarcie w nim informacji nieprawdziwych jest nielegalne, traktowane przez wymiar sprawiedliwości jak każde inne oszustwo, i surowo karane.

Debiut kredytu bez zaświadczeń na rynku finansowym

Debiut kredytu bez zaświadczeń na rynku finansowym

Kurs złotego odbija się na kredyt hipoteczy

Jak pokazują ostatnio publikowane na łamach prasy dane, sporządzone przez ekspertów, którzy zajmują się monitorowaniem polskiej branży usług bankowych, wahania kursu złotego w znaczącym stopniu odbijają się na wysokości rat i oprocentowania kredytów hipotecznych, wprowadzając na rynku zamęt, płosząc klientów, którzy myślą o wzięciu pożyczki na sfinansowanie zakupu domu lub mieszkania, których zastanawia to, jak kredyt powinni wziąć, i czy w ogóle.

Jak mówią nam przeprowadzone przez specjalistów analizy, w czerwcu doszło do dość dużego spadku kursu naszej waluty, co sprawiło, że kredyty zwiększyły swoją wartość w przeliczeniu na złote. Natomiast w miesiącu następnym, lipcu, sytuacja odwróciła się o sto osięmdziesiąt stopni; złoty zyskał na wartości, a wartość kredytów w przeliczeniu na złote wyraźnie spadła. Nieco inaczej wygląda za to sytuacja na rynku kredytów hipotecznych w rodzimej walucie.

Kredyty hipoteczne

W tej sferze( kredyty na dom lub mieszkanie zaciągane i spłacane w złotych) jak podają dane, w 2010 r. miesięczny przyrost zadłużenia Polaków do końca kwietnia  nie przekraczał  2 mld zł; w maju przyrost kredytów wyniósł 4,3 mld zł, zaś czerwcu i lipcu wynosił kolejno 2,3 – 2,4 mld zł.

Roczny przyrost w przypadku sfery takich usług jak kredyty na nieruchomości dla osób prywatnych w lipcu wynosił 21 proc. Zdaniem sporej części fachowców to zdecydowanie najlepszy wynik od wielu miesięcy.

Kurs złotego odbija się na kredyt hipoteczy

Kurs złotego odbija się na kredyt hipoteczy

Kredyty konsumpcyjne

Inaczej sprawa wygląda za to w przypadku kredytów konsumpcyjnych; tutaj banki również notują dość wyraźny przyrost, tyle, że z miesiąca na miesiąc jest on coraz wolniejszy, mniejszy. Kredyt konsumpcyjny nie ma się najlepiej.

W lipcu nie przekraczał już 5 proc. w skali roku. Za jeszcze podczas wiosny ubiegłego roku dynamika wynosiła ponad trochę ponad 30 proc.

Ten stan rzeczy spowodowany jest w głównej mierze tym, że bankowcy od jakiegoś czasu piętrzą trudności przed klientami, którzy chcą zaciągnąć kredyt konsumpcyjny. I, jak pokazują analizy, z powodu ciągle wysokiego bezrobocia oraz niskiego poziomu wskaźnika wzrostu płac, na razie, póki co, nic nie zapowiada zmiany tego niekorzystnego stanu rzeczy.

Karty kredytowe

Szczególnej wyrazistości ograniczenie dostępu do pieniędzy bankowych, które ostatnio praktykują banki, nabiera w sferze kart kredytowych. Jak podają dane, jeszcze na początku stycznia i lutego 2009 dynamika zadłużenia klientów z tytułu transakcji dokonywanych przy pomocy kart rosła w tempie około czterdziestu procent w skali całego roku, obecnie, z powodu wprowadzanych przez większość działających na polskim rynku banków ograniczeń, ten sam wskaźnik oscyluje w granicach siedmiu punktów procentowych.

Social Bookmarks
kredyty-przedsiebiorstwa kredyt-na-slupa zestawienie_zdolnosci_3557830 bankructwa ror odp zestawienie_zdolnosci_3557830-117x300 branze