Archive for Sierpień, 2009
Długi okres kredytowania nie zawsze opłacalny?
Tak przystało i wielu z nas to zna, że im dłuższy okres kredytowania, to tym większa kwota odsetek, jaką musimy zapłacić w całym okresie spłaty, a w zamian mamy niższą ratę. Jednak to nie zawsze jak się okazuje jest prawdą. W grę wchodzi tu marża kredytowa. Często pomijana i nie dokładnie wyjaśnona. Bowiem ma ona silniejszy wpływ na zmniejszenie raty kredytu, niż wydłużenie okresu spłaty kredytowania.
Przyjmijmy, że mamy kredyt w wysokości 300 tyś. zł:
1. z marżą 1,35 % – na 35 l at, przy stopie WIBOR 4,12% – rata wynosi 753 zł,
2. z marżą 3,3 % – na 50 lat, WIBOR 4,12% – rata wynosi 1050 zł.
Wyliczenia według różnych banków polskich.
Z Expanderem przez dżunglę
W obecnych czasach każdy zetknął się już z pojęciem kredytu mieszkaniowego. Nie jest tajemnicą, że przeznaczeniem takiego kredytu jest kupno mieszkania, domu lub działki pod budowę. Nie jest natomiast jasne, który kredyt jest najlepszy. W obecnej dżungli ofert, nawet inteligentny człowiek prędzej, czy później zgubi się. Ponieważ podjęcie takiego kredytu to często decyzja na lata, opłaca się skorzystać z kompleksowych usług doradcy np. Expandera, który współpracując z 22 różnymi bankami potrafi dobrze porównać oferty, wybrać najbardziej odpowiednią dla nas i tym samym oszczędzi nam samotnej przeprawy przez ten busz bankowo-pojęciowy procentów, marży, prowizji, promes, stóp procenowych WIBOR-ów, LIBOR-ów, karencji, spreadów walutowych i innych.
Świadectwo, które musisz mieć ale nie musisz pokazać
Według nowego prawa każdy nowy dom musi posiadać świadectwo energetyczne. Dokument ten określa zużycie energii w danym budynku, aby lepiej określić koszty jego utrzymania. Nowelizacja do ustawy regulującej tę kwestię zakłada, że od teraz również nieruchomości pochodzące z rynku wtórnego będą musiały posiadać taki certyfikat. A zatem każdy właściciel, który zechce sprzedać lub wynająć nieruchomość jest zobowiązany do sporządzenia świadectwa. Zmiana w ustawie dopuszcza od dziś, aby świadectwa te mogli sporządzać również inżynierowie budownictwa bez tytułu magistra oraz między innymi inżynierowie po architekturze, inżynierii środowiska, energetyce, osoby bezpośrednio związane z budową nieruchomości a zatem wykonawcy robót budowlanych, właściciele i zarządcy budynku. Ponadto, świadectwo może wystawić osoba o wykształceniu nie zwiazanym z burdownictwem ale z tytułem magistra, która ukończyła szkolenie organizowane przez ministra infrastruktury, zakończone egzaminem. Za brak świadectwa nie grożą żadne kary, to kupujący lub wynajmujący musi zapytać o certyfikat. Umowa podpisana bez okazania świadectwa jest ważna.
Kredyty- strzeż się pułapek w umowach
Po skontrolowaniu przez UOKiK wzorów umów, tabel z opłatami banków, prowizjami i ubezpieczeniami kredytów, ukazał się zastraszający wynik. Otóż w większości banki dopuściły się uchybień na niekorzyść klienta, poszerzając najczęściej zakres swoich działań i kompetencji w stosunku do kredytobiorcy. Na czarnej liście znalazło się ponad 40 różnych zapisów, do których zmiany wiele banków zobowiązało się od razu. W stosunku do pozostałych zostaną wszczęte postępowania sądowe z zarzutem naruszenia praw konsumenta. Oto kilka z uchybień, na które warto zwrócić szczególną uwagę starając się o kredyt.
Nieprecyzyjnie sformułowana klauzula dotycząca opłat. Bank wspominając o opłacie za obsługę kredytu, mówi jedynie o minimalnej stawce za tę usługę, nie wspominając o maksymalnej sumie jaką będziemy musieli zapłacić. Dla kredytobiorcy oznacza to, że bank może zażądać dowolnej stawki, co uniemożliwia jednoznaczne i ostateczne określenie kosztu kredytu.
Kontrola i wycena nieruchomości będącej zabezpieczeniem kredytu. Banki pozostawiły sobie prawo dokonania takiej kontroli lub zlecenia inspekcji i wyceny budynku na koszt klienta. Nie zostało jednak określone w jakim przypadku taka kontrola będzie przeprowadzona, a zatem bank może np. średnio raz do roku zlecić inspekcję i rachunek przesłać nam do domu.
Rozwiązanie umowy lub obniżenie sumy kredytu w przypadku, gdy klient zalega z płatnościami innym instytucjom nie mającym bezpośredniego związku z bankiem, np. Urzędowi Skarbowemu. Dopóki nie zagraża to spłacie kredytu bank nie ma prawa uzależniać naszego kredytu od spłaty innych zobowiązań.
Zmiana waluty. Bank pozostawia sobie wolną rękę w kwestii zmiany waluty i oprocentowania kredytu, gdy w kraju, w walucie którego mamy kredyt nastąpią nieoczekiwane zmiany polityczno-społeczne i ekonomiczne. Pojęcie to jest bardzo niejednoznaczne i nie określa dokładnie, co to za zmiany mogą wpłynąć na nasz kredyt. Nie można dopuścić by klient drżał przed każdymi wyborami w danym kraju lub martwił się ciągle zmieniającą sytuacją gospodarczą czy polityczną.
Inne kredyty. Bank wymaga aby klient, chcąc wziąć inną pożyczkę lub gdyby chciał udzielić poręczenia, zgłosił się po pozwolenie do banku, w którym właśnie spłaca kredyt. Zastrzeżenie budzi fakt nie podania sumy, do której klient mógłby bez pozwolenia banku wziąć inną pożyczkę. Oznacza to w praktyce, że chcąc kupić np. mikser na raty, kredytobiorca musi iść do banku po pozwolenie.
Kredyt tylko z kontem. Uzależnienie przyznania kredytu od założenia w banku konta jest niezgodne z prawem a wciąż praktykowane przez wiele banków. W celu dokonywania wpłat rat kredytowych istnieją specjalne, bezpłatne rachunki techniczne. A zatem nie pozwólmy sobie wmówić, że posiadanie konta jest konieczne i niezbędne do otrzymania kredytu.
Ubezpieczenia kredytu. Kredytobiorca ponosi wszelkie koszty płacąc raty ubezpieczenia, które chroni tylko kredytodawcę. Poza tym wypłacenie bankowi odszkodowania nie zwalnia kredytobiorcy od odpowiedzialności regresowej. A zatem takie praktyki banków nie mają podstaw prawnych ale należą do jednych z częściej stosowanych.
Kredyty dla Polaków pracujących za granicą

Polacy pracujący za granicą stali się nową grupą docelową banków. Często Polacy zarabiają tam bardzo dobrze, mają umowy i stałe dochody. Właśnie to upoważnia ich do brania kredytów w Polsce, na takich samych zasadach jak w przypadku kredytobiorców mieszkających w kraju. Dokumenty jakie bedą wymagane to przede wszystkim:
-dowód tożsamości,
-papiery dotyczące nieruchomości, którą chcemy nabyć (nieruchomość w Polsce),
-zaświadczenie o zatrudnieniu,
-wyciągi z konta z ostanich 3 lub 6 miesięcy w zależności od banku (konto zagraniczne nie jest akceptowane przez wszystkie banki),
-pozwolenie na pracę, istotne jest aby starający się o kredyt pracował legalnie i umiał to potwierdzić, a zatem jeśli pracujemy w kraju, który według międzynarodowych umów wymaga takiego pozwolenia to powinniśmy je bankowi przedłożyć.
W niektórch placówkach znajdziemy już gotowe druki w języku angielskim lub niemieckim, co ułatwi nam cały proces.. Właściwie im więcej dokumentów potwierdzających naszą wiarygodność tym szybsza decyzja w ocenie naszej zdolności kredytowej. Należy się spodziewać, że zostaniemy sprawdzeni w międzybankowym rejestrze, bank bowiem, będzie chciał się upewnić, czy nie mamy już kredytu w kraju, w którym pracujemy i czy przypadkiem nie zalegamy tam z jakimiś spłatami. Niektóre banki takie jak np Dom Bank(GetinBank) umożliwiają aby w naszym imieniu działał pełnomocnik ustalony podczas wizyty w banku, bez potwierdzenia notarialnego. Jest to szczgólnie wygodne w sytuacji gdy musimy wracać do pracy a czynności związane z przyznaniem kredytu jeszcze trwają. Ponieważ nie wszystkie banki darzą zaufaniem rodaków pracujących za granicą, w ofercie wielu brak kredytów dla tego typu odbiorcy albo są one nieco wyżej oprocentowane. Dlatego opłaca się porównać. Nieotrzymanie kredytu w jednym banku nie przekreśla sukcesu w innym! Pamiętajmy, że każdy bank stosuje indywidualną politykę kredytową i odrębny system oceny zdolności kredytowej.
Banki oferujące kredyty dla Polaków pracujacych za granicą:
Bank BPH, Bank Millenium, Bank Zachodni WBK, Deutsche Bank PBC, Dom (oddział Getin Bank), Fortis Bank Polska, GE Money Bank, Noble Bank, Nordea Bank, PeKaO S.A., PKO BP S.A.






