Kryzys oszczędności, a kredyty
Nie bez przyczyny ostatnio pisze o kryzysie. On istnieje i trzeba o nim, a raczej o jego skutkach wiedzieć jak najwięcej, by ustrzec się przed nim. Kryzys zawirował świat małych i średnich przedsiębiorstw. Ale to nie jedyno żniwo kryzysu. Na poziomie depozytów i kredytów w gospodarstwach domowych jak i właśnie w przedsiębiorstwach kryzys też odcisnął się znacznym spadkiem tych pierwszych. Depozyty w bankach odnotowały niemal załamanie.
- 2009 – przyrost wyniósł – 55,7 mld zł
- 2008 – przyrost wyniósł prawie podwójnie – 97,2 mld zł
To głównie gospodarstwa domowe spowodowały taki spadek.
- 2008 – wzrosły o 26,4%
- 2009 – już tylko 10,4%
Taki spadek depozytów spowodował następne złe skutki. Ponieważ zadłużenie firm i gospodarstw domowych wzrosło w 2009 roku o 55,9 mld zł, gdzie rok wcześniej 171,8 mld zł, banki już nie tak śmiało udostępniają kredyty. Spadek i wzrost ryzyka kredytowego powoduje niechęć banków do rozdawania kredytów. Ponadto trzeba mieć na uwadze, że liczba potencjalnych kredytobiorców zmalała bo osiągneła gorszą sytuację finansową. A kredyty? No właśnie… Spadła ich dynamika z 28,3% do -3,5%. Można powiedzieć nie ma kredytu bez dobrej sytuacji finansowej

dynamika kredytów






