Na wypadek najlepiej z assistance
Mimo iż wypadki na drogach zdarzają się bardzo często wciąż istnieje wielu kierowców, którzy tego nieszczęścia nie doświadczyli. I choć z takiego stanu rzeczy wypada się tylko cieszyć, warto także wspomnieć o kilku zasadach postępowania w razie wypadku bądź stłuczki. Gdy dojdzie do kolizji na drodze najważniejszą rzeczą jest wezwanie policji. Niektórzy kierowcy nie chcą tego robić, ponieważ czas oczekiwania na radiowóz może być bardzo różny, inni nie wzywają mundurowych szczególnie przy małych szkodach by nie dostać punktów karnych. Wezwanie policji jest jednak przydatne, ponieważ raport z wypadku spisany przez policjanta jest o wiele bardziej wiarygodny niż ten spisany przez poszkodowanego.
Jak uzyskać >> odszkodowanie za wypadek samochodowy << zobacz
Nawet, jeśli sprawca wypadku zapewnia, że zapłaci odszkodowanie za wypadek samochodowy to straty, których doznał pojazd mogą by znacznie większe niż to co widać gołym okiem. By uzyskać odszkodowanie za wypadek samochodowy trzeba będzie przedstawić ubezpieczycielowi raport. Oczywiście da się spisać go samodzielnie, jednakże kierowca, który nigdy nie miał wypadku nie zawsze będzie w stanie zrobić to profesjonalnie, przez co odszkodowanie za wypadek samochodowy może zostać znacznie zaniżone lub w ogóle niewypłacone, dlatego ogromną pomocą podczas wypadku jest ubezpieczenie assistance.
Zobacz >> ubezpieczenia assistance
Ubezpieczenie assistance zapewnia w razie kolizji pomoc specjalisty, który jest w stanie dotrzeć na miejsce zdarzenia już w pół godziny. Specjalista zajmuje się wszystkimi formalnościami związanymi z wypadkiem to znaczy spisuje oświadczenie i robi dokładną dokumentację fotograficzną. Dzięki temu nie ma potrzeby wzywania mundurowych i ma się gwarancję, że odszkodowanie za wypadek samochodowy zostanie wypłacone szybko i w pełnej kwocie. Ubezpieczenie assistance zapewnia także bezpłatne holowanie z miejsca wypadku prosto do zakładu naprawczego. Kierowcy bez assistance muszą sami zadbać o lawetę, co wiąże się ze stresem i dodatkowymi kosztami, jeśli korzysta się z usług niezbyt uczciwych holowników. Nie każda osoba w stresowej sytuacji potrafi jasno myśleć, dlatego by nie narażać się na niepotrzebne koszty a tym bardziej straty warto posiadać ubezpieczenie assistance. Dzięki niemu bowiem każdy kierowca wyjdzie z wypadku obronną ręką.
Na co zwrócić uwagę kupując ubezpieczenie domu lub mieszkania
Własny dom lub mieszkanie to cel, którego osiągnięcie dla wielu osób wiąże się z długim oczekiwaniem i niemałymi trudnościami. Dlatego tym bardziej po jego osiągnięciu te cztery kąty stają się dla nas cenne i warto je zabezpieczyć przed potencjalnymi zagrożeniami. Czym więc kierować się by wybrać najbardziej dla nas ubezpieczenie mieszkania lub domu?
OFERTA>> Ubezpieczenie domu pozwala na rozciągnięcie ochrony ubezpieczeniowej nad naszym majątkiem, który dzieli się na mienie nieruchome i ruchome. Ważne by być świadomym tego podziału, bo od niego zależy co tak naprawdę podlega ochronie. Najlepiej kupić takie ubezpieczenie, które będzie chronić zarówno samą nieruchomość, jak i rzeczy znajdujące się wewnątrz. Przy wyborze należy zwrócić uwagę na sumę ubezpieczenia, zwaną też limitem odpowiedzialności. Jest to kwota, która określa maksymalną wysokość odszkodowania jaką może uzyskać posiadacz danego ubezpieczenia. Tą sumę określa firma ubezpieczeniowa, od niej też zależy wysokość składki, dlatego trzeba zadbać o to, by odpowiadała ona wartości ubezpieczanego majątku. Ubezpieczyciel bierze pod uwagę wartość rynkową majątku ruchomego i ceny za nieruchomości podobne do naszej w danym regionie.
Większość firm wyznacza też maksymalną kwotę ubezpieczenia nieruchomości do poziomu, której można wykupić ubezpieczenie domu bez jego oględzin. Jeśli zdecydujemy się na wyższe ubezpieczenie, wówczas rzeczoznawca współpracujący z towarzystwem ubezpieczeniowym na miejscu wycenia wartość majątku i określa poziom jego zabezpieczenia.
Kolejnym kluczowym elementem jest zakres ubezpieczenia. Aby dobrze go dobrać trzeba zdać sobie sprawę z tego jakie potencjalne zagrożenia mogą dotyczyć naszej nieruchomości. Warto tutaj pilnować się przed myśleniem życzeniowym, polegającym na tym, że wiemy iż dane zagrożenie może wystąpić, ale jako że występuje rzadko, to ono nas nie dotyczy. Najczęściej występującymi zagrożeniami są:
● czynniki atmosferyczne oraz zdarzenia, które mogą one wywołać;
● kradzież mienia ruchomego znajdującego się w nieruchomości;
● zdewastowanie domu lub mieszkania, czasem przy okazji włamania;
Warto zapoznać się dokładnie co kryje się pod poszczególnymi pojęciami w zakresie ochrony ubezpieczeniowej. Przykładowo ubezpieczyciele odróżniają kradzież od rabunku, choć w potocznym rozumieniu często tych słów używa się jako synonimów. Nie mniej ważna od zakresu ochrony jest lista wyłączeń, czyli czynników, które sprawiają, że ochrona ubezpieczeniowa nie działa lub jest ograniczona.
Ubezpieczeni w ZUS będą mieli dostęp przez internet do nowego portalu
Na przełomie roku 2011 i 2012 ZUS planuje uruchomić nowy portal, który umożliwi łatwiejszy dostęp do niektórych usług i informacji tej instytucji. Platforma internetowa umożliwi każdemu ubezpieczonemu sprawdzenie, ile wynosi suma składek odprowadzonych w jego imieniu na ubezpieczenia społeczne oraz obliczenie swojej przyszłej emerytury. Będzie też możliwość złożenia kilku rodzajów wniosków drogą elektroniczną. Będą tutaj również dostępne wszelkie informacje na temat ubezpieczonego. Aby uzyskać do nich dostęp, trzeba będzie zarejestrować się w systemie za pomocą ustalonego przez ZUS loginu i hasła. W przyszłości przy logowaniu ma być używany podpis elektroniczny znajdujący się w czipie nowego dowodu osobistego. Płatnicy składek na ubezpieczenia społeczne będą mieli możliwość dostępu do usług transakcyjnych. Po zalogowaniu się otrzymają możliwość korzystania z programu Płatnik, za pomocą którego wypełniają i przesyłają dokumenty do ZUS, w wersji online. Ma to być krok ku temu, by ułatwić im życie i uprościć procedury.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych pomyślał również o tych, którzy nie są zbyt biegli w obsługiwaniu stron internetowych, dlatego częścią portalu będzie system pomocy w postaci wirtualnego doradcy. Głównym celem jednak tej innowacji jest przekonanie młodych ludzi do tej instytucji. Okazuje się bowiem, że mają oni negatywny jej obraz, zapewne wynikający z tego, że mimo zapewnień rządu i obowiązkowego odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne, mało prawdopodobne jest, by z tego tytułu otrzymali w przyszłości satysfakcjonujące emerytury. Dużo lepszą opinię o Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych mają osoby od 55 lat wzwyż oraz te, które już korzystają ze świadczeń emerytalnych lub rentowych, jak również osoby o słabym wykształceniu. Informatyzacja ZUS ma postępować dalej, a wspomniany portal to tylko pierwszy jej krok. Czy zmieni ona obraz ZUS-u? Zobaczymy. Póki co, większość śledzi z uwagą propozycję rządu mające zreformować zasady, na których obecnie funkcjonują ubezpieczenia społeczne, aczkolwiek specjaliści mówią, że nie ma się co łudzić, że wpłynie to radykalnie na podniesienie wysokości naszych przyszłych emerytur.
Raiffeisen Bank to bank nowych ofert na produkty finansowe
Coraz wyższe oprocentowania, minimalne opłaty za prowadzenie oraz za przelewy. Banki prześcigają się z nowymi ofertami, byle tylko zyskać klienta. Niestety sytuacja na rynku jest już taka, że trudno się wybić bankom z ofertami na konto osobiste i produkty finansowe. Zamiast obniżać ceny, banki starają się dodawać do kont nowe gratisy. Raiffeisen Bank, chcąc pozyskać klientów, proponuje aż cztery nowe pakiety w miejsce, gdzie inne banki oferują konto osobiste. Zakładając rachunek w Raiffeisen Bank, klienci otrzymują nieodpłatną pomoc medyczną osobom, które wykupują ubezpieczenie indywidualne, rodzinne lub grupowe w Europ Assistance Polska.
Raiffeisen Bank oferuje cztery różne konta osobiste od opcji bezpłatnej po ekskluzywne konto osobiste Premium.
Premium nie oznacza jednak wysokopłatnego konta. Konto osobiste Premium jest bezpłatne jeśli miesięczny wpływ na rachunek utrzyma się na poziomie 8 tys. zł. Raiffeisen Bank nie pobierze również opłat za to konto, jeśli klient posiada w banku oszczędności w wysokości 150 tys. Dotyczy to zarówno depozytów, funduszy inwestycyjnych jak i lokat strukturyzowanych.
W przypadku, jeśli na konto osobiste Premium w Raiffeisen Bank wpływa miesięcznie minimum 5 tys a aktywa przekraczają 100 tys. zł opłata za konto, za które standardowo pobierana jest opłata w wysokości 49,99 zł, wynosi 9,99 zł miesięcznie.
Niskie opłaty to jednak nie wszystko. Raiffeisen Bank kliento mkonta Premium nie oprocentowuje kredytów do 1 tys zł. Klient tego konta ma również otworzoną linię kredytową na 40-60 tys. zł, może otrzymać kartę debetową, która umożliwia płatności bezstykowe w technologii PayPass. Raiffeisen Bank dodaje również program rabatowy, oraz wyjątkowo szeroki pakiet usług assistance oraz concierge.
Pozostałe oferty na konto osobiste to pakiety: Comfort, Comfort Direct oraz Standard. To ostatnie konto prowadzone jest bez opłat, pozostałe konta mają różne opłaty, uzależnione od wysokości wpłat na rachunek.
Nowością jeśli chodzi o konto osobiste jest obecnie bez wątpienia darmowa pomoc medyczna. Europ Assistance Polska, Towarzystwo Ubezpieczeń InteRisk wprowadzili pakiet usług medycznych dla osób, które wykupują ubezpieczenie indywidualne, rodzinne lub grupowe.
Pakiet takich usług obejmuje wizytę lekarza lub pielęgniarki, dostawę lekarstw, transport medyczny do i z placówki medycznej oraz przekazywanie informacji rodzinie lub pracodawcy klienta. Osoby mające ten pakiet medyczny będą mogły również skorzystać z pomocy psychologa, usług fizykoterapeuty, bez względu na to czy będą one świadczone w domu, czy w poradni rehabilitacyjnej.
ROR – kto płaci więcej?
Jeszcze do niedawna ROR kojarzony był z kontem, do którego trzeba dopłacać. Bez względu bowiem na wysokość oprocentowania konta, koszty jego prowadzenia przewyższały zyski. Już kilka lat temu rozpoczął się boom na bezpłatne konta dzięki czemu ogromna ilość osób pozakładała sobie konto osobiste. Możliwość założenia darmowego konta rozpoczęła bankowość internetowa. Koszty jego prowadzenia zostały obniżone do zera dzięki temu, że bank istniał jedynie w Internecie i nie potrzebne były dodatkowe pieniądze na opłacenie pracowników oraz kosztów prowadzenia placówek. Następnym etapem były konta oszczędzające. Konto takie stało się silną alternatywą dla lokaty. Konto osobiste z możliwością oszczędzania środków, umożliwia bowiem wybieranie zgromadzonych pieniędzy wybieranie bez ryzyka utraty odsetek. W tym też jest takie konto wygodniejsze od lokaty, z której pieniądze można wybrać dopiero po zakończeniu okresu na który została podpisana.
Banki mające w ofercie konto osobiste z możliwością oszczędzania prześcigają się w wysokości oprocentowania i opcjach dodatkowych. Biorąc pod uwagę fakt, że wpływy z lokaty obciążone są 19 proc. podatkiem Belki, oszczędzające konto osobiste jest wyjątkowo dobrym rozwiązaniem.
Serwis internetowy Comperia.pl opublikował wyniki analiz eksperckich dotyczących kont osobistych. Konto osobiste w niejednym banku daje możliwość zarobienia, ale nie w każdym banku. Najwięcej na ROR daje zarobić Bank Ochrony Środowiska, kolejny jest Milenium Bank i BZ WBK.
Co takiego ma BOŚ Bank, że wywindowano go na szczyt rankingu? Konto osobiste w BOŚ Banku mimo, że płatne 10 zł, potrafi przynieść sześciokrotne zyski. Bank bowiem płaci 1 zł za przelew, 3 za polecenie przelewu a za każde 100 zł wydane kartą klient otrzymuje 1 zł.
Kilka banków takie jak Alior Bank, BOŚ, Eurobank, Toyota Bank, BZ WBK czy Millenium zdecydowało się oprocentować swoje konto osobiste ROR. Dzięki temu klienci mogą zyskać nieco na koncie.
Przeprowadzając analizy kont osobistych ROR, analitycy brali pod uwagę założenia takie jak: 10 zewnętrznych przelewów internetowych w miesiącu, realizację trzech stałych zleceń na obce rachunki w miesiącu, jedna wypłata w miesiącu z obcego bankomatu w kraju w wysokości 200 zł, jedna wypłata na kwartał z zagranicznego bankomatu w wysokości 200 zł. Wszystko t przy miesięcznych wpływach na konto osobiste w wysokości 5 tys. zł oraz średnim saldzie na koncie w wysokości 2,5 tys. zł. Zysk roczny w BOŚ Banku to 174, 25 zł w Millenium, Konto Internetowe pozwala zarobić 84 zł rocznie a Konto Wydajesz & Zarabiasz w BZ WBK pozwala uzyskać 58 zł rocznie. Kolejne banki to Eurobank i 27,48 zł rocznie na koncie Online, Toyota Bank z zyskiem rocznym 15, 69zł oraz Alior Bank 3,70zł rocznie.
Napad na bank ależ bardzo proszę!
Bezrobocie w kraju rośnie. W porównaniu z rokiem 2009 bezrobocie wzrosło o 8,4 proc. Oznacza to, że liczba osób bez pracy wzrosła o 159,8 tys. Osób. Pomimo wielu programów i uchwalanych ustaw, bezrobocie to wzrasta. Miejsc pracy nie ma, jednak ludzie muszą jakoś się utrzymać. Ostatnio bezrobotni znaleźli nowy „sposób“ na zdobycie pieniędzy. A jest nim napad na bank.
Jedni uważają, że nowy sposób zarobku bezrobotnych jest brak pracy i niezbyt ciekawa sytuacja gospodarcza, inni, że jest to kwestia bezkarności. Jedynie duży bank jest w stanie zorganizować sobie dobrą ochronę i odpowiednio zabezpieczyć budynek, bank mniejszy niestety jest bardziej narażony na takie ataki.
Sytuacja na rynku musi być wyjątkowo nieciekawa, skoro osoby w trudnej sytuacji nie mogą skorzystać z rozwiązania jakim jest pożyczka gotówkowa. Trudno też na takie się zdecydować, jeśli ma się świadomość, że nie ma się z czego jej spłacać. Dodatkowo, zanim bank się zdecyduje dać pożyczkę, wymaga od klienta podania zaświadczenia o zarobkach a ten takowych nie posiada. Pożyczka gotówkowa nie jest więc dobrym rozwiązaniem dla bezrobotnego.
Co wpływa na to, że coraz więcej osób decyduje się na napad na bank? Banki coraz częściej „wychodzą naprzeciw klientom”. Bank porzuca szybki i boksy, za którymi do tej pory skrywali się pracownicy. Obecnie są oni bardziej dostępni, załatwiają sprawy „przy kawie”. Likwidacja boksów kasowych i szyb to jednak nie jedyny problematyczny krok na jaki decyduje się bank. Nieduże banki lub mniejsze oddziały banków sieciowych, nie mając obowiązku posiadania zatwierdzonego przez policję planu, który szczegółowo określa wszystkie kwestie bezpieczeństwa, nie decydują się na takie rozwiązania. Mały bank spełnia zwykle jedynie podstawowe warunki firm ubezpieczeniowych.
Zatrważające są wyniki Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego, które w 2008 roku przeprowadziło ekspertyzy z zapisu monitoringu w bankach. Z 17 nadesłanych materiałów ani jeden nie pozwoliłby zidentyfikować przestępców. A wystarczy jedynie aby bank, zainstalował kamery zgodnie z zaleceniami prawnej PN-EN-50132-7. Co wpływa na złe zapisy na monitoringu:
- zbyt małe obrazy,
- stosowanie zbyt dużych współczynników kompresji zapisu,
- zmniejszenie rozdzielczości obrazu.
Niestety nie wszystkie banki stać na to, aby stosować lepszej jakości sprzęt zarówno jeśli chodzi o kamery jak i sprzęt do archiwizacji.
W 2007 roku aż 89 osób wybrało napad na bank zamiast rozwiązanie bardziej oficjalne i zgodne z prawem jakim jest pożyczka hipoteczna. Rok później liczba napadów była podobna (88) ale w 2009 roku sięgnęła aż 141 przypadków.
Największe problemy z napadami mjaą małe, kiepsko zabezpieczone banki, z kiepskim systemem monitoringowym albo takie, które w ogóle takiego systemu nie posiadają. Najczęściej wybierane są te banki z niedużą obsługą, jednoosobową kasjerką i z dużo ilością gotówki. Jeśli banki zdecydują się na obrót elektroniczny problemów takich będzie zdecydowanie mniej.
Kredyty mieszkaniowe – październik 2010
Jesień to bez wątpienia właściwy czas na refleksje, a także plany dotyczące własnego domu lub mieszkania – kto nie marzy o przytulnym kącie na długie i chłodne wieczory? Gdy jednak nie posiadamy odpowiednio wysokich oszczędności, właściwym rozwiązaniem staje się kredyt. Banki pod koniec roku prześcigają się w niezwykle atrakcyjnych ofertach, wśród których niemal każdy znajdzie tę najwłaściwszą dla siebie. Kredyt hipoteczny nie zawsze oznacza to samo, różne banki mogą proponować inne, ciekawe rozwiązania. Jesień bieżącego, czyli 2010 roku obfituje w okazje, by wziąć kredyt na naprawdę korzystnych warunkach. Większość z wymienionych poniżej promocji obowiązuje do końca listopada, więc z decyzją nie należy zwlekać zbyt długo. I tak, przykładowo: Bank Pocztowy proponuje kredyt hipoteczny bez prowizji oraz obniża marże, Allianz Bank oferuje swoją promocję o nazwie „Złota hipoteka”, dzięki której klient nie zapłaci opłaty przygotowawczej, a dla osób często i regularnie korzystających z konta osobistego marża w złotówkach wynosi 1,5% lub 1,7% całej kwoty; BNP Paribas Fortis, gdy skorzystamy z promocji o nazwie „Wydłużamy weekendy”, obniży nam marżę kredytu hipotecznego o 0,5 punktu procentowego oraz umożliwi zaciągniecie kredytu mieszkaniowego bez konieczności uiszczania prowizji. Bardzo korzystny kredyt możemy również wziąć w innym banku o ugruntowanej na rynku pozycji, a mianowicie: Deutsche Bank PBC do końca 2010 roku oferuje właśnie kredyt hipoteczny bez prowizji! To prawdziwa okazja, jednak warunkiem skorzystania z oferty jest zaciągnięcie zobowiązania ze zmienną stopą procentową w kwocie minimum 100 000 złotych, jak też równowartości tej kwoty w euro. Również BOŚ – Bank Ochrony Środowiska proponuje swoim klientom obniżenie marż i zrezygnowanie z prowizji, jeśli tylko klient zobowiąże się do wypełnienia kilku jasno sformułowanych warunków.
Bez trudu można zauważyć, że banki wychodzą naprzeciw oczekiwaniom różnych klientów, szukając szansy na pewny zysk. Te dążenia stwarzają korzystną okazję dla przeciętnego obywatela, który, w wyniku funkcjonowania szerokiej konkurencji (czegoś na kształt współzawodnictwa), może zdecydować się na najbardziej pasujący do jego sytuacji kredyt. Jakkolwiek jest to zobowiązanie długoterminowe, niejednokrotnie dość poważne, to prawidłowo dobrane raty, a także inne, poboczne warunki umowy, mogą pozwolić nam spać spokojnie we własnym, wymarzonym domu.
(Nie)Oszczędzający kredyt refinansowy
Własne cztery kąty, kto o nich nie marzy? Ponieważ w Polsce żyje się coraz lepiej, coraz częściej ludzie sięgają po kredyt hipoteczny, a przy tym coraz więcej klientów taki kredyt otrzymuje. Niestety niedługo po zaciągnięciu takiego kredytu, okazuje się, że sam kredyt jest dość uciążliwy i niekorzystny. W takich przypadkach można zdecydować się na refinansowanie kredytów. Jest to narzędzie, dzięki któremu można zaciągnąć nowy kredyt hipoteczny na znacznie korzystniejszych warunkach. Korzyści, jakie oferuje kredyt refinansowy nie zawsze jednak się sprawdzają i jak się okazuje, cała procedura nie była warta zachodu. Bank, który ma udzielić takiego kredytu na pewno kusić będzie niższym oprocentowaniem, a więc i zmniejszeniem raty miesięcznej. Może ona wynieść nawet 5% mniej w skali roku. Niestety przed podjęciem decyzji należy przekonać się, jak długo taka rata będzie obowiązywała, ponieważ zdarza się i tak, że banki co prawda oferują niższe oprocentowanie, ale tylko przez pewien okres. Oznacza to, że nawet jeżeli przez rok czy nawet dwa będą płacone mniejsze raty, to koszty, jakie może przynieść kredyt refinansowy, jego przeniesienie, prowizje i utrudnienia wynikające z klauzul umowy z pierwszym bankiem mogą okazać się wyższe, a wtedy naprawdę nie ma co się o taki kredyt starać. Kolejna sprawa, jaką trzeba rozważyć, to waluta oraz możliwość przewalutowania kredytu. Po trzecie należy pomyśleć o tym, jak szybko chce się taki kredyt spłacić, bo nawet jeżeli okres spłaty został ustalony na nieco dłuższy, to kredyt hipoteczny można spłacić znacznie wcześniej, a jeśli ma to nastąpić w kilka lat, to z ekonomicznego punktu widzenia refinansowanie kredytów może nie mieć sensu. Tym bardziej, że teraz banki, które de facto wypuściły na rynek kredyt refinansowy, próbują się przed nim bronić wymuszając na klientach podpisanie umów z pewnymi ograniczeniami. Ogólnie całe to refinansowanie kredytów okazuje się sporym chwytem marketingowym, który opłaca się jedynie tym, którzy zadłużyli się na długi okres czasu i nie mają zamiaru spłacić go kilka razy wcześniej. Niemniej jednak kredyt refinansowy to potężne narzędzie, które umożliwia reperowanie budżetu poprzez obniżenie rat. Uważać tylko trzeba, czy refinansowanie kredytów ostatecznie nie okaże się mało opłacalne, ponieważ klienta czeka naprawdę sporo opłat, które związane są ze wszystkimi procedurami tak w jednym jak i w drugim banku.
Doradcą samemu sobie?
Kiedy przychodzi wybrać kredyt, konto bankowe czy kredyt gotówkowy, coraz częściej korzysta się z jednego banku – poleconego przez znajomych bądź doradców. W rzeczywistości konkurencja bankowa jest tak wielka, że powinno się dokładnie zbadać ten rynek, zanim wybierze się konkretną ofertę. Pierwszym źródłem informacji zawsze będzie Internet, który zawiera naprawdę mnóstwo stron specjalizujących się w poradach dotyczących produktów bankowych. Najbardziej pomocne wydają się być liczne aktualności z bankowego świata, niemniej jednak dość dobrym narzędziem są też porównywarki ofert, rankingi kredytów oraz kalkulatory kredytowe. Mając te trzy narzędzia oraz odrobinę czasu i chęci, można samemu stać się doradcą, któremu żadne kredyty nie będą potencjalnemu klientowi straszne. Wymaga to jednak sporego wysiłku, bo by poznać kredyty od podszewki, nie wystarczy zasięgnąć informacji ze stron informacyjno-doradczych. Najlepszym informatorem będzie bank, który nie może w swych regulaminach uciekać się do ogólników, a dokładnie je tłumaczyć. Wracając jednak do samych portali, które zestawiają wszystkie oferty razem a czasem umożliwiają nawet skorzystanie z niektórych wniosków wypełnianych on-line (np. jeśli chodzi o konta bankowe, czy kredyty gotówkowe). Takie strony istnieją przede wszystkim dla tych, którym nie chce się ruszać z domu, a wiedza na temat kredytów jest im potrzebna, bo mają zamiar założyć konto bądź zaciągnąć kredyt. Porównanie ofert zazwyczaj zawiera główne dane na temat oprocentowania, a w zależności od produktu – okres kredytowania, główne opłaty i prowizje, marże itd. Ranking z kolei zawiera najlepsze według specjalistów danej strony, warunki ofert, przy czym mogą być tutaj brane różne opcje pod uwagę, dlatego też rankingi mogą w zależności od strony podawać różne pozycje. Najczęściej sprawdzane są w ten sposób głównie kredyty gotówkowe i konsumpcyjne, bo to one, jeśli chodzi o ilość, są najczęściej zaciąganymi pożyczkami. Dobre są także kalkulatory kredytowe, które po wpisaniu odpowiednich parametrów, wyświetlają harmonogram spłat oraz wysokość rat. Uwzględniają takie kalkulatory kredytowe różne kredyty, niestety podawane przez nie dane są dość sztywne i nie zawierają np. ubezpieczeń, prowizji oraz marż. Właśnie dlatego, kiedy przegląda się oferty na kredyty, trzeba od razu szukać całej oferty na stronie banku, aby przy dopełnianiu formalności nie okazało się, że spotka takiego potencjalnego klienta niemiła niespodzianka. Choć i tutaj dobrym rozwiązaniem może być wizyta doradcy finansowego w domu klienta. Takie wizyty i załatwianie formalności najczęściej są bezpłatne, a prowizję taka instytucja pobierze zgodnie z umową z bankiem.
Szybka i niedroga gotówka
Pomiędzy linią debetową a kredytem odnawialnym można by postawić znak równości, jednak to drugie może dotyczyć znacznie większych kwot. Kredyt odnawialny polega na tym, że bank na rachunku otwiera kredyt, czyli maksymalne saldo zadłużenia, jednak można je spłacać w dowolnym okresie, comiesięcznie uiszczając kwotę minimalną. Przy debecie jest tak, że nie dość, że ma on większe oprocentowanie, to jeszcze udzielany jest na krótszy okres, a jego niespłacenie często powoduje blokadę na koncie. Kredyt odnawialny w banku ma dość prostą procedurę, zresztą bardzo zbliżoną do procedury otrzymania linii debetowej. Łączy je także to, że zarówno jedno jak i drugie może mieć formę bezgotówkową, jak i jest możliwość wypłacania dodatkowych pieniędzy w kasach i bankomatach. Procedura przyznania tego kredytu jest dość prosta i zazwyczaj polega na sprawdzeniu historii rachunku, głównie wpływów i wydatków miesięcznych w ostatnim okresie, maksymalnie sześciu miesięcy, a zdolność kredytową bank obliczy na podstawie wniosku, nawet tego złożonego drogą internetową (to oferuje np. mBank). Zaświadczenie o pracy może być wymagane np. wtedy, gdy klient chciałby pożyczyć nieco więcej niż bank może na podstawie samych miesięcznych wpływów i wydatków na koncie. Kredyt odnawialny może być także przeniesiony z innego banku, bądź przyznany studentowi na podstawie określonych dokumentów. W ten sposób banki dały dostęp do tego produktu nie tylko pracującym osobom fizycznym. Na plus takiego kredytu prócz oprocentowania mówi fakt, że kredyt odnawialny w banku, jeśli jest spłacany, będzie działał jak karta kredytowa, tzn. po wpłacie określonej kwoty, znowu można nią dysponować aż do osiągnięcia maksymalnej kwoty takiego kredytu. Daje to możliwość każdemu klientowi do wykorzystania środków w każdym momencie, a oprocentowanie zazwyczaj jest niższe niż na karcie kredytowej. Trzeba jednak wziąć także pod uwagę fakt, że na kredyt odnawialny w banku mogą być nałożone roczne opłaty z tytułu korzystania z kredytu, które liczone są prowizyjnie według przyznanej kwoty kredytu. Oczywiście kredyt odnawialny to także luksus ze względu na oprocentowanie, które liczone jest nie od kwoty przyznanego kredytu, ale od salda zadłużenia, w związku z czym klient płaci realne odsetki za rzeczywiste zadłużenie, które periodycznie się zmienia. Wyżej była już mowa o tym, że taki kredyt odnawialny w banku może trwać w nieskończoność, jednak mowa tutaj jest bardziej o możliwości jego przedłużania, bo zazwyczaj spłata powinna nastąpić w ciągu dwunastu miesięcy, chyba że umowa stanowi inaczej, a spłacenie całej kwoty nie jest wymagane do przedłużenia kredytu.






