Euro? Tak ale później!
Minister finansów Jacek Rostowski dopuszcza możliwość przsunięcia o rok przyjęcia euro. Zaplanowana na rok 2012 zmiana może sie przesunąć ze względu na trwający światowy kryzys. Pomimo niepewnej sytuacji, minister podkreśla, ze polski system bankowy jest zdrowy i naszemu krajowi nie grozi wpadnięcie w pułapkę zadłużenia. Opóźnienie wprowadzenia euro nie wpłynie negatywnie na polską gospodarkę. Z jednej strony optymistycznie przewiduje, że wzrost gospodarczy w tym roku będzie większy niż jeden procent, z drugiej jednak, zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji ogólnoświatowej dopuszcza sprawdzenie się gorszch prognoz.






